Jump to content
Dogomania

karmelcia

Members
  • Posts

    572
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by karmelcia

  1. no ok,dzieki bardzo,wkoncu oddam sasiadowi,bo juz mi chce glowe urywac!znajomy nadal nie chce sie okreslic BURAK JEDEN a ja rozwazam przewiezienie Jjacksona pociagiem....to 22 zl nie wiem ile kosztuje bilet dla psa,tylko obawiam sie jak chlopak zareaguje na pociagi.....ludzi itp....
  2. dziewczeta,jesli potrzebujecie dt to ja pod koniec mc bede miec miejsce ,ale moj tymczas jest platny,mieszkam na wsi w kamienicy opieka 24 h.przyjmuje rowniez do siebie psiaki na tzw dozywotni dt,w razie co piszcie na pw,pozdrawiam
  3. nie ma sprawy,polecam sie na przyszlosc!!!
  4. rewelacja,same dobrze newny!!!1trzymanie kciukow jednak dalo rezultaty!!!!a co do zmian....chyba gorzej niz u mnie mu nie bedzie,bynajmniej nie bedzie sie nakrecal po kilkanascie razy na dzien....
  5. tak!!!!!!!!!!!!
  6. wiecie dziewczeta,maz tej dziewczyny dopiero w chwili gdy Pufek mial u mnie zostac uswiadomil sobie jak bardzo sie do niego przywiazal...poplakal sie i PSIAK WROCIL DO DOMKU!!!ciesze sie ze trafilam im sie na drodze i ze doszli do tego...oby wiecej takich przygod hahaha 13 byl szczesliwym dniem dla Pufcia
  7. no oby!!!!!podobno jest swietna wiec nie zaszkodzilo napisac.....
  8. a ja z kolei mam takiego newsa!! Napisalam do Furciaczek ona tez umie pracowac z psami takimi jak Jackson i dziewcze sie zainteresowalo....wyslalam jeje namiary na jego watek.....i przy okazji zapytalam o zaklinaczy.....zobnaczymy co odp.....moze akurat....ona bedzie umiala pomoc i koszty beda mniejsze!!!!!!
  9. i jest info Pufcio u mnie byl ale.....PANSTWO NIE UMIELI SIE Z NIM ROZSTAC i wrocil z nimi do domku,ciesze sie jak diabli ze wizyta u mnie uswiadomila im jak bardzo go kochaja i zycie bez niego bedzie smutne!!!pozostaje mi tylko zyczyc im wszystkiego najlepszego na NOWEJ LEPSZEJ DRODZE ZYCIA!!!!!!FAJNIE BYLO cIE POZNAC CHLOPAKU,BADZ SZCZESLIWY
  10. towarzystwo to Jackson ma 2 boksie z ktorymi swietnie sie dogaduje,ale niestety nie nawidzi moich sasiadow i ich psiakow(gdzies na watku sa opisane akcje)co powoduje ze spaniel dostaje swira totalnego
  11. kurcze to lipa...ech,ja juz niestety nie mam pomyslow jak to ogarnac,jeszcze troszke to mozg mi wybuchnie od myslenia....oczywiscie korzystajac z okazji ze chodze do szkolki i troszke mam tych ludzie w grupie plus wykladowcow wypytalam wszystkich czy moze by sie nie skusili,albo czy moze znaja kogos kto chcialby przygarnac wariata ale nikt nie chce!!!!!co do transportu do wrocka,koles sie jeszcze ZASTANAWIA **** jakby bylo nad czym .....albo ,albo.....
  12. hej ,hej u Wiesi wszystko ok,troszke ja podcielam,wiec wyglada duzo lepiej ,zadnych super rewelacji nie ma ,no ale nie oczekujmy ze bedzie dziewczynka fikac koziolki....drepcze sobie jak zawsze ale juz wiem na pewno ze nie lubi deszczu i jak leje to Wieslawa nie chce wychodzic,poza tym zdarza jej sie podczas snu NAROBIC,BIDULA wiec regolarnie musze ja niestety kapac nawet codziennie bo smierdzi jak zrobi kupke a potem w tym spi.ale znosi to dzielnie,dupka nadal jej zarzuca ale to juz sie raczej nie zmieni,czasem ma dni ze nie ma apetytu,za to duzo pije ale chyba nie ma powodu zeby wpadac w panike,bo jak nie zje sniadanka to miska stoi caly dzien i sobie podjada po troszku.jest bardziej kontaktowa,lubi klasc lepek na kolanach jak siedze z nia na podlodze wtula sie i zasypia tak przy tym potwornie chrapiac.jak uda mi sie trafic sasiada to zrobi mi fotki i wrzuce Asi na maila,niestety nie wiem czemu ale nie umiem ,lub sie nie da wrzucic od razu na dogo.....tak wiec Wiesi czas plynie spokojnie.pozdrawiamy
  13. i jak wywiad????wiadomo juz cos wiecej o zaklinaczach????
  14. hej,ja bede miec wolne miejsce na DT niestety platnym,w zasadzie od konca mc ale jak spawa jest mega pilna...to moge go pokminic....prosze o tel,malo jestem na dogo.pozdrawiam 506174727
  15. mialam na mysli jakie to jego zycie bedzie,jak bedzie nafaszerowany prochami????nigdy nie bylam w takiej sytuacji i nie wiem jak psy znosza takie CUKIERECZKI....??????????
  16. ja ze swojej strony obdzwonilam Warszawe i nikt ich nie zna,a dziewczyna ktora jest behawiorystka w Wawie,widziala ich strone ale stwierdzila ze nie ma tam podstawowych informacji,skad sie wzieli,jakie maja kwalifikacje itp.....a co do Jacksona.....to zadajmy sobie pytanie CZY MY CHCIELIBYSMY BYC DO KONCA ZYCIA NA PROCHACH?????nie wiem moze psom to bez roznicy.....?????spedzilam z nim kilka mc,byle lepsze i gorsze dni ale najbardziej mnie przeraza ze zaczyna byc wiecej tych gorszych i ja ,jak ja....na wiele rzeczy przymkne oko,kurcze nawet to ze podgryza mi dzieciaka,jakos tlumacze sobie ,dzieciom zeby go jakos ogarnac ,zeby mu pomoc ale....ile jest takich DURNOWATYCH JAK JA?????moje szkodniki maja go dosc ale ciagle ich przekonuje ze moze jest jeszcze szansa.....ale ile jest takich rodzin????i czy Jackson znajdzie druga taka ,jak moja??????cholernie ciezko podejmowac takie decyzje ale...czasem poprostu sie nie udaje....choc sie bardzo staramy i chcemy ze wszystkich sil...zwyczajnie sie nie da......
  17. ja ze swojej strony zadzw do Germeine od bokserow,ona jest warszawska wiec moze cos o nich slyszala...... poza tym Jackson naprawde dostaje czasem swira,pomimo ze obchodzimy sie z nim jak z jajkiem wg zalecen P.Joanny i staramy sie nie dostarczac mu dodatkowych bodzcow ktore by go w jakis sposob zle nastawily on i tak jak ma HALLO W GLOWIE to zadne nianczenie go nie pomaga,ostatnio osaczyl moja Natale w lazience i biedna siedziala tam prawie 2 godz,go jak tylko chciala sie ruszyc to warczal,ja tez juz poczulam jego zeby na swoich rekach i to przy okazji dawania mu kawalka kielbasy....lub proby zapiecia smyczy,duzo udalo mi sie z nim wypracowac ale jego JAZDY wracaja i to wracaja ze zdwojana czasem sila,najgorsze jest to ze on sobie nie zdaje sprawy z tego co robi a skoro jest CHORY NA UMYSLE.....TO ZADAJMY SOBIE PYTANIE-CZY PSYCHICZNIE CHORA ISTOTE MOZE ULECZYC,ZEBY MOGLA FUNKCJONOWAC NORMALNIE?????staram sie najbardziej jak potrafie podchodzic do tego na zimno i pomyslcie....kto potem zechce takiego psa????kto wezmie sobie na kark psa z ktorym przez kolejne 10 lat bedzie musial uwazac,pilnowac ,miec oczy na okolo glowy i obchodzic sie z nim jak z jajkiem??????jakie realne szanse sa na to ze ZAKLINACZE go ULECZA na tyle zeby umial funkcjonowac w spoleczenstwie,rodzinie????/ja najlepiej wiem jak ciezko sie z nim zyje bylo w moim domu tyle psow i tyle roznych przypadkow.....a sama czasem zalamuje rece i wymiekam ,poprostu......moze popelnilam gdzies blad,moze nie jestem dosc wykwalifikowana ale nie moge ogarnac zeby pies z ktorym sie obchodze najdelikatniej jak tylko potrafie,zachowujac przy tym cala stanowczosc i wszelkie zalecenia,zamiast wrocic do formy psychicznie zrobil sie jeszcze gorszy.....w sumie moglabym miec to w nosie ,bo de facto za 3 tyg pojechalby do zaklinaczy ale.....wlozylam serce w jego NAPRAWIANIE i chcialabym dla niego jaknajlepiej....ale jak bedzie dla niego najlepiej??????i kto musialby go pokochac zeby byl najlepszy???????ech.......
  18. ja zajrzalam i jesli potrzebujecie dt to mam wolne miejsce,niestety moj tymczas jest platny,ale zapewniam opieke 24 h,w razie pytan dzwoncie.pozdrawiam
  19. jak juz pisalam w poprzednim poscie z kwoty do zaplaty do konca pazdziernika 750 zl wez Uru 50 zl na zaklinaczy,wiecej nie moge bo juz jestem pod kreska.
  20. i co???i co?????jak poszla zbiorka????? ps.co do dlugu to moge go rozlozyc do poczatku grudnia,dluzej nie dam rady czekac,bardzo mi przykro.
  21. co do rozlozenia kaski na raty,nie ma sprawy,do konca pazdziernika to bedzie kwota750zl????tak????to ja ze swojej strony moge jeszcze 50z tej kwoty dorzucic dla zaklinaczy,moze byc???????a co z tymi gratami ktore dalam na Jacksona????z tego tez jakis grosz powinien byc!!!
×
×
  • Create New...