zlota_wilga
Members-
Posts
99 -
Joined
-
Last visited
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by zlota_wilga
-
Ja, odkąd pożegnałam Miśka, nie mam zwierza, w dużej mierze ze strachu (uśpienie go po wspólnych 11 latach było traumą) oraz przez tryb życia jaki obecnie prowadzę. Do tego te cztery lata luzu chyba mnie trochę rozleniwiły ;) no i nie musiałam już pędzić biegiem do domu, żeby wyprowadzić psa. I nie powiem, nie bez obawy niebawem w moim domku znowu zamieszka piesek. Plus sytuacji jest taki, że pracuję na swoim i godziny mogę elastycznie dopasowywać, więc to tylko kwestia dobrej organizacji dnia i chęci. Nawet ostatnio złapałam się na tym, jak bardzo dni przeciekają mi przez palce a bez tych wspólnych regularnych spacerów czuję się tak jakby mój organizm zastygał. to prawda, że docenia się, jak się straci, niezależnie od tego co to jest :)
-
A może w ogóle się nie zmieniło? Obojętnie, pieska, kotka, chomika czy rybek. Mój pierwszy wyproszony pies (znajda z resztą) zamieszkał u nas gdy byłam w 7 klasie podstawówki a on był młodym pięcioletnim lekkoduchem. Od tego dnia euforia w związku z jego pojawieniem się nigdy nie osłabła, zmieniała się tylko wraz z moim dorastaniem. Lamenty mamy że dla mnie to zabawka i po dwóch przysłowiowych tygodniach obowiązki związane z utrzymaniem psa spadną na nią (a pracowała wtedy na dwa etaty) ale nie spadły. Od Jego pierwszego dnia u nas po kres życia był mój i tylko mój. Wyprowadzałam o każdej godzinie, nawet nad ranem czy w środku nocy, gdy miał nagłą potrzebę. Lecznice, operacje, zawsze mu towarzyszyłam. A On mi we wszystkich pięknych chwilach. Nawet w mojej pierwszej w życiu pracy :) I wszędzie gdzie tylko mogłam zabierałam go ze sobą. Czego mnie nauczył? > odpowiedzialności za życie > obowiązkowości > w naszej rodzinie wiele się zmieniło - więcej czasu spędzaliśmy wspólnie > a moja mama, która była tak bardzo przeciwna jego pojawieniu się u nas, po roku nie widziała poza nim świata Mogę śmiało powiedzieć, że byłabym teraz inną osobą, gdyby Go nie było w moim życiu :)
-
Alergia umiarkowana "na psa" a pies w domu
zlota_wilga replied to zlota_wilga's topic in Wszystko o psach
Wiem, że nie można, ale liczę na to, że jeśli w kontaktach z psami naszych przyjaciół mąż nie ma żadnej reakcji alergicznej to ostra a co najmniej poważniejsza alergia na pewno jakoś dałaby o sobie znać - chociaż ekspertem nie jestem i mogę być w błędzie. Na przykład w pomieszczeniu w którym przebywa kot on od razu zaczyna kichać, zatyka się nos a po ok dwóch godzinach zaczynają się duszności. Nie ma innej opcji, musi być tylko dobrze! :) -
Alergia umiarkowana "na psa" a pies w domu
zlota_wilga replied to zlota_wilga's topic in Wszystko o psach
hej ann -> ja wiem, masz rację, że to nie tylko kwestia sierści. Z resztą, przemaglowałam to i inne fora pod kątem alergii chyba wzdłuż i wszerz ;) Po prostu laboratorium miało w swoim zakresie tylko to jedno badanie, dlatego zrobiliśmy je jako pierwsze. Założyłam, że jeśli wynik wyjdzie ujemny i test nie wykaże alergii to mąż zrobi kolejne, dla pewności. Odrzuciłam je w momencie, gdy wyszło w teście na sierść umiarkowana alergia. Bo w tej sytuacji to już nie wiele zmienia (chyba) A właśnie, wyczytałam w sieci, że w lepszych sklepach zoologicznych zdarzają się preparaty do rozpylania w mieszkaniu, które mają za zadanie złagodzić działanie alergenu. Spotkaliście się z czymś takim czy to tylko wymysł marketingowców? -
Alergia umiarkowana "na psa" a pies w domu
zlota_wilga replied to zlota_wilga's topic in Wszystko o psach
Dziękuję Wam za odpowiedzi. Tak też zrobię. Weźmiemy psa na początek tymczasowo i będziemy obserwować reakcje, wdrożę intensywny system "sprzątania, wietrzenia i prania z czesaniem futra ;)" na szczęście nie mam w domu dywanów, firanek i obić, które mogłyby jakoś intensywnie gromadzić alergeny - musi być tylko dobrze :) btw: jestem trzecia w kolejce do adopcji Nutki (z wątku o psinach szukających domku), pewnie mi się nie uda, ale znalazłam inne psiska z tamtego schroniska, o które powalczę. A co :) Musi być tylko dobrze! -
Mąż zrobił test z krwi na sierść psa i wynik wyszedł 3,06 -> klasa 2 -> alergia umiarkowana. I się podłamałam. Nastawiłam się na to, że niebawem przywieziemy psa -> początkowo miał to być Bolończyk, ale ja jednak wolałabym psa ze schroniska, mimo wszystko. No i jestem w kropce. Mąż przebywa z psami i nie ma oznak alergii, dlatego sądziliśmy, że na alergii na kota (potwierdzona testami) się skończyło. Ale coś mnie tknęło i posłałam go na te testy, na wszelki wypadek i wyszła alergia niewielka. No i nie wiem co robić. Nie chcę narażać ani męża, ani psiny, gdy facetowi alergia zacznie dawać czadu, bo kiedyś może tak się zdarzyć. Nawet pomyślałam o tym przez chwilę, żeby dogadać się z wolontariuszką na to, że weźmiemy psa na tymczas na początek, żeby sprawdzić reakcję, ale skoro w wyniku wyszła alergia niewielka to oznacza, że uaktywnić może się dopiero po jakimś dłuższym czasie. Ja wiem, że paradoksalnie na jednego psa można być uczulonym na innego nie, ale nie chcę żonglować psim życiem, o ile my zrozumiemy sytuację, to jak ją wytłumaczyć znajdzie ze schroniska? No nie wyobrażam sobie tego. Co zrobilibyście na moim miejscu w takiej sytuacji? Odpuścić?
-
Ooo to jak u mnie pojawi się moje szczęście, będę mogła na priva podpytać Ciebie o różne takie tam? ;) złote rady zawsze w cenie! :)
-
Rodzice z rodowodem, ale szczenię bez
zlota_wilga replied to zlota_wilga's topic in Zakup psa rasowego
Mój kudelek (słusznych rozmiarów) spał ze mną na jednoosobowym rozkładanym fotelu i było ok. Czasem brałam miśka w jedną rękę, kołdrę w drugą i na śpiąco szłam do mamy do łóżka a pies... za mną. Ja kładłam się od ściany, on obok mnie, grzbietem w moją stronę a łapami do mamy, po czym tak niby od niechcenia, mocno je prostował, spychając mamę z łóżka ^^ To były czasy :)) -
Rodzice z rodowodem, ale szczenię bez
zlota_wilga replied to zlota_wilga's topic in Zakup psa rasowego
[quote name='jefta']" Ty bierzesz małego pieska i skoro już tak przeżywasz jego przyszłą tesknotę za gniazdem to obawiam się, że mimo twardych postanowien ten pies i tak skończy w łóżku ;) mówi się, że właściciele psów dzielą się na tch co śpią z psami i na tych, którzy się do tego nie przyznają ;):evil_lol:[/QUOTE] amen! ja też wiem, ze będzie ze mną spała, albo spał ;) wszystkie sierściuchy, łącznie ze świnką morską i kotem zalegały w moim łóżku. Jedynie chomik perfidnie się wymigał :)) Po prostu czytam ostatnio różne książki o wychowaniu psów, w niektórych wręcz straszą, że zezwolenie psu na spanie w łóżku z właścicielem to robienie sobie samemu krzywdy, bo takie zwierze nigdy nie będzie słuchało właściciela i będzie robiło co chciało. Trudno mi jeszcze wyczuć, co jest przewrażliwieniem i maniakalną restrykcją a co życiową poradą dla takiego laika jak ja. [B]milamini [/B]- jeju, ale jesteście kopalnią wiedzy, a ja taka zielona pietruszka, kiedy ja to wszystko będę wiedzieć? :) Z tym narzucaniem to chyba intuicyjnie wiadomo, że trzeba dać czas - jak przytaszczyłam kiedyś kota ze schroniska, byłam przekonana, że schowa się pod regał i przez tydzień nie wyjdzie, a szczylek 3 miesięczny pierwsze co zrobił? obleciał z zadowoleniem wszystkie pokoje i kąty, potem zaliczył kuwetę w łazience a po godzinie dobrał się do odkurzacza. W szoku byłam:) no ale on wprawiony w bojach bo ze schroniska z innymi kocurami. Dzieci nie mam, więc co najwyżej młode może mieć tylko mnie po dziurki w nosie :)) -
Rodzice z rodowodem, ale szczenię bez
zlota_wilga replied to zlota_wilga's topic in Zakup psa rasowego
No i tego się obawiam, serducho mi pęknie z żalu jak młode zacznie cierpieć i jestem pewna, że poczuję się jak złodziejka a co najmniej porywaczka. [QUOTE]w domu pozwolalam spać z nami w łóżku i szybko zapomniała. [/QUOTE] A nie obawiałaś się tego, że przyzwyczai się i już tak zostanie? :) Chyba ciężko potem psiaka oduczyć spania w łóżku -
Rodzice z rodowodem, ale szczenię bez
zlota_wilga replied to zlota_wilga's topic in Zakup psa rasowego
Jak dla mnie to nie ma innej opcji, jestem pewna, że jak tylko szczeniak mnie zobaczy, to od razu zapałamy do siebie bezwzględną miłością i uwielbieniem po wsze czasy, no nie może być inaczej! ;) oczywiście żartuję i na pewno będę ostrożna, żeby młodego nie wystraszyć / przytłoczyć swoją postacią :) a z ciekawości, opowiada się o procedurze rezerwacji i zakupu, potem przyjazd (najazd? ) nowych właścicieli, którzy radośnie wracają do domu z nowym towarzyszem. A czy zdarza się, że młode wcale nie chce? jest osowiałe, tęskni za poprzednimi domownikami, rodzeństwem i rodzicami? jest nieszczęśliwe w nowej sytuacji? Bo w pewnym sensie wydzieramy je z jego pierwszego środowiska, innego nie zna, nawet o zdanie nie można go zapytać ^^ W jaki sposób zminimalizować młodemu skutki pojawienia się w nowym domu? Przecież nie musi od razu mu się to podobać. Czy może jednak za bardzo filozofuję? ^^ -
Rodzice z rodowodem, ale szczenię bez
zlota_wilga replied to zlota_wilga's topic in Zakup psa rasowego
Dziękuję. Tak, dużo i często przemieszczam się samochodem i chciałabym psiaka zabierać ze sobą, wszędzie gdzie się da. Pamiętam, że moje kocisko strasznie nie lubiło wycieczek samochodowych, no ale on nie był do tego nauczony a poza tym, każde wyjście z domu bardzo go stresowało. Nie chcę, żeby sytuacja powtórzyła się w przypadku pieska. -
Rodzice z rodowodem, ale szczenię bez
zlota_wilga replied to zlota_wilga's topic in Zakup psa rasowego
aaaa to wszystko jasne :))) dzięki! -
Rodzice z rodowodem, ale szczenię bez
zlota_wilga replied to zlota_wilga's topic in Zakup psa rasowego
O, jak pojadę w styczniu podpisywać umowę, to zawiozę swój kocyk, żeby już nabierał zapachu. A co to jest "szureczek" ? :) Przepraszam, ale to będzie moje pierwsze w życiu szczenię stąd tyle pytań :) -
Rodzice z rodowodem, ale szczenię bez
zlota_wilga replied to zlota_wilga's topic in Zakup psa rasowego
Dziękuję! :) Pozwolę sobie tutaj jeszcze na jedno pytanie - takie bardziej organizacyjne - po szczenie pojadę samochodem, od mojego miejsca zamieszkania to jakieś 6 godzin jazdy. Jak prawidłowo i bezpiecznie przewieźć malucha? Czy w transporterku maluch nie będzie czuł się jak w klatce, nagle oderwany od "rodziny" i miejsca, w którym do tej pory się chował. A co z załatwianiem się po drodze? 6 godzin może być dużo dla niego, prawda? a przy okazji, miłego tygodnia! :)) -
Rodzice z rodowodem, ale szczenię bez
zlota_wilga replied to zlota_wilga's topic in Zakup psa rasowego
ale się cieszę! dziś rozmawiałam z panią z innej hodowli i miałam szczęście, sunia dopiero niedawno była kryta. Jak powiedziała, szczenię będzie do odbioru na przełomie marca i kwietnia. Dostanę kartę szczepień, książeczkę i metrykę, rodowód mam wyrobić sama (ale o tym już czytałam). O rany, ale się cieszę :) to będzie wspaniała wiosna! :) A odnośnie tamtej hodowli, to zrobiłam to dzisiaj, nie można być obojętnym na taki proceder. -
Rodzice z rodowodem, ale szczenię bez
zlota_wilga replied to zlota_wilga's topic in Zakup psa rasowego
Dzięki za odpowiedzi. Wolałam zasięgnąć języka, bo laika łatwo przerobić na szaro. Poszukam innej hodowli :) -
Odwiedziłam wczoraj hodowlę, której dane znalazłam na stronie związku kynologicznego. Hodowla domowa, widziałam i rodziców i szczeniaki. Właścicielka pokazała mi rodowody rodziców. I teraz tak - trzy szczeniaki, męska trójka ;) ale pomimo tego, ze rodzice mają rodowody, to psiaki ich mieć nie będą na razie, ponieważ suka nie dokończyła zaliczania wystaw (czy jakoś tak). Co o tym sądzić? Wierzyć w takim wypadku w czystość rasy szczeniaka? Mi nie zależy na rodowodzie pieska, ponieważ nie będę go wystawiała ani rozmnażała. Natomiast chcę mieć pewność 100% czystości rasy, ponieważ wolę aby to był zakup przemyślany.
-
cześć! ja co prawda jestem jeszcze na etapie poszukiwania szczeniaka, ale mam nadzieję, że nie macie nic przeciwko temu, żeby przyłączyć się do Was :)
-
Od jakiegoś czasu regularnie czytam ogłoszenia w sieci o sprzedaży szczeniąt bolończyków. Napisałam do kilku hodowli, których dane znalazłam w stowarzyszeniu kynologicznym, ale kolejnych szczeniaków spodziewają się dopiero za ok rok. Z kolei w ogłoszeniach na popularnych serwisach często sprzedawcy piszą, że szczeniaki są po porodowodowych rodzicach. Jak ma to się do rzeczywistości? Jestem kompletnym laikiem w temacie i nie potrafię stwierdzić, na co zwrócić uwagę, żeby nie naciąć się na "mieszańca" Ponieważ mam w domu alergika, zależy mi na tym, żeby piesek nie okazał się po części "mieszańcem" w jakiejś linii. Może błędnie rozumuję, jesli tak, to wyprowadźcie mnie z błędu. Czy skoro Ci sprzedawcy piszą, że szczeniaki są po rodowodowych rodzicach a dokumenty do wglądu na miejscu, to nie powinni być gdzieś oficjalnie zarejestrowani? Gdzie jeszcze szukać namiarów o hodowlach, jeśli stowarzyszenie kynologiczne ma tylko dwa wpisy?
-
Witaj bardzo dziękuję za odpowiedź, zwróciłaś mi uwagę na aspekty, które nie przyszły mi wcześniej do głowy. Na zdrowiu nie ma co oszczędzać, dlatego faktycznie zastanowię się nad psem rodowodowym. Na początek poszukam jeszcze fachową literaturę na temat wychowania szczeniaka i poczytam dyskusje na forach, bo może się okazać, że ja jednak nie nadaję się do wychowania szczeniaka ^^ wszystkie psy które miałam były wzięte ze schroniska, duże i odchowane :)
-
Witajcie, chciałabym Was prosić o garść praktycznych informacji o tej rasie. Mój mąż jest alergikiem (uczulonym na koty) i weterynarz zaproponował nam Bolończyka. Podobno te psy mają specyficzną sierść, nie wydzielającą alergenów. Na wszelki wypadek i tak zrobimy testy, ale ja nie o tym. chciałabym się dowiedzieć: > jak te pieski znoszą samotność? - czytałam, że są bardzo towarzyskie. Oboje pracujemy (ja po 8h jestem już w domu) z resztą, często będę mogła zabierać pupila ze sobą do pracy. No ale będą sytuacje takie, że pies będzie musiał sam zostać w domu > w jakim wieku bierze się psa z hodowli? Przez 11 lat miałam psa (przygarniętego ze schroniska, gdy miał 5 lat) i niestety nie wiem jak "wychowuje" się szczeniaki. Czy pieski, które bierze się z hodowli nauczone są już np. sikania na podwórku? > polećcie wątek lub tutorial, w którym wyjaśniono zasady kupowania psa z hodowli - na co zwracać uwagę, info o płatnościach, na czym polega "rezerwacja" szczeniaka, itp. Wszystkie moje zwierzęta były ze schronisk i pojęcia nie mam jak organizuje się taką akcję kupowania szczeniaka z hodowli :oops: > czy jest ranking polecanych hodowli, takich sprawdzonych i rzetelnych? Nie zależy mi na psie z rodowodem, ponieważ ma być przyjacielem do towarzystwa a nie zwierzem wystawowym z góry dziękuję za pomoc :)