A ja byłam na dniach w schronisku i nie widziałam yorka,chyba że się schował, ale wątpię. Bo trochę czasu tam spędziłam. Ja widziałam gdzieś na stronie ogłoszenie o poszukiwanym yorku zadzwoniliśmy, pan pojechał w sobote do schroniska no ale to jednak nie był ten york.Jest ogłoszenie na tablicy właśnie.