Jump to content
Dogomania

engelina_88

Members
  • Posts

    661
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by engelina_88

  1. [quote name='ladySwallow']Wiesz panbazyl, trochę mi przykro zrobiło, jak przeczytałam tego Twojego posta - z mojej perspektywy jako osoby, która zajmuje się adopcjami. [/QUOTE] No dokładnie to samo pomyślałam. Ja nie siedzę w adopcjach jakoś bardzo głęboko, ale obserwuję ludzi, którzy robią faktycznie dużo i to skutecznie, żeby znojdory miały domy. Jak najbardziej należy im się szacun, ja je wręcz podziwiam. Wierzcie mi, ze ludzie nie robią problemów z wizyt przedadopcyjnych i nie uznają tego za płaszczenie się przed kimś. Mam wrażenie, że za chwilę dojdziecie do tego, że nie wolno zapytać o weta, o karmę o pracę o wakacje- bo nie daj bosz ktoś się obrazi i kupi u pseuducha, albo sprowadzi zza granicy. Nikt nie będzie wydawał psów na siłę, tylko dlatego, ze kilka osób uważa, że wizyty i umowy uwłaczają jego godności. Jest tyle psów po cieżkich przejściach, za duże ryzyko powrotu z adopcji- nie chcecie, nie adoptujcie, ale obrażanie się na wszystkich, którzy się tym zajmują i jeszcze zniechęcanie do adopcji (bo na pewno się trafi na jakiego idiotę- terrorystę), to taki sam brak szacunku do czyjejś pracy jak dyskusja o zawodzie woźnego.
  2. [quote name='ladySwallow']Prawda jest taka, że wizyty przedadopcyjne (bo rozumiem, że tego poniekąd dotyczy dyskusja) są koniecznością - przekonałam się o tym niejednokrotnie, jak ktoś brzmiał cukierkowo przez maila/telefon, a potem okazywało się coś innego. Tyle, że jeszcze ten, kto idzie na wizytę, musi mieć w sobie "to coś" - czyli takt, kulturę. Przy "naszych" wizytach (tzn. robionych przez nas i dla nas) nigdy nie było tak, żeby ktoś na forum pisał np. o mieszkaniu, zamożności, komentował cokolwiek. Jeśli pojawiały się jakieś ale - były owszem, oznajmiane, ale na PW, przez telefon, nie publicznie. No i zwykle po wizytach takich ludzie, którzy dostają psa na DS sami z siebie zapraszają na następne wizyty, kawkę, herbatkę, ciasteczko (mnie się zdarzyło, że i na obiad, a ponoć jestem takim chamem :evil_lol: ), a ja z wieloma domami przeszłam na "Ty". Tylko to zależy od człowieka ;) No i ja piszę/mówię otwarcie, dlaczego wizyty są organizowane i co mają na celu.[/QUOTE] Zgadzam się w 100 %. Schroniska raczej nie organizują wizyt przedadopcyjnych, bo nie mają takiej możliwości (czas ludzie itd), ale na dogo, kiedy adopcja często odbywa się na dużej odległości jest niezbędna. Przed świętami organizowałyśmy adopcję collie Otylki z Kalisza do Bielska. Gdyby nie wizyta przedadopcyjna, to pewnie pies by nie poszedł (dlaczego nie będę opisywać) i stracił szansę na cudowny dom. Dodam tylko, że ten sam pies dwa razy wracał z adopcji, gdy nie było wizyty PA. Wyadoptowałam kilka kotów i nigdy nie brałam pod uwagę tego, czy ktoś ma super mieszkanie, kraty w oknach, dzieci małe, dzieci duże... jeden z moich kocurów poszedł do starszej babeczki, której po rozmowie przez telefon też bym kota nie oddała ale wizyta okazała się jedną z przyjemniejszych- kocur ma się świetnie :) Wydaję koty również do domów wychodzących (oczywiście pod warunkami), co na kocim forum jest dla niego pewną śmiercią. Kilka razy zdarzyło się tak, że rozmowa telefoniczna była bardzo obiecująca i już wszyscy się cieszyli, a wizyta pokazała prawdziwe oblicze potencjalnych opiekunów. Inna sprawa, to właśnie to o czym pisze panbazyl, brak kultury, bo inaczej tego sie nie da nazwać i przekonanie, że nikt inny na świecie nie jest w stanie sprostać wymaganiom psa/kota/fretki/ szczura. Mi też odmówiono adopcji kota. Za to inne stowarzyszenie oddało mi pod opiekę dwa i żaden raczej nie płacze. Jak już gdzies padło- sa ludzie i ludzie.
  3. A czy ma już allegro? Robie właśnie szczylowi, to i dla Fazulka mogę zrobić rozpędem. ed. I tak zrobiłam [URL="http://allegro.pl/jamnik-fazi-rozpaczliwie-szuka-domu-i2052066515.html"]ALLEGRO[/URL]
  4. Już? A ja dopiero tekst sklecam :P Zaraz dołącze allegro, fb i i tak dalej.
  5. Takie mam [IMG]http://a1.sphotos.ak.fbcdn.net/hphotos-ak-snc7/384405_251243878282163_100001896571334_628868_1789158182_n.jpg[/IMG] [IMG]http://a8.sphotos.ak.fbcdn.net/hphotos-ak-ash4/395546_251244058282145_100001896571334_628872_2095925604_n.jpg[/IMG] [IMG]http://a2.sphotos.ak.fbcdn.net/hphotos-ak-ash4/374688_251244151615469_100001896571334_628873_191300754_n.jpg[/IMG] [IMG]http://a3.sphotos.ak.fbcdn.net/hphotos-ak-ash4/409333_251244234948794_100001896571334_628874_1480511547_n.jpg[/IMG] Prawdziwy pieszczoch z niego, do zdjęć od razu na kolanka się wrajdał i dopiero zgodził się trochę pozować ;) Znów mnie obszczekał, ale dał się podrapać pod brodą. Nie wiem tylko czy miał te kąpiele, bo byłam w schronisku dość późno, ale jutro postaram się być znów, to może przywiozę jakieś dobre wieści.
  6. Więcej zdjęć BOSiątka [IMG]http://a7.sphotos.ak.fbcdn.net/hphotos-ak-ash4/394500_251243908282160_100001896571334_628869_720289995_n.jpg[/IMG] [IMG]http://a4.sphotos.ak.fbcdn.net/hphotos-ak-ash4/409161_251243954948822_100001896571334_628870_2066905181_n.jpg[/IMG] [IMG]http://a6.sphotos.ak.fbcdn.net/hphotos-ak-ash4/397873_251244004948817_100001896571334_628871_1305721814_n.jpg[/IMG] Mały ma bardzo brzydką biegunkę :( NIc więcej się nie dowiedziałam, ale boje się, czy czegoś nie złapał. Jestem jednak dobrej myśli, bo poza tym jest wesoły, chętny na spacer i pieszczoty. Z miski też zjada.
  7. [quote name='zibisz']Nie kumam pewnych rzeczy ale z ostatniego postu domniemam że mam sobie odpuścić????NO AS YOU WISCH!!!!!!!!!!!!!!!Podałem kom.ani Pani wolontariusz z Gorzowa się nie odezwała ani żadnej info. a teraz ściema że jest rodzina z Kalisza ....życzę sukcesów ...Pozdrawiam do miłego...Do Ciebie Bonsai mam największe pretensje ale to do przemyślenia ....Zdrowiej Dick...[/QUOTE] Spokojnie, ustawianie wizyt przedadopcyjnych, zwłaszcza na taką odległość zawsze trwa. Nie wiem skąd przypuszczenia, że to ściema, po co ktoś miałby ściemniać i zaprzepaścić szansę na dom stały dla potrzebującego psa? Bonsai napisała, ze nie ma wpływu na decyzję o adopcji psa, jeśli trafi do rodziny z Kalisza, to decyzję o tym podejmuje Pani Kierownik schroniska. Zrozum proszę, że dom, który będzie na miejscu zawsze łatwiej sprawdzić, czy pomóc w razie potrzeby i nie jest to wymierzone w Ciebie, jako potencjalnego opiekuna, więc nie traktuj tego osobiście, jeśli taka decyzja zapadnie. Pretensje do kogokolwiek są tu zbędne i szkoda nerwów, trzeba się cieszyć, że Dick zdrowieje i ma szansę na dobrych opiekunów czy to w Kaliszu, czy w Gorzowie.
  8. [quote name='Sybel']Moje sa urodzone 17.09.11 i ja już panikuję, co to będzie, jak zaczną odchodzić. Może u mnie to teraz też hormony troszkę, ale zdarzyło mi się siedzieć pod prysznicem i kwiczec, jak ja się z nimi rozstanę... [/QUOTE] Ja niedawno wpadłam w histerię i nie mogłam ryku opanować najpierw za psem (ma 2 lata i ma się swietnie), potem za każdym kotem po kolei (sztuk 4, najstarszy 5 lat, zdrowe jak ryby)- tak, to hormony ;) No chyba, że mnie faktycznie popaprało od nadmiaru kotów, trudno :D Nie wiem po co ludzie biorą zwierzęta i tak beztrosko pozwalają im się rozmnażać. U mnie po ulicach, jak bezpańskie koty biegają fretki, podejrzewam, że przypadek podobny do tej babki od szczurów.
  9. [quote name='Bonsai']O, pięknie dziękujemy Kasiu! :loveu: A jak tam "Twój" szczeniaczek? Pewnie już w DS, taka piękność![/QUOTE] Musiałabym pęknąć z radości ;) Najpierw odrobaczania, szczepienia itd. Niestety auta jeszcze dziś nie mam, ale jutro ma być od rana, to już na 100% odwiedzę Łobuza (jednego i drugiego i jeszcze trzeciego z zapaleniem skóry)
  10. Kontakt może być jak najbardziej do mnie. Miałam zamiar dziś wybrać się z aparatem do schroniska popstrykać trochę jemu, Dickowi i jamniczkowi, ale niestety autko nawaliło i nie wiem, czy zdążę odebrać :( Jak tylko będę miała fotki, to wlepię. To będzie dość duży psiak, ale nie jakiś olbrzym. Fajnie by było, żeby miał do dyspozycji ogródek. Marzenie, taki biały BOSik, wiem, że szybko znajdą się chętni.
  11. Białe szczenię trzy posty wyżej to Portos. Ma ok 3-4 miesięcy, jak na moje oko przypomina BOSa. W schronisku trochę się boi, stresuje go nowa sytuacja. Za to na spacerze to pies na medal- bardzo szybko się uczy, po kilku minutach zaczął reagować na imię, na smyczy chodzi ładniej niż moja Baja, mimo szczenięcego roztargnienia potrafi skupić uwagę na człowieku, nawet niektóre podstawowe komendy próbował wykonywać. Niedługo będzie odrobaczony, zaszczepiony i gotowy do adopcji. Wiem, ze szczeniaków w schronie jest co nie miara, i zmieniają się jak w kalejdoskopie, ale los tego szczególnie leży mi na sercu. A to dlatego, że Portos trafił do schroniska niejako z mojej winy :( Kupiłam go na ulicy od kobiety, która koniecznie chciała się go pozbyć (nie ważne w jaki sposób), więc po negocjacjach i postraszeniu policją zgodziła się go sprzedać... za dwa piwa i garść drobnych.
  12. To ten mały łobuziak mnie obszczekał jak włamywacza!!! O tak, znamy się. Będzie całkiem niezłym alarmem, chyba, że tylko mnie nie polubił ;) Nie wiedziałam tylko, że ma takie kłopoty. Postaram się zrobić mu kilka zdjęć, jak tylko znajdę gdzieś mój aparat...
  13. Znasz się tak na psach, jak ja na fizyce jądrowej. Dla mnie bardziej obrzydliwe od zjadania gówna przez psa, jest świadome wspieranie gówna jakim jest pseudohodowla. Zajmij się lepiej nauką, bo jak na razie wykazujesz się głupotą i ignorancją, a skoro o przegranym życiu mowa, to zabazpieczyłaś już balkon, czy słitaśny bigielek też za chwilę wyskoczy? Z moim było to samo, chociaż zainteresowanie psimi i ludzkimi odchodami wykazywała tylko za szczeniaka. Pozniej został jej tylko pociąg do krowich placków, ale od kiedy stosujemy BARF, to jak ręką odjął, chociaż stosujemy dopiero niecałe 2 tygodnie.
  14. A jednak allegro usunęło to ogłoszenie... niech szuka jelenia gdzie indziej, wątpię, żeby znalazł jakąś masakryczna ilośc amatorów odchowywania szczeniaków za darmo.
  15. Ja pierdziele... nie wierze. I dziewucha jeszcze jest z siebie dumna, chwaląc się nabytkiem... Ciekawe kiedy się znudzi i skończy połamany jak poprzedni pies.
  16. [quote name='xxxx52']Ty myslisz ze handlarze jada z psami legalnie? widzalam program w telewizji z tego bazaru,ktory jest najwiekszy w Europie,tam nie tylko Polacy sprzedaja ale handlarze z calej wschodniej Europy.Horror.Z regoly maja papiery falszywe.Ostatnio mial wypadek przed granica belgijaska samochodu polskiego z 90 szczeniakami rasowopodobynmi .Psy mialy 6 tygodni i niektore byly w agoni,oczywiscie nie mialy paszportow. Zobacz tylko targowisko w Slubicach to juz adrenalina do glowy uderza. Jezeli jestes z kalisza to tam pelno wokolo jest rozmnozycieli.[/QUOTE] Domyślałam się, że podrabiają papiery, ale miałam jednak nadzieję... :( Zastanawiam się jednak co można z tym zrobić? W ustawie jest zapis, że nie wolno również kupować psów nie pochodzących z hodowli. Może właśnie do mediów zgłosić tego gościa, oni najprędzej dojdą i udowodnią gnojkowi łamanie prawa. Jestem z Kalisza, wiem, ze pseuduchów jest mnóstwo, ale nie myslałam, że więcej niż w np innych częściach Polski.
  17. Faktycznie, fotki wzruszające :) Zastanawiam się kto szczęśliwszy- pies, czy nowi opiekunowie :)
  18. Witajcie miłośnicy BOSów. Jak na moje niewprawne kynologicznie oko ten malec przypomina BOSa [IMG]http://a8.sphotos.ak.fbcdn.net/hphotos-ak-ash4/s320x320/401631_248770998529451_100001896571334_622942_234755055_n.jpg[/IMG] Do tej pory miotam się z myślami, czy dobrze zrobiłam, czy zareagowałam zbyt impulsywnie, ale kupiłam to małe od baby na ulicy (po negocjacjach i postraszeniu policją za handel, sprzedała za dwa piwa i jakieś drobne) :( Na razie zawiozłam do schroniska, ale ponieważ nie ma ani szczepień, ani odrobaczenia będę chciała jak najszybciej ją stamtąd wyciągnąć chociaż na DT. Psiak przebywa w Kaliszu
  19. Witajcie miłośnicy BOSów. Jak na moje niewprawne kynologicznie oko ten malec przypomina BOSa [IMG]http://a8.sphotos.ak.fbcdn.net/hphotos-ak-ash4/s320x320/401631_248770998529451_100001896571334_622942_234755055_n.jpg[/IMG] Do tej pory miotam się z myślami, czy dobrze zrobiłam, czy zareagowałam zbyt impulsywnie, ale kupiłam to małe od baby na ulicy (po negocjacjach i postraszeniu policją za handel, sprzedała za dwa piwa i jakieś drobne) :( Na razie zawiozłam do schroniska, ale ponieważ nie ma ani szczepień, ani odrobaczenia będę chciała jak najszybciej ją stamtąd wyciągnąć chociaż na DT. Psiak przebywa w Kaliszu
  20. Takie cudo dziś pojechało do schroniska :( [IMG]http://images41.fotosik.pl/1244/e89ef25be4f8f0d4med.jpg[/IMG]
  21. [quote name='xxxx52']oni jada do Belgi na targowisko Warto wiedziec ich numery rej auta [/QUOTE] I tam handlują? Przecież żeby przwieźc takie ilości psów, to muszą wydać kupę kasy na paszporty, czipy, szczepienia... Miałąs z nimi jakiś kontakt?
  22. Ja mogę się zająć allegro wlkp, w wolnej chwili wejdę na inne "nie moje tereny" ;) Moim skromnym zdaniem, to nawet jeśli ktoś już zgłaszał aukcję to nie zaszkodzi, jak kilka innych osób zgłosi tą samą, gdy na nią trafi. Zawsze to kilka zgłoszeń, a wiadomo, allegro nie będzie mogło udać, ze nie widzi. No to wio! ED. Wie ktoś, co można zrobić z "ale gratką" Najbardziej niepokojące ogłoszenie, jakie znalazłam to >>>TO<<< Kliknijcie sobie na inne przedmioty użytkownika. Ciekawe po co komu całe mioty szczeniąt husky, donków, de bordeaux? Podejrzewam, że chce handlować za granicą.
  23. Wybaczcie, ale nie czytałam całego wątku. Czy możecie napisać, czy wszystkie psiaki mają DT/ DS, ile jeszcze z nich potrzebuje i jakiego rodzaju pomoc jest potrzebna?
  24. oby... (10 znaków)
  25. Nie ma za co dziękować, takie wizyty to sama przyjemność :) Ważne, żeby Majeczka miała się dobrze w nowym domu, mam słabość do takich kudłatych bidulek. Cieszę się, że mogłam pomóc.
×
×
  • Create New...