Jump to content
Dogomania

AniaiJanek

Members
  • Posts

    303
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by AniaiJanek

  1. Romka, skoro w Warszawie będziesz to koniecznie musisz zrobić Mambie wizytę poadopcyjną, proszę :D Wpadaj!
  2. Na chwile obecną mam 80 zł deklaracji.
  3. Straszne... Dzięki dziewczyny za to co robicie... W chwili obecnej mam 60 zł deklaracji. Będzie więcej tylko muszę mieć trochę czasu.
  4. Dziewczyny,jak dobrze, ze go zabrałyście...
  5. No to Andzike dawaj kandydaturę :P Musi lubić dzieci, dogadywać się z sukami i nie być strasznie szczekliwy :P Może ją przekonam. Znam rodzine bardzo dobrze i ich psy mają u nich jak w raju. Myślą od dawna o zakupie Leonbergera ,dlatego Suri im pokazałam ale kto wie, kto wie :)
  6. Nie no jak z psami nie koniecznie się dogaduje to na pewno nie dla nich :) Szkoda bo super dom... Ale tak jak piszesz cudny pies więc jestem pewna ,że długo nie będzie czekała.
  7. Dlaczego Pan adoptował Feliksa?
  8. Sunia piękna... Koleżanka z pracy prosiła bym zapytała. Super rodzina mieszkajaca w wielkim domu z wielkim ogrodem. Czwórka dzieci (dwie pary bliźniąt 10 i 5 letnich :P), dwie suki ze schroniska...
  9. Dziewczyny, mam prośbę, wiem ,że Suri w schronisku ale czy jesteście może w stanie odpowiedzieć na któreś z tych pytań: 1) Jak reaguje na inne suki 2) Jak reaguje na małe dzieci 3) Czy jest szczekliwa 4) Czy niszczy 5) ile orientacyjnie waży?
  10. Przeczytałam wnikliwie wątek – wcale mnie nie zdziwił. Wszędzie znajdą się ludzie, których działalność nie wynika z chęci pomocy psom ale z chęci pomocy sobie. Decydując się na coś bierzemy za to coś odpowiedzialność. Już dawno czytałam o Arktiku i nie musiałyście pisać by każdy w miarę inteligentny i trochę się na ludziach znający człowiek wiedział o co chodzi. A Feliks…gdybym oddała do adopcji, sprawdzonej adopcji, do dobrego domu psa a potem ktoś oskarżył by mnie o cos czego nie zrobiłam wyjaśnienie problemu było by dla mnie najważniejsze. Jeśli perdusia nie radziła sobie z psem i otwarcie o tym mówiła i nagle pies znika, czy naprawdę osoby, które psu kibicowały nie maja prawa wiedzieć co z psem się stało? Czy problemem jest napisanie paru zdań na które wszyscy czekają? Dziwię się ,że niektórzy tego nie widzą… Dictum acerbum :) Ps. Sztuka jest otoczyć opieka takiego psa jak dziadek… Sztuką jest przemiana Tosi i Antosi…
  11. Macie moje jednorazowe 50 zł dla suni, napiszcie tylko numer konta.
  12. Pani jest wielką miłośniczką psów, to widać, to czuć. Tobi będzie tam miał naprawdę bardzo dobrze. Dla Pani nie stanowi problemu, że pies może na początku siusiać, niszczyć czy szczekać i bardzo czeka na Tobiego. Kciuki pomogły :)
  13. Po rozmowie telefonicznej z Panią mam bardzo dobre przeczucia :P Wizyta około 17:00 :)
  14. Dzisiaj wizyta więc ładnie proszę o trzymanie kciuków :)
  15. Dzieci- dziecko jest małe wiec jest czas by nauczyć psa obcowania z dziećmi. Jak przygotowaliście psa na przybycie dziecka? Nie chce powielać informacji...
  16. Kardamonka, problem szczekania można wyeliminować całkowicie. Nie wiem z jakimi behawiorystami pracowałaś ale to smutne, ze w ogóle ci nie pomogli i proponowali oddanie psa. Gdybyś była z Warszawy poleciłabym Ci super osobę ale skoro jesteś z łodzi, mam nadzieje, że może ja trochę pomogę. Szczekanie- konieczna jest obroża antyszczekowa,ALE NIE TA CO KOPIE PRĄDEM (po tej pies dziczeje, wycofuje się i są z nim jeszcze większe problemy) tylko taką psikającą sprayem cytrynowym, nie neutralnym. To jest koszt. Twój piesek jest malutki, wiec obroża to koszt 400 zł ale warto. Do tego dokupuje się spray (masz malutkiego pieska (chyba?) więc pewnie to koszt koło 50 zł miesięcznie. Naprawdę warto. Moja Mamba w obroży nie szczeka w ogóle, jak zdejmuje do ujada jak szalona. Teraz to już praktycznie tylko noc jest bez obroży bo szczeka nawet na widok liści na wietrze :) Jak ma obrożę wie ,że ma nie szczekać bo pisanie w nos to nic miłego :) Ten problem więc mozna wyeliminowac w 100%. Nie znam psów, którym by to nie pomogło. Gryzienie- może i obroża pomoże, podejrzewam, że ruch krtani przy gryzieniu może być podobny do tego przy szczekaniu... Pies gryzie ludzi którzy was odwiedzają bo się boi. Musi wiedzieć ,że przyjście kogoś to przyjemność. Przed drzwiami postaw coś co będzie dla psa bardzo atrakcyjne i czego nie ma na co dzień (np żwacze do kupienia w sklepach dla zwierząt). Zawsze jak ktoś wchodzi daje psu smakołyk. Potem daje go jeszcze jak już się usiądzie. Pies musi wiedzieć , że przyjście kogoś to frajda a nie zagrożenie. kolejna rzecz, musisz znaleźć dźwięk który będzie oznaczał ,że pies robi źle (najczęściej gwizdek ale moje psy się go nie boja wiec wybrałam pokrywki od garnka- wale jedna o druga). Za każdym razem jak pies robi coś źle to używasz tego dźwięku. Przestaje i zachowanie sie niweluje.
  17. Romka, jakby co, żaden problem, to 15 minut ode mnie
  18. Z jakiego miasta jesteście?
  19. Do dzisiaj dziękuje Anicie ,że dała mi szanse i nie oddała Mamby komuś innemu, paskuda przeceiż cieszyła się DUŻYM zaintersowaniem :) Poczytałam o jamnikach. Zgadza się w 200%. W skrócie, to zgadza się na pewno: Potwornie inteligentne, tak samo jak inteligentne jak uparte, potwornie szczekliwe, jak zostają same w domu to non stop szczekają :P Kochają miłością zaborczą więc często jest konflikt z innymi psami, wymagają dużo ruchu a nie ja wszyscy myślą wystarczy krótki spacer (mamba jest tak aktywna na spacerach jak Frida a Frida to wariatka) :) Więc zgadza się. Co do sikania do łóżka to ich trenerka mówi, że 100% zaznacza ,że to jej łóżko i ,że to dlatego ,że z nami śpi. Ale próba oduczenia spania z nami zarówno Mamby jak i Fridy to masakra. Obie wracają jak bumerang a jak w końcu się poddadzą to i tak wracają jak zaśniemy i budzę się zdrętwiała bo jedna leży mi na głowie druga na nogach :P Co do podkładów to po tym jak byliśmy zmuszeni kupić nowy materac bo tamten mimo, że miał rok nie nadawał się do niczego kupiłam w sklepie medycznym taki pokrowiec nieprzemakalny więc sam materac jest już bezpieczny ;) Jak nas nie ma to nie mają otwartej naszej sypialni, nie ma szans :P Pokoju bym nie miała, zjadły by pewnie cały :D
  20. A jakie są jamniki :P ?Nie znam się na jamnikach ale pewnie jest tak jak mówisz :P Mamba to bez wątpienia najkochansza paskuda jaka znam :P A jak warczy jak jej się coś nie podoba ;) Oczywiście nasze spojrzenie z politowaniem wystarczy by przestała ;) Kluska waży 15 kg :P I nie jest gruba, tylko trochę większa :P
  21. UWAGA WYPRACOWANIE! Nie wiem ile Mamba jest już z nami ale mam wrażenie, że było od zawsze. Każdy kto ją pozna mówi, że nie ma drugiego tak lgnącego do człowieka psa. Mamba jest wszędzie. Nie mam szans zamknąć drzwi od łazienki gdy jestem sama w domu bo Mamba wyje pod łazienką w niebogłosy. Nie ma możliwości by pójść do któregokolwiek z pokoi i nie mieć przy nodze Mamby. Cały czas siedzi nam na kolanach. W tej kwestii jest paskuda bardzo rozpuszczona. Wskakuje na kolana jak się siedzi na krześle, śpi tylko wtulona w nas lub leżąc na nas. Non stop pcha głowę i kładzie na ramieniu. Jak by mogła to by się przykleiła i nie odkleiła. Dopiero po tak długim czasie mogę powiedzieć, że Mamba i Frida się pokochały. Najpierw się nie cierpiały, potem zaczęły tolerować a z czasem trochę lubić. Od jakiegoś czasu jednak widać, że żyć bez siebie nie mogą. Co ciekawe to Frida- większa i pierwsza w naszym domu jest w pełni Mambie podporządkowana. Nie ma już walk o miskę, często jedzą obie z dwóch misek na raz, nie ma spiec o smakołyki, zabawki. Są jednak potwornie zazdrosne o siebie jak przychodzą goście. Frida kocha każdego kto wchodzi do domu, Mamba tych których już zna. I jak wchodzi ktoś znajomy obie skaczą. liza ,szaleją i wtedy nieraz dochodzi miedzy nimi do spięcia –widać ,ze sa zazdrosne. Podobnie nie raz na spacerze. Często chodzimy na pole i obie szaleją z innymi psami. Jak jest dużo psów to nigdy nie ma problemu ale jak bawią się obie z jednym psiakiem, to zawsze się zetną i zaczną gryźć. Na szczęście ich akcja trwa nie dłużej niż 20 sekund a jak się wydrę to przestają ;) Mamba przestała wreszcie jeść każdego napotkanego śmiecia. Reaguje na ‘fuj’ i puszcza to co zaczęła żuć, zaczęła też gardzić suchą karmą i dopomina się gotowania. Jest niesamowita jeśli chodzi o zabawki typu pluszaki. Kupuje je na tony w hurtowni. 5 minut zajmuje jej wyprucie pluszu z całej maskotki a potem pół dnia latają z Fridą i ciągną zwłoki zabawki. Kochana jest. Janek, który jak wiemy sceptycznie podchodził do mojego pomysłu o drugim psie bardzo Mambe pokochał i ciągle powtarza, że nigdy nie widział wdzięczniejszego psa. Problemy, które mamy z Mambą są tylko dwa. Jeden to taki, że szczeka w niebogłosy non stop jak wiejski burek na łańcuchu. Zużywa 4 wkłady do obroży antyszczekowej miesięcznie. Bankrutujemy ;) No i drugi , którego nie umiem rozwiązać- może ktoś ma jakiś sposób? To sikanie na łóżko i kanapę. … Mamba nie sika w domu, nie załatwia się, jak bardzo chce to wyje pod drzwiami idziemy ale zawsze jak zmienię pościel bądź koce na kanapie to leci i sika… I nie ma zmiłuj. Ciężko przy tylu osobach w domu dopilnować by drzwi były ciągle zamknięte… Na łóżko sika też ze strachu. Jak na nią krzyczymy, jak coś nam np. zje to od razu do łóżka i sika małpa jedna :P Jakieś pomysły? Na koniec wypracowania chciałam się z wami podzielić dziwnym spostrzeżeniem. Wiele lat pracowałam w domu dziecka i jak patrzyliśmy na dzieci z DD, często i na ich zdjęcia, które sami robiliśmy, widzieliśmy, ze te dzieci się nie uśmiechają, ze maja takie sztuczne , przyklejone uśmiechy, które właściwie uśmiechami nie są. Dopiero jak spotykaliśmy po latach te dzieci do których się szczęście uśmiechnęło zobaczyliśmy co to jest uśmiech. I tak jest z naszą Mambą… W ostanim czasei zasadniczo zmienił jej się wyraz pyska. Już nie ma wiecznej miny spaniela ;P Teraz się uśmiecha. Ja to widzę :) PS. Anita mignęło mi, że Mamba jak do Ciebie trafiła ważyła 11 kg…. Idziemy więc na dietę ;)
  22. Boże, biedne psiaki... Gdybym tylko miała warunki... Popytam znajomych, może ktoś przygarnie na DT...
  23. Mogę pogadac z mężem czy by mnie nie podrzucił- dobra droga tam jest, Janek zna na pamięć bo też tam pracuje ;)
×
×
  • Create New...