Jump to content
Dogomania

karolcia1509

Members
  • Posts

    2775
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    1

Everything posted by karolcia1509

  1. no wlasnie na kanapie a nie zimnym bretonie...:( Gdyby nie Lenka to pewnie długo bym sie nie zastanawiala, głowa do góry sunia nie jest jeszcze taka stara i jest piekna to jej atut:), mam nadzieje ze jest wiecej takich ludzi którzy wychodza z założenia ze jesli przygarnac psa to wlasnie wiekowego, bo one sa bez szans... aj jakie to wszystko jest okrutne:(
  2. [B]KIANG[/B] przypadkowo weszlam na watek i oczom nie wierze...:shake: TO WLASNIE U MNIE LENA ZNALAZLA DOM Jak mozesz tak pisac,serca nie masz, a podobno w schronisku pracujesz... Ogromnie sie ciesze, zreszta napewno dziewczyny które czuwaly na watku również- ze nasze diagnozy sie nie potwierdzily, ze Lena nie jest w tak zlym stanie jak myslalysmy. To chyba dobrze ze jej stan jest dobry prawda? To przykre ze posądzasz mnie o jakies naciaganie na pieniądze...jesli masz jakies pytania to zapraszam na priv, odpowiem na wszystko tylko najpierw zapytaj zanim napiszesz kolejna bzdure.
  3. Bylysmy u weta, Lenka dostala jeszcze jeden zastrzyk i przez tydzien bedziemy podawac antybiotyk, wet zauwazyl poprawe; zaczerwienia zniknely i stan zapalny przechodzi. Pani doktor wytłumaczyla mi jak sobie radzic z tymi gruczołami odbytowymi. [B]Dziewczynom z Animali serdecznie dziekujemy za wsparcie[/B], kochane wiem ze macie bardzo duzo wydatków na inne biedactwa, dlatego jesli bedzie potrzeba kolejnej wizyty u weta, to mysle ze dam sobie rade finansowo. Oczywiście o wszystkim bede informować. Poki co to moim marzeniem jest Lenka która merda ogonkiem na moj widok:loveu:
  4. Jednak nie ma to profesjonalna opieka Pani doktor:) Poświęcono nam sporo czasu. Nie kazala smarowac tym tribiotikeim który mi poradziłaś Nano. Dostala 2 zastrzyki przeciwzapalny i przeciwswieżbowy, i w domu dostala juz tabletke na odrobaczenie. Dodatkowo zauważyla jeszcze ze wewnętrzne strony tylnich udek tez są zaczerwienione. Musimy obserwowac te miejsca, okazało się tez ze gruczoły odbytowe byly dość mocno powiekszone,ale Pani doktor niezle sobie z tym poradziła:). Z menu które dostaje Lena musimy skreslic gotowanego kurczaka,a szkoda bo bardzo go lubi:( Kontrola za 2 dni, Lena jest tak ciekawa wszystkiego ze nawet po zastrzykach które dostala, nie chciala opuścic gabinetu Pani doktor:) A i bym zapomniala dupeczka Leny jest juz cięższa o 0,5kg:cool3:
  5. [IMG]http://img233.imageshack.us/i/sam0943g.jpg/[/IMG]dziewczyny pomóżcie :( Lena byla sama w domu zaledwie godzine... wrócilam i na ogonie i na pupie ma wygryzione miejsca:( obiecalam foty wiec wrzucam i te miejsca tez sa na zdjeciach. Prosze zobaczcie jak to wyglada i pewnie ktos juz sie z tym spotkal, ja niestety nie...Nie wiem czy moge zostawic ja bez kontroli, boje sire ze dalej bedzie to wygryzac, czy to wina jedzenia? prosze o pomoc...:placz:[URL]http://img853.imageshack.us/i/sam0962.jpg/[/URL][U][IMG]http://img705.imageshack.us/i/sam0974v.jpg/[/IMG][IMG]http://img839.imageshack.us/i/sam0943h.jpg/[/IMG][/U] [URL]http://img233.imageshack.us/i/sam0943g.jpg/[/URL] [URL]http://img849.imageshack.us/i/sam0969b.jpg/[/URL] [URL]http://img19.imageshack.us/i/sam0972.jpg/[/URL] [URL]http://img64.imageshack.us/i/sam0974b.jpg/[/URL] [IMG]http://img713.imageshack.us/i/sam0962u.jpg/[/IMG][IMG]http://img233.imageshack.us/i/sam0943g.jpg/[/IMG]
  6. Witamy koleżanki :bigcool: Dzis mijaja 2 tyg. jak Lena jest z nami:loveu: Ogólnie chyba juz nam troszke zaufala i wie ze bedzie z nami do końca zycia... Juz nie wyjada tak łapczywie z miski, na poczatku ile bym jej dala tyle by pochłoneła. Kilka dni miałysmy kryzys z kupka często robiła na rzadko,a mała cwaniara suchą karme omijała duzym łukiem, wiadomo jak "pani napewno zaraz poda kurczaczka z ryżem i marchewka" to sucha jest BLE :). Podaje jej tez 1x dziennie witaminy i lek na wątrobe, wiec pewnie to i pełnowartościowa karma wywołała rewolucje u psinki. Przez pierwsze kilka dni wracajac z pracy miałam różne "niespodzianki"nawet mimo ze miałą rozłożoną pieluche to narobiła obok...któregoś dnia wracam szukam kałuży i kupki...szukam szukam i NIE MA:multi: Lenka podeszla do drzwi zeby z nia wyjsc i dopiero wtedy zrobila co trzeba. Kochana jest... Uwielbia chodzić, wypuszczam ja czesto na dwór ale podwórze dzielimy z kims wiec musze na nia uważać, a na spacerki chodzilaby godzinam (tak powolutku swoim tempem)i. Na smyczy chodzi idealnie, czasami sie zapomina i nie wiem jak to okreslić PODSKALUJE tak jakby chciala biec ale tylnie łapki nie moga sie zgrać z przednim:sad:, mysle ze to wszystko jeszcze wypracujemy. I oczywiscie kitą jeszcze nie macha ale juz podnosi do góry I niech nikt nie mysli ze Lena nie ma siły;-) jesli chce cos obwąchac a ja chce isc dalej to strasznie sie zapiera-silna kobitka!:) Osiedlowe czworonogi jak na razie sa dosc wrogo nastawione,wkońcu jest nowa, ale Leniucha przechodzi obojętnie i nie słyszy ich szczekania:lol:. Nowe foty wstawie oczywiscie nawet krótki filmik mam jak śmiga na spacerku, tylko nie mam zbytnio czasu, ale pamietam o tym i obiecuje ze bedą. Pozdrawiamy wszystkie dobre dusze które przyczyniły sie do tego ze mała jest z nami:):):)
  7. nawet nie chce mysleć gdzie spala zimą? mozliwe że nawet w tej dziurze w ziemi, moze dlatego ma taki problem z chodzeniem...:( widzialam jej zdjęcie zrobione zaraz po tym jak trafiła do schroniska,wygladała na bardzo zadbana to BYŁ piękny pies, serce krwawi jak mysle co sie z nią stało przez 3 lata. Zrobie wszystko żeby teraz było już tylko lepiej:) Będzie świetnym przyjacielem, dziewczyny dziekuja za Lenkę:loveu::loveu::loveu:
  8. wiec tak jak obiecałam są foteczki:) Pani doktor juz dzwoniłą i wieści są bardzo dobre, z moczem też ok. tylko badanie wątroby wykazało ze jeden ze wskażników jest wyzszy, ale nie niepokojący, można jej ewentualnie podać sivimarol. Wiec stan suni jest dobry:)
  9. [IMG]http://img560.imageshack.us/img560/5153/sam0802.jpg[/IMG] [IMG]http://img713.imageshack.us/img713/4868/sam0803f.jpg[/IMG] [IMG]http://img705.imageshack.us/img705/6404/sam0805.jpg[/IMG] [IMG]http://img852.imageshack.us/img852/9743/sam0807.jpg[/IMG]
  10. [IMG]http://img823.imageshack.us/img823/3432/sam0781n.jpg[/IMG] [IMG]http://img715.imageshack.us/img715/2715/sam0784k.jpg[/IMG] [IMG]http://img820.imageshack.us/img820/2447/sam0778j.jpg[/IMG] [IMG]http://img508.imageshack.us/img508/8189/sam0786.jpg[/IMG]
  11. tak tak fotki beda najpózniej wieczorem bylysmy dzis oddac krew i siuśki, pani musiala wygolic łapeczke bo nie można bylo zyły wyczuc, ale psiaczek dzielnie to zniósł. Jutro mam czekac na telefon w sprawie wyników. Temperatura juz w normie, widocznie wczorajszy stres był tym spowodowany. Sama Lena stara sie duzo chodzic,i bardzo mnie to cieszy, ale martwi mnie ze po mieszkaniu robi mechaniczne kursy,te same miejsca obchodzi kilka(nascie) razy,,, wet nie wyklucza zmian w mózgu, ale za wczesnie by mówić, bede ją obserwowac. Dubin kochana możesz już zmienić temat wątku...:)
  12. widzialam twoje oburzenie:-o no tak dziwne ze sprawe tak zaniedbano...a tylko ze faktycznie nie ma żadnych złamań, żadnych zmian wewnętrznych, choć moze tak byloby lepiej bo możliwe że daloby się ją wyleczyć a tak... :( no trudno na starośc nie ma leku ale mam szczerą nadzieje że ruch i spacerki rozruszają stawy;) problemy skórne owszem mogą być oczywicie kąpiel trzeba potwórzyć, przy skórze jest masa łupieżu. W mieszkaniu zachowuje się normalnie ale co ciekawe wchodząc do sypialni zainteresowała się lóżkiem i prawie na nie wskoczyła,troszke jej pomogłam ale to znak ze kiedyś była w domu. śpi pod kocykiem i pochrapuje co jakiś czas-bezcenny widok:loveu:
  13. przed kąpielą bylysmy jeszcze na spacerku, kupki nadal nie ma i niestety Lenka chyba nie slyszy a jesli taj to minimalnie :( a co do kapania to tego nie lubi, wydala przy tym pierwsze dzwięki strasznie skomlała ale juz po zabiegu i znuwu śpi :) Dzis juz jej nie męcze fotki wstawie jutro
  14. Witamy, Lena jest już z nami i aktualnie odsypia po ciężkim ale szczęśliwym dniu. Ogólnie dojazd do schroniska jest tragiczny, roboty drogowe tamują jakikolwiek dojazd, ale zdążyłyśmy, miałyśmy szczęście akurat, gdy podeszłyśmy do boksu 10/3 stała już tam założycielka wątku, pozdrawiamy serdecznie, bardzo miłe spotkanie. Jeszcze raz dziękujemy za założenie wątku i za oferowanie domu tymczasowego. Z tłumu psów w boksie nie mogłyśmy zauważyć Leny, dopiero w kącie w bezruchu zwinięta w kulkę, bez żadnej reakcji leżała ona. Serce nam zamarło, bo wyglądała na nieżywą. Ale żyła i żyje co nas bardzo ucieszyło. Widok psa był przerażający. Przy dokumentacji adopcji okazało się, że ma ok 8 lat i że od 3 lat przebywa w schronisku. Znaleziono ją na ulicy Browarnej, gdzie się błąkała. Tak jak pisała Nano pies ma wszystkie szczepienia i sterylizację. Na zachętę dostała parówkę, ożywiła się strasznie i już można było zrozumieć że cieszy się że zaczyna nowe życie :) Droga w samochodzie bez żadnych niespodzianek, spała i chrapała. Czekając u weterynarza sunia chodziła w kółko zwiedzając wszystkie kąty, ogólnie jest strasznie ciekawska. Przy każdym możliwym momencie wchodziła na wagę aby zobaczyć ile waży :) (8,3 kg) Prześwietlenia nic nie wykazały, serce zdrowe, całość ogólnej złej kondycji suni spowodowana jest wiekiem, weterynarz potwierdził wiek w pierwszym poście, sunia ma kilkanaście lat. Sunia świetnie sobie radzi, trochę łapki jej się rozjeżdżają na płytkach i musi się rozchodzić, żeby mogła utrzymać się bez problemu na łapach. Weterynarz nie podał jej żadnych leków, czekamy aż w tygodniu zabieramy ją na badanie krwi i moczu. Teraz musimy ją obserwować i przyzwyczajać do innych warunków. Lena zrobiła swoje pierwsze siusiu, na kupolka czekamy, zdążyła się zapoznać z koleżanką na spacerku, teraz smacznie śpi w swoim legowisku i jak tylko się obudzi zabieramy ją po prysznic. Zapach schroniska jest okropny ;-) Podziękowania należą się również fundacji Animalia! Dziękujemy w imieniu naszym i Leny.
  15. stres bedzie napewno, kompletnie nic nie wiemy o suni, ciekawe kiedy ostatnio miala kontakt z czlowiekiem " pozaschroniskowym" i od kiedy tam jest... moze faktycznie lepiej odczekac troszke, a moze akurat nie spisali ja na straty i ma szczepienia? Wszystkiego sie dowiem na miejscu... jeszcze kilka godzin i bidulka opuści ten zimny kojec, i bedzie z nami:loveu:
  16. hmmm...zobaczymy jak ona sama zareaguje:) ok dziewczyny trzymajcie za nas kciuki, mala jeszcze nie wie że ze jutro bedzie miala dzien pelen wrazen:) ja juz sie nie moge doczekać:):):). Pytanie do Supergogi wystarczy ze powolam sie na fundacje? czy potrzebuje jakies dane?
  17. no wlasnie wolalabym powiedziec o ktora sunie nam chodzi, zeby nie patrzec na te proszące oczęta :(, Dubin sie nie oddzywa...szkoda. A może dziewczyny z Animalia chca nadać jej imie bo jeszcze o tym nie myslalam...?
  18. postaram sie wyjsc z pracy o 14.00 i prosto pedze do schroniska, adopcje sa tylko do 15.00.dla suni to i tak bedzie dla niej spory stres wiec mysle ze prosto do weta i kolo 16.00 powinnismy byc na u pani dr. to jest ulica katowicka tak?
  19. górczyn, jesli mozecie pomóc to z dojazdem nie ma problemu
  20. o rany bidulka trzeba ja z tamtąd jaknajszybciej zabrac!!! jestem zdecydowana zabrac babcinke do domu, oczywiscie najpierw koniecznie do weta. czy wiemy cos wiecej o suni? jak dlugo jest w schronisku? jak tam trafiła? i dlaczego jest tak skatowana...straszne:( obecnie nie mam zadnego pupila wiec mysle ze by jej to odpowiadalo:) dzis schronisko poznanskie bylo nieczynne ale jutro planuje do niej zajrzeć i jak znam siebie to bez niej nie wyjde. Sprawa weterynaryjna moze byc bardzo poważna, czy ktos moze polecic dobra klinike? z poprzednim zwierzakiem chodziłam tylko na Mieszka wiec nie mam porównania...o kosztach na razie wole nie myslec...najwazniejsze zeby ja uwolnic i zeby nie cierpiala...
  21. Bea Bono dobrze ze ten maluszek ma kogos takiego jak Ty,czy zlamana lapka byla juz operowana? kurcze przeciez to straszny bol...:( .sama mam 4 czworonogi wiec wiem jakie to sa koszty ale chce pomoc maluszkowi moge dokonac jednorazowej wplaty,prosze o kontakt na priv.
  22. no to kamien z serca:multi: malych bylo az 7 szczeniat wiec pewnie dlatego... w Poznaniu stwierdzili wade genetyczna, ale mniejsza z tym. wlasciciel powiedzial ze to nie mozliwe ze przy porodzie bo wszystkie byly "macane" i wydawalo sie ok. Nie liczylam na az takie dobre wiesci,SUPER bardzo sie ciesze:p moze jakies foto naszej perełki?
  23. witam znam historie tek kruszynki to ja zauwazylam ze mala jest chora... zapytalam co z nia bedziei i od razu stwierdzilam ze trzeba ja z tamtad zabrac, na szczescie sa takie dobre serca jak wy;) Bylam z nia u weta i moja gafa ze najbardziej skupilam sie na łapce a przeciez teraz najwazniejsza bedzie klatka piersiowa:oops:. wiem ze mala teskni za mama ale wlasciciel i tak juz wczesniej dal mi znac ze mala jest juz do "odstawienia".z tego co wiem to 2 szczeniaki z miotu nie przezyly...nie wiem czy byly chore czy moze zbyt slabe...:-( Jedyne co moge zrobic to kontrolowac czy kolejne mlode beda zdrowe. od poczatku obserwuje watek i kibicuje malej:loveu: dajcie znac jak tylko lekarz postawi jakas diagnoze
×
×
  • Create New...