Szukam i szukam faceta ale jest mega ciężko,masakra:placz:,i nadal jeszcze nie zapomniałam o Adasiu:-(:-(,tak mocno utkwił mi w sercu,jak już wydaje mi się że to jakoś ogarnęłam,na nowo wraca ze zdwojoną siłą:placz:niewiem co mam już począć,jak sobie z tym poradzić,nic mi nie pomaga