A ja wprost przeciwnie. Uważam, że w końcu ten sędzia oceniał uczciwie.
Faktycznie bardzo miły, nie stresował psa, jak młodziaki nie chciały pokazać zębów to najpierw trochę pomiział. Kiedy szczeniak się wystraszył też dał chwile żeby się uspokoił, wziął smaczka i na smaczka go uspokajał. Mam wrażenie, że w końcu sędzia który nie ocenia tylko po masie i wieku, wydaje mi się, że jego wybory były raczej trafne.