Jump to content
Dogomania

Rottka

Members
  • Posts

    149
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Rottka

  1. Może w końcu będzie to ten jedyny domek. Jak już wspominałam bez 100 % pewności nie wydam Miśka nikomu! Nie można go już narażać na tułaczkę i nic złego. I tak kiedy nadejdzie ten dzień, to będzie duże przeżycie dla Miśka i dla nas. Bardzo się do siebie przywiązaliśmy. Uwielbia mi leżeć na kolanach, zwłaszcza wieczorem po jedzonku i ostatnim spacerku. No i będzie tęsknił za Guciem, a Gucio za nim. Te ich szaleństwa ... No i trzeba uważać na mydło:mad:, bo Misiek już kilka razy wykradł mydło z kabiny i zdążył nadgryźć (całe szczęście bez skutków ubocznych).
  2. [quote name='Malwi']Rottka - da radę załatwić zdjęcia ? może namiary jakieś na znajomą ?[/QUOTE] Skontaktuję się ze znajomą, może da radę ich sfotografować, też ich rano dokarmia. Trzeba je stamtąd zabrać!!! Ja niestety nie dam rady:shake:, jak już wspomniałam mam swoją czwórkę i jednego tymczasika.
  3. [quote name='Evelka']Słuchajcie dzwonił dziś do mnie pewien Pan! Brzmiał naprawdę bardzo sensownie (żeby nie powiedzieć, że rewelacyjnie;)), ale póki co wolę jeszcze nie zapeszać... Jutro idę na wizytę przedad! W razie czego Pan mógłby jutro popołudniu podjechać, żeby poznać Miśka. Zaraz będę uzgadniała wszystko z Rottką, bo miałam dziś problemy z tel...:roll: Ale proszę - TRZYMAJCIE MOCNO KCIUKI![/QUOTE] A pan jest z Krakowa i co o nim wiesz? Dobrze byłoby żeby Misio mieszkał gdzieś niedaleko (Kraków, okolice), żebym mogła mieć go na oku;).
  4. [quote name='Fundacja Medor'][URL]http://www.bernardyn.org.pl/fundacja_zwierzat_skrzywdzonych_bernardyn.html[/URL] tu jest fundacja bernardyn[/QUOTE] Wielkie dzięki:loveu: właśnie do nich napisałam i czekam. Misio robi się kolankowym pieszczoszkiem.
  5. [INDENT]Dzisiaj moja znajoma, która mieszka koło Krakowa w Michałowicach (okolice) opowiedziała mi straszną historię. Od jakiegoś czasu po okolicy chodzi baardzo wychudzona, wystraszona bernardynka ze swoim kilku miesięcznym dzieckiem:-(. Ludzie ich dokarmiają, ale nie wiedzą skąd jest, może być któregoś z okolicznych mieszkańców (bo to osiedle jest stosunkowo nowe i nikogo z tamtych ludzi to nie są psiaki). Trzeba tym psiakom pomóc, mamuśce i dzieciakowi. Jest ktoś może z tamtych okolic i mógłby wybadać czy są to czyjeś psiaki i trzeba je stamtąd zabrać?! Musimy im pomóc:placz: Ja niestety nie mogę ich wziąść:shake:, bo sami mamy swoje dwa rotki i dwa dobermany oraz jednego tymczasa teriera. Błagam jesteście w stanie im pomóc??!! [/INDENT]
  6. Dzisiaj moja znajoma, która mieszka w Michałowicach (okolice) opowiedziała mi straszną historię. Od jakiegoś czasu po okolicy chodzi baardzo wychudzona, wystraszona bernardynka ze swoim kilku miesięcznym dzieckiem:-(. Ludzie ich dokarmiają, ale nie wiedzą skąd jest, może być któregoś z okolicznych mieszkańców (bo to osiedle jest stosunkowo nowe i nikogo z tamtych ludzi to nie są psiaki). Trzeba tym psiakom pomóc, mamuśce i dzieciakowi. Jest ktoś może z tamtych okolic i mógłby wybadać czy są to czyjeś psiaki i trzeba je stamtąd zabrać?! Musimy im pomóc:placz:
  7. [quote name='Evelka']Słuchajcie dzwonił dziś do mnie pewien Pan! Brzmiał naprawdę bardzo sensownie (żeby nie powiedzieć, że rewelacyjnie;)), ale póki co wolę jeszcze nie zapeszać... Jutro idę na wizytę przedad! W razie czego Pan mógłby jutro popołudniu podjechać, żeby poznać Miśka. Zaraz będę uzgadniała wszystko z Rottką, bo miałam dziś problemy z tel...:roll: Ale proszę - TRZYMAJCIE MOCNO KCIUKI![/QUOTE] Tylko sprawdź dokładnie domek, bo Misiek musi mieć wspaniały dom. Teraz, co się słyszy, jak ludzie krzywdzą zwierzęta, to należy podwójnie uważać:mad:. Misio uwielbia leżeć na kolanach:lol:
  8. Widzę, że nikt się już nie interesuje Miśkiem:shake:, a Misiek dalej nie ma swojego domku, chociaż bardzo na niego zasługuje!
  9. Witam Was z domu Gucia:loveu: Dawno nic nie pisałam co u Gucia słychać. Więc Gucio ma się dobrze, aż chyba za dobrze, bo robi co chce:mad:. Nie ma na niego mocnych, typowy przypadek psiego ADHD:cool3:. Aż do tej pory nie chce mi się wierzyć, że był taki "biedny" tłamszony dobek wśród tego grona. Może nie wyglądał za dobrze z tą naroślą na główce i z przekszywioną łapką, ale że nie miał wigoru, to nie do wiary. Muszę przesłać zdjęcia, żebyście zobaczyli, jak się ma Gucio. Pozdrawiam wszystkich i do usłyszenia
  10. Moi drodzy. Wiem, że znalezienie dobrego, odpowiedzialnego domu dla Miśka nie jest łatwą sprawą (dla innych psiaków na forum i w schroniskach też):shake:. Decyzja o posiadaniu zwierzaka może być szybka i z reguły nieprzemyślana, czego efektem są te wszystkie porzucone bidy. Sami jesteśmy posiadaczami 4 "niechcianych" psiaczków i 2 kociaków:lol:. Mamy w sumie szóstkę przekochanych i najukochańszych czworonożnych domowników:loveu:(P.S. obecnie siódemkę wliczając Miśka:lol:). Choć przyznam, że czasami dają popalić:angryy:, ale zrobią te swoje maślane oczki i człowiek wymięka:oops:. Zwierzak, to duża odpowiedzialność, z czego wiele osób nie zdaje sobie do końca sprawy, a poza tym wiele osób traktuje zwierzaki przedmiotowo, a nie podmiotowo:shake:. Posiadanie jakiegokolwiek zwierzęcia zobowiązuje. Szczepienia, leczenia w razie choroby, karmienia, opieka i bycie ze zwierzakiem codziennie i przez całe jego życie, to obowiązki, jak u człowieka, które często są lekceważone w stosunku do zwierząt, niestety. Niestety stosunek do zwierząt często "wynosi" się z domu, jak zwierzęta były traktowane w rodzinnym domu, tak potem traktujemy je sami. Misiek jest u nas cały i zdrowy:lol:, poza małymi zadraśnięciami:oops:, które wynikają z nieustannego podgryzania się z Guciem (Gucio też jest podgryźnięty przez Miśka). Roznoszą cały dom i targają wszystko na strzępy, co wpadnie im w zęby:mad:. Są przekochane, jak śpią;). Apeluję do Was wszystkich szukajcie odpowiedzialnego i kochającego domku dla Miśka.
  11. [quote name='rita60']Przyłaczam sie do zapytania.....[/QUOTE] Pieski żyją w zgodzie, za wyjątkiem Miśka i dorosłego rotka. Obydwoje są zbytnio uparci, żeby jeden drugiemu uległ, więc żyją "na odległość". Poza tym Misiek jest coraz bardziej zazdrosny i ostatnio sam nie wie czego chce, czy chce się przejść czy chce siku. Po kastracji już nie obsikuje wszystkiego, tylko robi jedno większe siku, ale ze znalezieniem "odpowiedniego" miejsca ma czasem problem i trwa to czasem bardzo dlugo, zwłaszcza kiedy jeszcze świruje z młodym dobkiem, to wtedy już woogóle nie może się skupić na swoich potrzebach.
  12. Wieści od Miśka: Misiek od ostatnich dwóch dni ma "zły" okres:angryy:, tzn. warczy na Gucia (10-cio m-cznego dobka), jak nie świruje z nim, to na niego warczy. Istny dom wariatów. Zaczął pilnować tego, co jest na stole kuchennym i nawet, jak Gucio w tamtym kierunku spojrzy, to już Misiek warczy, jak Gucio podchodzi do mnie , by się pomiziać, to Misiek warczy, jak Gucio na niego spojrzy, to Misiek warczy. Istna masakra. Doszło juz do dwóch ostrzejszych spięć między nimi. Misiek rzucił się na Gucia, a Gucio nie pozostał mu dłużny, więc musiałam ich rozdzielać:shake:. A poza tym patroszą razem kołderkę, na której Misiek śpi i wyciągają nitki z dywanu, na któreym śpi Gucio z Tajgą (dobcią) lub z Bertą (rotką), powoli, ale sukcesywnie go skracając:mad:. Misiek, jak reszta domowników, robi się zazdrosny.
  13. [FONT=Arial]Rozmawiałam z tym Panem myśliwym i odniosłam "neutralne" wrażenie, nie złe ani też dobre. Pan mówił sensownie i widać, że ma doświadczenie z psami. Pan robi remont swoich włości, i w sumie nie wiem czy on tam mieszka czy mieszka gdzieś indziej i nie wiem czy posesja jest ogrodzona. Misiek miałby spać w sieni, bo pytałam gdzie miałby ewentualnie spać. I pytał czy je suchą karmę, bo jest samotny i nie zawsze gotuje. [/FONT] [FONT=Arial][/FONT] [FONT=Arial]Nipisałam Evelce, że bez wizyty i ekstra opinii w żadnym wypadku Miśka nie oddam nikomu! Jest, co prawda u nas mega zamieszanie z organizacją wyjść spacerkowych i spacerkami ze smyczką, szaleństwami Miśka z Guciem, ale Misiek jest przekochanym psiakiem:loveu: i zasługuje na rewelacyjny domek![/FONT] [FONT=Arial][/FONT] [FONT=Arial]Na pewno nie będę obiektywna w ocenie nikogo chętnego, bo Misiek przebywa pod naszą opieką, jest naszym tymczasowym domownikiem i skradł nam serce. [/FONT]
  14. Aha i Misiu lubi cichaczem skoczyć na łóżko i tam się rozłożyć:cool3:, ale jest zganiany z łóżka żeby się tego nie nauczył. Ma nieeziemski apetyt:crazyeye:, przypuszczam, że wynika to z ich wariactw:evil_lol:. Tak, że trawienie, też jest częstsze;), 3-4 razy dziennie.
  15. [quote name='Evelka']Słuchajcie! Dzwonił dziś do mnie pewien Pan zainteresowany Miśkiem! Mieszka z Tomaszowie Mazowieckim. W środku lasu, ma 5,5 ha terenu... Ma znajomych weterynarzy, więc psiak miałby stałą opiekę. Zgadza się na wszystkie warunki adopcji. Na wizytę zaprasza. Jest tylko jedno "ale"... Pan jest myśliwym. Chciałby, żeby Misiek Mu towarzyszył... Co o tym sądzicie? Ja myśliwych nie lubię, ale może dla jadgteriera to byłoby dobre rozwiązanie? Coś zgodnego z Jego przystosowaniem i zamiłowaniem? [U][B]Błagam poradźcie coś pilnie, bo Pan czeka na kontakt![/B][/U][/QUOTE] Jakiś telefon po długiej ciszy. Do mnie poza tym jedneym telefonem kiedyś nie było już żadnych więcej. Ja na pewno nie będę obiektywnym doradcą w tej kwestii. Chcę żeby znalazł jak najlepszy dom. Po bardzo długim czasie Misiek bawi się wreszcie z naszym 9-miesięcznym dobkiem:multi:. Jak to można wogóle nazwać zabawą;). Świrują po całym domu taranując wszystko, co stanie im na drodze.
  16. [quote name='Fundacja Medor'][URL]http://allegro.pl/jagdterier-diego-pies-w-typie-tej-rasy-szuka-domu-i1346443678.html[/URL][/QUOTE] Dziękuję za allegro:lol:. Misiek/Diego wygląda teraz duużo lepiej po strzyżeniu (zdjęcia są na stronie). Misiek jest już zaszczepiony na wszystko i jest już po kastracji :multi:. W żadnym wypadku nie nadaje się do domu z kotami i raczej bardzo małymi dziećmi. Ma bardzo duży apetyt, lecz nie tyje, bo ma dużo ruchu.
  17. Niestety do mnie nikt nie dzwonił. Misiek ma się bardzo dobrze. Zaczął się bawić 9-misięcznym dobkiem Guciem:multi:, który od początku zaczepiał Miśka. Spacerki dalej tylko na smyczce. Na początku Misiek jadł nie dużo chrupek (wolał "ludzkie" jedzenie), ale teraz pochłania chrupki jak odkurzacz, je kilka razy dziennie, w sumie wychodzi wg miarki ok. 400 g:crazyeye: (jak na takiego rozmiarowo psiaka, to nie mało). Nie tyje, ma dużo ruchu na spacerkach i kilometry robi też w domu (nie usiedzi, musi nadrobić brak ucieczek bieganiem po domu:razz:). Weterynarz powiedział, że ma dobrą wagę. Swoim psiakom kupuję też kości wołowe, żeby ścerały kamień i miały szpik, więc Misiek też dostał ostatnio kości i niesamowite, jak taki mały psiak potrafi zgryżć takie kości:crazyeye:, bo moje są zdeczka większe i nie mają z tym problemu. Karmy Miśka jeszcze trochę zostało, ale zamawiałam karmę dla reszty, więc Miśkowi też od razu zamówiłam.
  18. Misio już po obcięciu jajek:cool3:, ma się bardzo dobrze. Pan dr nie zalecał kolacyjki, bo wymiotował przed zaśnięciem, ale był bardzo głodny, więc nie miałam mu serca nie dać (jak na początku wybrzydzał, tak teraz ma wilczy apetyt:lol:). Po drodze nigdzie nie chciał się załatwiać, dopiero jak wysiadł z auta przed domem, to sikał kilka minut:crazyeye:, nie ma to jak własne podwórko;).Byliśmy właśnie na ostatnim spacerku przed spankiem i zrobił dużego kupsztalka. Bo to jest tak: rano jak usłyszą głosy lub ruchy, to psiaki gotowe do wyjścia i wychodzimy (ja z Miśkiem na smyczy, reszta luzem), przychodzimy towarzystwo głodne, dostają pół porcji a Misiek dopiero po śniadaniu po krótkim czasie lata pod drzwi i tzn. że dopiero teraz będzie kuupka. Po kolacyjce spacerek przed snem i kolejna kuupka. W międzyczasie w ciągu dnia wyjścia krótkie na podsikiwanie.
  19. [quote name='Evelka']Misio ma dziś kastrację - prawda? Trzymam kciuki! Do mnie był jeszcze jeden telefon, ale tez totalne nieporozumienie... Może jak allegro będzie na pierwszych stronach to coś się jeszcze ruszy... Dużo ludzi przegląda tylko kilka pierwszych stron... Oby![/QUOTE] Tak, Misio dzisiaj jedzie na kastrację:diabloti:. Nawet nie wie co go czeka:evil_lol:. Troszkę powinien usiąść na dupce, aura też nie sprzyjająca na jakieś jego kombinacje.
  20. [quote name='tripti']a jakby Go nie było po tych 3,5 godzinach na wycieraczce???[/QUOTE] Szukaliśmy go autem zanim wyjechaliśmy. Gdyby go nie było na wycieraczce jeździlibyśmy go szukać. Jak wcześniej zwiał, to nie było go 33 godziny i wielogodzinne poszukiwania w międzyczasie nic nie dały.
  21. Misio wygląda rewelacyjnie:loveu: Niestety telefonów nie było:shake: Misio nie nadaje się do małych dzieci, pilnuje swojego miejsca i potrafi pokazać ząbki, a dzieci nie da się cały czas upilnować. Lubi się bawić i podczas zabawy lubi "podgryzać" nie mocno, ale dla dziecka jest to bolesne. Podczas dzisiejszej mojej nieuwagi :shake:(za szybko otwarłam drzwi i nie zdążyłam zapiąć mu smyczki) Misio wybrał się ponownie na wycieczkę:angryy: Oczywiście biegał jak szalony za tropem i miał gdzieś moje wołanie i gwizdanie. Niestety musieliśmy gdzieś jechać. Po naszym powrocie po 3,5 godzinach ku naszemu zdziwieniu Misio leżał na wycieraczce pod drzwiami:multi: i bardzo ucieszył się na nasz widok:multi: i prędko chciał wejść do domu. Łobuz z niego straszny, a zarazem jest taki kochany. Jest to piesek z charakterkiem, który nie da sobie zbytnio przez inne psiaki w kaszę dmuchać.
  22. Bardzo dziękuję za ogłoszenia:lol: Dzwonił do mnie pan aż za Warszawy i Misiek przypomina mu ich psa, którego im rok temu skradziono i nie chciałby żeby go kastrować, bo znajomi myśliwi mają suczki:crazyeye:. Powiedziałam, że oddzwonimy, ale to nie jest jeszcze dla Miśka ten dom.:shake: A Misiek jest teraz jeszcze piękniejszy niż już był:loveu:. Jednak profesjonalny fryzjer robi swoje i jeszcze raz bardzo dziękujemy za to [B]ricie:multi:[/B]
  23. [quote name='rita60']Dołaczam sie do zapytań.......co u przystojniaczka ?[/QUOTE] Misiek był wczoraj planowo u fryzjera (był berdzo grzeczny) i został zaszczepiony na choroby zakaźne (nawet nie poczuł zastrzyku, bo był zaabsorbowany zapachem poprzedniego psa na stole) :lol:. W poniedziałek ma termin na kastrację:evil_lol: Jak Misiek teraz wygląda mogę określić jednym słowem BOSKO:loveu:. Z półtora rocznego chłopaka zrobił się szczeniak:lol:. Zdjęcia oczywiście będą, myślałam, że wczoraj Evelka wklei zdjęcia, bo przyjechała go sfotografować do ogłoszeń. Ale skoro nie wkleiła tutaj zdjęć, to zrobię to ja, tylko zrobię mu sesję teraz i wkleję.
  24. Misiu jest przekochanym psem. Grzeczny w domu (bez kotów). Błagam niech go ktoś przyjmie pod swój dach!!!
  25. Misiek jedzie do SPA w środę popołudniu:lol:. Niestety nikt się nim nie interesuje:-(. Ja z powodu kotów i mojego samca rotka nie mogę już długo trzymać Miśka u siebie:-(. Kombinacje wychodzenia na spacer są tak zagmatwane, żeby nie doszło do bezpiośredniego spotkania między nimi. I tak rotek z tego powodu i tak już cierpi, bo ma ograniczone poruszanie się po ogrodzie i agresja do Miśka rośnie, a kotki są w domu oddzielone żeby nie wpadły na Miśka, a spotkanie bliższe i bolesne dla kotów już było:shake: Proszę Was moi drodzy o dom, najlepiej mieszkanie dla Miśka. Ja niestety już nie dam rady:-(. Zaszczepię go jeszcze i jak nie będzie przeciwwskazań wykastruję.
×
×
  • Create New...