Jump to content
Dogomania

Beat2010

Members
  • Posts

    9210
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Beat2010

  1. Dziura po zabiegach "pielęgnacyjnych"w schronie , nożyczki jak nic Kasia miała zamówić suplementy na pracę mózgu, w pn podeślę 150zł na kolejne lekarstwa,żeby były u Kasi, Spytam się czy i kiedy był kastrowany w schronie czy, jeżeli nie, to pewnie przyjęli, że jest po kastracji po obmacaniu. Pewnie wieczorkiem Kasia wpisze co tam w moczu było i jak się Aramisek czuje.
  2. [quote name='beataczl']Aramisku co Tobie...:([/QUOTE] strasznie się martwię, tym bardziej gdy patrzę na pierwsze i ostatnie zdjęcie i w jego oczy
  3. [quote name='APSA']Nie był mój, ale rzucał się w oczy i ten guz też rzucał się w oczy, bo był ogromny. Kojarzę go (psa) z Magdą P. A może Stefą? :hmmmm: Guz był usuwany latem 2012, lekarz w schronisku odmówił działania, póki pies nie zostanie wyprany lub ogolony :diabloti: W końcu pojechał do Elvetu. I wrócił, choć niektórzy uprawiali w tym temacie czarnowidztwo :)[/QUOTE] Magda P to jest od lipca 2012, Stefa chyba go nie znała, bo nocował u niej, by powiedziała
  4. kurcze, niedobrze, trzymaj się Aramis, to dopiero tydzień normalnego życia , przed tobą musi być jeszcze mnóstwo dobrych miesięcy Kasiu, nie będe wieczorem ani jutro przy komputerze, proszę o sms, jak trzeba będzie suplementy te, które miał Amon-to zamawiaj, bo i tak lekarstwa to vet przepisze
  5. [quote name='APSA']Miał usuwanego wielkiego guza z brzucha/piersi.[/QUOTE] bo to APSY był pies :) wie wszystko, tylko nie mówiła jaki on fajny :loveu: a kiedy? i jaki to był guz? był badany? ( znam odp-nie był ). Przy adopcji brak pełnej info o chorobach i operacjach-coś nie tak, stąd pomysł,wcale nie nowatorski, żeby wysyłać na maila lub dawać na płytce lub jakkolwiek :evil_lol: historię adoptowanego psa
  6. Miałam tel o pinczerkę Nesię, trzymajcie kciuki
  7. [quote name='tanitka']dziewczyny, to dziś :)[/QUOTE] jest zgoda?????
  8. Olcia szczekająca :) to dobry znak ku zmianom, mam nadzieję Martwiłam sie też o spotkanie 2 panów, a widać, że nie bezproblemowo. Gratulacje chłopaki!!!!
  9. [quote name='Kasia77']Troszke się powtórzę, bo jako, że cała trójka przyjechała razem, wspólny opis podrózy i pobytu zamieściłam na wątku babć- schroniskowych koleżanek [URL]http://www.dogomania.pl/forum/threads/249947-JEST-TAKIE-MIEJSCE-BEZPIECZNA-PRZYSTAŃ-u-Kasi-zbieramy-fundusze[/URL] , u Aramisa wklejam fragmenty dotyczące ścisle jego psiej osóbki Kiedy przywieźliśmy zwierzaki, w psim domku było jeszcze dużo pracy, więc cały dzień chodziły piły, wiertarki, stukały młotki, jednym słowem hałas, Zoja i Bibi wypuszczone po nocy na siusiu, zniknęły po chwili - namierzyły puste budy , zaszyły sie w srodku i tyle je widziałam, za to Aramis tkwił w domku jak przyklejony do legowiska, nic mu nie przeszkadzało , całe dnie leżał i przyglądał się naszej pracy albo spał , tylko czasami jak chodziła naprawdę bardzo głosna maszyna , to w ramach sprzeciwu zaszczekał :) Generalnie niezwykle spokojny ale i marudny, sympatyczny dziadek, straszna kręcioła:) ,zostawiony na dworze na trzy minuty, wpada w rozpacz - nie wolno mu znikać z oczu. Wypuszczony z domku, robi siku i od razu chce z powrotem do srodka, jako jedynemu nie trzeba było tłumaczyć, ze to własnie tam ma teraz mieszkać. W kwestii zdrowia - słabiutkie łapiny, kiedy się kładzie najpierw wyciąga przed siebie przednie łapy, potem pomalutku składa ku dołowi cały tył. Dziś wstał niechętnie, kiedy wyszedł to chodził skosem Badania ma świeże, więc na razie nie ma potrzeby robić kolejnych, może jeszcze tylko usg by sie przydało w razie czego, żeby był pełen komplet badań. Amis jest wyprany, wyczyszczony , wyszczotkowany, troche musiałam go oskubać, bo nie wszystko dało sie rozczesać , wielkie zlepy miał na podbrzuszu - wycięłam wszystko a przy okazji zauważyłam spory ślad na wysokości klatki, czy on miał usuwaną jakąś narośl ? Na leczenie 13.01 wpłynęło 260 zł Jutro postaram sie powklejać zdjęcia ;)[/QUOTE] Kasiu, nic nie wiem o narośli, w wypisie też lekarz nic nie dał, choć wypis tylko częściowy. Nie bardzo wierzę w te badania , może zrobiłabyś mu krew i mocz, bo sikał z krwią, no i usg. No i jakie piguły/suplementy ma brać na te nogi, tamte, które brał chyba szkodzily, bo przez nie siusiał z krwią ( wg veta). Powinny być zaraz wpłaty na hotelik, 200zł z konta Joanny zamiast tajemniczej SH, i od obu Małgoś ( 100+coś, uzupełnię oplate jak będę wiedziała ile przyszło). CZy możemy sie rozliczać za hotelik od 10 do 10 kazdego miesiąca?
  10. poszły wplaty od MM i JB, Kasia pewnie potwierdzi wpływy. Jeszcze są zapowiadane jakieś wplaty, może ubiera się na hotelik Aramisa. Z Szarym się chyba zmieni: przejdzie spod naszej opieki do innej wolont i wtedy ona pokryje wydatki.
  11. [quote name='tanitka']dziękuję dziewczyny za informacje, będę próbować.[/QUOTE] tanitka, trzeba szybko
  12. [quote name='agusiazet']Możecie poprosić o pomoc finansową Skarpetę im. Talcott, która wspiera starsze pieski![/QUOTE] dzieki za podpowiedz, na razie staramy sie po znajomych :)
  13. jolam, jeszcze nie ma takiej naglącej potrzeby, na razie zbieramy po troszku, uda się :) . Pytamy po znajomych, w końcu zacznę rozsyłać wątek .Do Skarpety zgłoszę się w ostateczności, bo wiem, że i tak mają dużo potrzebujących. Jolam, Mamy "nowego" czarnego labcia ( mix z jakimś większym), 11lat, chore serce, w geriatrii, czy mogę go Tobie przedstawić?
  14. [quote name='beataczl']a to przekret jeden ! a moze dalej miejsc nie ma bo to nie jest takie proste bynajmniej u nas...czy mozna jakos delikatnie zapytac Pana jak to wyglada na ta chwile co zamierza moge odstapic pakiet ogloszen dla Lorda jak potrzebny/zaplacony juz/[/QUOTE] dzięki za pakiet, dopiero co wykupiłam,jak zakładałam wątek, zero telefonów:(. Pan Zygmunt z hoteliku też mu szuka domu, ostatnio dobrze mu idzie, więc liczę na niego Pan zamierza umrzeć, ale nie za predko. Jeszcze sąsiadki go napuszczają, że wolontariuszka uśpiła albo oddała do schronu Lorda a od niego zgarnia pieniadze (ostatnio szarpnąl się na 50zł)
  15. juz przyszła wplata od beataczl :) wielkie dzięki , wpisuję w poście rozliczeniowym
  16. z samochodu: niewyraźne, bo bardzo się kręcił i podziwiał stolicę :evil_lol: [IMG]https://imagizer.imageshack.us/v2/431x323q90/607/9qq4.jpg[/IMG]
  17. [quote name='beataczl']wplata w drodze ;) zapytalam co bo myslalam,ze konto jakiegos stowarzyszenia lub fundacji -skrot jakis - dzieki za naprostowanie;) pozdrowienia dla Pani SH ode mnie :)[/QUOTE] też skojarzyłam po Twoim wpisie SH to jest / było od haszczaków Sh pozdrowię, dzięki
  18. [quote name='beataczl']brawo!:) doloze 5 zl stalej /konto na pw prosze wplace dekl. za caly rok i cos jednorazowej co to jest SH?[/QUOTE] bardzo dziękuję :iloveyou:, zaraz podaję - na rok!!!! tak chciałabym, żeby to był rok i dłużej, to dobra wróżba dla Aramisa raczej kto to jest SH ;) dziewczyna, która adoptowała jednego z owczarków z tego boksu ( były 3 w podobnej sytuacji zdrowotnej, wszystkie już poza schr.) , nie zapomniała o ostatnim, który tam został , czyli wspólniczka od opieki nad Aramisem. Nie wiem, czy chciałaby być wpisana z imienia więc wpisałam inicjały
  19. Aramis w czw odzyskał wolnośc, jest cudownym psem, zapatrzonym w człowieka. Przed wyjazdem do hoteliku nocował w domku, zachowanie bez zarzutu :) nie brudzi, wszystkie psy to kumple. W ogródku bawiłam się z nim piłeczką, nawet usiłował podbiegać gdy rzucałam. Cały czas gada i gada i ma dużo do powiedzenia, a najwięcej na temat obiadu :evil_lol:. Jedynie problem był z wchodzeniem do samochodu,bo nie może sieodbić z ziemi, bolą go łapki i dlatego troszkę straszy paszczą przy podnoszeniu:shake:. Po pierwszej próbie i ofiarach:eviltong: na kolejne wkładania do samochodu miał zakładany namordnik. W samochodzie był zainteresowany podrózą, wiodokami za oknem i głaskaniem - cały czas uśmiechnięty. Dziś pojdą pierwsze wpłaty do hoteliku do Kasi77, żeby było szybciej z paru kont, następne będą ode mnie i SH. Wszystko będzie wpisywane na bieżąco i w trzecim poście. Brakuje pieniędzy, tym bardziej, że Szary jest też potrzebujący, będe prosić o pomoc.
  20. [quote name='tanitka']Isadoro i zajrzyj do wyżlicy :([/QUOTE] w sb pytałam się o wyżełke, jest po sterylce , ma b.złe wyniki krwi, tyle się dowiedziałam, niestety, nie było w sb dostepu do lekarza, żeby dokładniej dopytać
  21. [quote name='Isadora7']Zapisuję będę w sobotę i poszukam dziadeczka. Porobie fotki mam teraz oficjalne pisemne pozwolenie na działania promocyjne i fotki[/QUOTE] Isadora, to bardzo proszę o zdjęcia z numerami psiaków (mogą być też te , które robiłaś ostatnio ), trzeba te starowinki ogłaszać. Geriatria, odkąd nie bywa tam APSA, nie ma nowych ogłoszeń
  22. [quote name='sleepingbyday']siekowa pisała na psiegranych, ze ma dobry dom dla mikrodziadka, ale nie wiem, co dalej, pisałam jej o tym zgarbionym maluszku a la pinczerek, co ostatnio trafił na paluch. nie wiem, może z nią bezpośrednio zagadać, bez mojego pośrednictwa?[/QUOTE] jeszcze jest Nesia,1791/13, pinczerkowata, zostawiona pod schronem przez "Włascicieli" [IMG]http://img22.imageshack.us/edit_preview.php?l=img22/5863/ph00.jpg&action=rotate[/IMG] [IMG]http://img547.imageshack.us/edit_preview.php?l=img547/7590/nqjq.jpg&action=rotate[/IMG] Nesia 1791/13 [SIZE=2]Starość bywa pogodna, ale nie taka starość przytrafiła się Nesi. Nesia została na starość podrzucona pod schroniskiem wraz ze współtowarzyszką psiej niedoli. Po tylu latach wspólnego życia „ludzie” zostawili starowinkę w obcym miejscu i odjechali. I tak Nesia, zamiast spędzać ostatnie lata życia na własnym posłanku, trafiła do schroniska. Ale mimo to Nesia potrafi wybaczać ludziom, jest ufna i pełna nadziei, że każda nowo poznana osoba przygarnie ją i pokocha. Nesia od razu wchodzi na kolana , przytula się i wierzy, że już tym razem człowiek zabierze ją do własnego domu, takiego już na zawsze, gdzie będzie kochana i już nigdy nie będzie porzucona.[/SIZE] [SIZE=2]Nesia jest sunią w typie ratlerka, waży ok. 5kg, jest oceniana na 15 lat.[/SIZE] [SIZE=2] Nesia nie widzi najlepiej, ale daje sobie świetnie radę nawet w warunkach schroniskowych, między innymi psami, jest bardzo zgodna, bez problemu przebywa w boksie w większym psim towarzystwie.[/SIZE] [SIZE=2]Do adopcji Nesi zachęcają wolontariuszki: Beata, tel. 501 388 121, Ania, tel. 516 702 232.[/SIZE]
  23. [quote name='APSA']Beata, ten telefon o Ananasa to był dlatego, że wg wątku on jest nadal do adopcji :) A Renata mówi, że nie jest :evil_lol:[/QUOTE] no , własnie, muszę to ustalić, bo pytałam się czy go przyjmą na DS, do dziś nie odpowiedzieli, chyba płaczą, że mogli go stracić:evil_lol: . Narazie kupiłam mu karmę urinary, może zostanie w opcji DS+pomoc w leczeniu i karmie Pani powoływała się na Ciebie imiennie i z nazwiska :crazyeye:, to myślałam, że strony wolontariuszy bardziej zakupy Ananaska-urinary i urinary :( [IMG]https://imagizer.imageshack.us/v2/431x323q90/853/n4ss.jpg[/IMG]
  24. [quote name='john_rambo_tymek']też mamy czarnego onka , jeśt szlepiutki stareńki i kochany:loveu:[/QUOTE] Lord tęskni za Panem- a Pan siedzi w domu a nie w hospicjum jak mówił
×
×
  • Create New...