-
Posts
222 -
Joined
-
Last visited
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by 0ooCzarNaoo0
-
malutka Ninka zamordowana w 36godzin po adopcji!!!
0ooCzarNaoo0 replied to fufu's topic in Okrucieństwo
Dobrze że skumałam fakty co za zołza jedna dalej robi swoje... -
Yakima- sunia STAFFIKA w domku we Wrocławiu!!! DZIEKUJEMY :)
0ooCzarNaoo0 replied to adkaaaaa5's topic in Już w nowym domu
Oczywiscie!!! ja miałam na mysli naprawde dobry domek do byle jakiego broń Boże oddawać- 609 replies
-
- oddam
- przygarnij
-
(and 3 more)
Tagged with:
-
malutka Ninka zamordowana w 36godzin po adopcji!!!
0ooCzarNaoo0 replied to fufu's topic in Okrucieństwo
[quote name='salibinka']Mogę zrobić tę wizytę (znam ES:angryy:), ale w połowie tygodnia najwcześniej i - jesli nie będzie to ES, muszę wiedzieć, o czym mam z tymi kobietami rozmawiać. Czy zakładacie jednak adopcję Waszej suczki do Krakowa, jesli wizyta będzie ok. (piszesz "chyba zrezygnujemy"), czy też nie - czy sprawdzamy dom i ew. proponujemy psy lokalne. Jesli się zdecydujecie, proszę o informacje - na pw + dane tych kobiet + jak najwięcej info o Waszej suczce (szczególnie, jesli czegoś nie ma na jej wątku) oraz kontakt do osoby odpowiedzialnej za jej adopcję. Proszę też o decyzję w miarę szybko, muszę zaplanowac przyszły tydzień.[/QUOTE] Ten dom juz nieaktualny, dziwnym trafem dzisiaj kobieta zadzwonila, ze jej mama miala wylew i rezygnuja (byc moze to jest prawda, a byc moze ta kobieta czyta watek do ktorego linka ewa dala wyzej i zobaczyla ze domyslamy sie ze to ona) -
Yakima- sunia STAFFIKA w domku we Wrocławiu!!! DZIEKUJEMY :)
0ooCzarNaoo0 replied to adkaaaaa5's topic in Już w nowym domu
Śliczna suńka az dziwne ze jeszcze nie ma domku- 609 replies
-
- oddam
- przygarnij
-
(and 3 more)
Tagged with:
-
Yakima- sunia STAFFIKA w domku we Wrocławiu!!! DZIEKUJEMY :)
0ooCzarNaoo0 replied to adkaaaaa5's topic in Już w nowym domu
Suńka napewno prędzej czy później znajdzie domek na 100%!- 609 replies
-
- oddam
- przygarnij
-
(and 3 more)
Tagged with:
-
Z Żabką chyba nikt nigdy nie chodził na spacerki:( Dzisiaj była piękna pogoda wiec postanowiłam wyjść z sunia na przechadzkę,na początku wszystko zapowiadało się w porządku,przez pare pierwszych metrów sunia ładnie szla na smyczce a gdy odeszłyśmy dalej od domu zaczęła strasznie skomleć jak by się bała że ja gdzieś po drodze zostawię albo jak bym ja szla komuś oddać:( zaczęłam ja głaskać mówić do niej a ona wpadła w panike szarpała się strasznie i piszczała bidulka.Więc odpiełam ja ze smyczy żeby się nie czuła ograniczona ruchowo a ona jak wariatka wyrwała do przodu i pobiegła do domu.
-
Dzis drugi dzień jak Żabka jest u mnie i wszystko zapowiada sie jak najlepiej.Sunia ma apetyt, ładnie się wypróżnia jest bardzo pocieszna i tak słodko macha tym swoim malutkim ogonkiem. Ciekawa jest calego domu chodzi za nami to do kuchni to do łazienki,chce sobie dziewczyna pozwiedzac:) a kiedy otwieram lodówke to juz zaczyna prosic i skomlec az zal jej czegos nie dac. Dzis dalam jej kawalek kiełbaski to jadla jak szalona,chyba to był najlepszy rarytas jaki kiedykolwiek jadla. Z czasem poje wiecej dobrego ale narazie nie chce jej przekarmiać bo moglo by to jej zaszkodzić.
-
Adkaaaaa5 juz praktycznie wszystko napisała co do adopcji Norci ale ja jeszcze moze cos dopisze. No więc nasza lisiczka trałifa do panstwa po 50-tce bardzo mili ludzie widac że los biednych zwierzat nie jest im obojetny, uratowali przed smiercia kotka który mial zostac uspiony bo nie bylo pieniedzy na operacje jego lapki a oni go wzieli i sfinansowali amputacje i kicia zyje do dzis i swietnie sobie radzi. Spodziewali się ze Norka będzie troche mniejsza ale jak wskoczyla na kolana nowej paniusi to odrazu skradła jej serce i postanowili ja wziąść do siebie. Pani Ela opowiadala mi o swojej poprzedniej suczce... biedaczka miala padaczke i jakies guzki i przepuchline ale nie dawali za wygrana leczyli sunke ile sie dalo ale niestety nadszedl ten moment i odeszla mając14 lat, łezka sie w oku krecila jak opopiadali o tym,czuło się że ten pies był dla nich jak dziecko a teraz Noreczka zastapi jej miejsce i tez będzie spała w nogach u swoich ludzi:):):):D:D:D tak sie ciesze że udało się znaleść dobry domek,ciężko mi było ja oddać bo bardzo ja pokochalam i ona mnie! byłam tylko jej pancia a teraz musialam ja oddac;( Boze jak sie człowiek potrafi przywiązac do stworzenia i jak sie potem odczuwa jego brak, nikt mnie dzis nie przywitał z rana radosnym skakaniem i machaniem ogonkiem MASAKRA!!! Dobra koniec smętów bo nie ma co płakać przeciez Norcia ma juz swój domek i bedzie teraz jeszcze szczęśliwsza. Jak dobrze pujdzie to w niedziele jedziemy do Cieszyc to popstrykam jakies fotki i dodm na dogo. "PS" Chciałam wszystkim bardzo podziekować za pomoc w leczeniu Norci za zaangażowanie za wszystkie ogloszenia,bazaraki na rzecz norki itp. Bez takich ludzi jak wy nie udało by się znajdowac domków pieskom w potrzebie!!! DZIĘKUJE:*:*:*:*:*:*
-
Trzymajmy kciuki!! jutro przyjezdza małzenstwo zainteresowane adopcja Norki. Panstwo mieszkaja 30 km od nas jak sie jedzie na Wrocław i bardzo chca zaadoptować suczke gdyz ich kochana sunia odeszła majac 14 lat i pragna mieć kolejnego psiaka:) Z rozmowy telefonicznej wynika ze sa to odpowiedzialni ludzie którzy kochaja zwierzaki maja tez 3 koty. Bez problemu zgodzili sie na wizyte przedadopcyjna gdzyż wiedza że to jest konieczne bo ich córka też miała psiaka na DT. Pojade jutro z nimi zobaczyc jakie maja warunki i jak dobrze pujdzie Norcia będzie miała wspaniały domek:)