A ja wolę merytoryczne konkrety i porządek finansowy, niż emocjonalne rozedrganie i nie daj Bóg załamanie, oj oj oj, co to to nie!!!!! Pod tym się podpisuję:)
AtKo wracaj, czekamy, raz raz załatw co spaprane i po sprawie:):):), przynajmniej finansowo... A, że AtKa da radę pokazała, konstrukcja psychiczna to silna, dzielnie znosiła Misia w DSie koszmarze, pocieszała Nas jeszcze. Psiak już odebrany na szczęście, ufff:)