ekostraż_wrocław
Members-
Posts
159 -
Joined
-
Last visited
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by ekostraż_wrocław
-
Ja też wolałbym rozmawiać tutaj o konkretach. Ale to nie ja zacząłem obrażanie i złośliwości. Można to stwierdzić po prostu czytając ten wątek.
-
Czy są jeszcze jakieś jamniki w Dobrocinie?
-
[B]w tej właśnie sprawie prokurator po analizie wszystkich kwestii prawnych wypowiedział się jednoznacznie pisemnie , że psy należą do gmin , jest to podstawowy argument do wykorzystania aby gminy zapłaciły za dalszą opiekę na psami , skoro jestescie tak świetnie w sprawie zorientowani , dziwię się , że o tym nie wiecie , ostatnio czytałam , że jesteście w kontakcie z prokuratorem[/B] Prokurator jest organem ścigania, a nie interpretatorem prawa i naprawdę nie wiem jakie ma znaczenie, że się pisemnie wypowiada. Chyba nie myślisz, że gminy się wystraszą nie-wiadomo-jakiego pisma prokuratora? Gminy mają radców prawnych i wiedzą, że z tą jakością prawa, mogą jedynie stracić politycznie. Tak jesteśmy w kontakcie z Prokuraturą Rejonową przez naszego adwokata. [B]a sformułowałeś -----właściciel------a anie opiekun , stąd wyjaśniłam , że Sawicki nie jest właścicielem[/B] Każdy kto stosuje ustawę (a nie tylko o tym pobieżnie mówi) wie, że art. ten dotyczy właściciela lub opiekuna, stąd ten spór ma charakter wyłącznie semantyczny. Czy raczej miałby gdybyś rzeczywiście cokolwiek wyjaśniała, a nie publicznie i [B]agresywnie[/B] oskarżała nas o niewiedzę i twierdzenie, że twierdzimy, że są to psy Sawickiego. [B]i ja jestem świadkiem w tej sprawie !!! [/B] W sprawie o jakiej sygnaturze akt i czego dotyczącej jesteś świadkiem? Krótko: czego świadkiem jesteś? [B]i powiedz dlaczego w takim razie WY nie zgłosiliście do burmistrza o odebranie psów ,[/B] Ponieważ Ekostraż uzyskała osobowość prawną dopiero pod koniec marca 2010 r. Ponieważ w sprawie tej od stycznia działały przynajmniej dwie organizacje, ktore do dziś deklarują na swoich stronach internetowych (!!!!!!!!!!), że zwierzęta zostaną odebrane. Ponieważ nie mieliśmy bezpośrednich dowodów na znęcanie się nad zwierzętami w okresie, którego dotyczy sprawa. [B]i zapewniam , że też złozyłam wiele doniesień w tej sprawie [/B] Wszyscy raczej oczekują konkretów, a nie Twoich zapewnień. Jakie doniesiania składałaś i jaki jest ich bieg prawny? Skoro je składałaś, to dlaczego problemem wczorajszego dnia była sprawa jakichś obdukcji, o które Cię łaskawie nie poproszono? [B] no , dziwne ale tu są psy , które umierały w dbc , umerają , są trzymane w zamknięciu w chlewach bez światła , rozmnarzane niemalże na siłę , zagryzane przez nieodpowiednie zamykanie, nie wychodzace z ojców od miesięcy , suki rodzace w syfie , zdychające we własnych odchodach szczeniaki itd itp o te psy mi chodzi [/B] Taka wiedza o obecnej sytuacji tam, której ja nie mam, poparta konkretnymi dowodami, których ja nie mam, powinna stać się nie przedmiotem Twoich opisów, lecz zawiadomienia o tym, że TERAZ Sawickie znęca się nad psami. I doskonałym powiodem do decyzji o odebraniu zwierząt. Na co więc czekasz? [B]a oni? [/B] My dokładnie i szczegółowo piszemy co robimy w tej sprawie. [B] ale wkurza mnie wyliczanie ile i kto zrobił , rozliczanie , i wyliczanie swoich zasług[/B] Zapewniam Cię, że chyba nie umiesz czytać ze zrozumieniem, skoro twierdzisz, że zajmujemy się tutaj wyliczaniem swoich zasług. Po prostu mówimy co robimy, co było zresztą błędem. Trzeba było działać i w ogóle o tym nie mówić. Byłby przynajmniej święty sposób. A rozliczanie? Cóż złego w sensownym rozliczaniu? Wybacz, ale - ostatni raz podaję ten przykład - jeśli oglądam w internecie filmik, gdzie jakieś panie w mundurach podejmują interwencje z telewizją i informują, że wszystkie psy zostaną zabrane, to mi nie wolno zapytać, czy zostały? Dzięki takim numerom opinia publiczna może myśleć, że sprawa Dobrocina jest już zakończona. [B] naprawdę każdy potrafi napisać do prokuratury zawiadomienie[/B] Z mojego wieloletniego doświadczenia wynika całkowicie coś innego. Nie, nie każdy potrafi tak sformułować zawiadomienie i dołączyć takie dowody, aby wszczęte zostało śledztwo. Zresztą - jak okazało się - w tej sprawie wielu zapomniało nawet, że mogą działać jako pokrzywdzeni. Więc o jakich zawiadomieniach my tutaj mówimy? [B] ale eko należą się podziękowania, że złożyli doniesienie do prokuratury...[/B] Ja tutaj nie jestem po podziękowania, bo one w ogóle mnie nie obchodzą. Jestem, żeby działać transparentnie i uzyskiwać nowe wiadomości w sprawie. Lub aby być krytykowanym, ale nie dlatego, że komuś coś się wydaje. [B] Propozycja z wizytą w Dobrocienie nadal aktualna. [/B]
-
Poza tym naprawdę nie rozumiem dlaczego (a) czerda od samego poczatku czepia sie wszystkiego, co napiszemy, (b) skad te kontrowersje, skoro nasze zarzuty nie dotycza jakiejkolwiek organizacji, ktora uczestniczy w tej dyskusji. I o czym w ogole ta dyskusja? Czas wziac sie za przyszlosc. Deklaruje niniejszym, ze jestem gotowy w imieniu EKOSTRAZY dokonac niezapowiedzanej kontroli w Dobrocinie (pod warunkiem, ze z przedstawicielem innej organizacji, która ma stosowne uprawnia, zeby nie bylo jazd tutaj znowu) i w przypadku stwierdzenia razacych zaniedban podjac odpowiednie i zdecydowane kroki. Moze Czerda mi potowarzyszy, po tym jak przeczyta ze zrozumieniem ustawe o ochronie zwierzat (bo jej, aż wstyd, po prostu nie zna) oraz weźmie prozac (bo brakuje jej optymistycznego podejścia do rzeczywistości oraz tolerancji dla ludzi, którzy działają w tej samej sprawie)? Bo gadac zza monitora to duzo mozna. Tylko po co? Zainteresowanych prosze o kontakt: [EMAIL="[email protected]"][email protected][/EMAIL] tel. 605 78 22 14. [URL="http://www.google.pl/url?sa=t&source=web&cd=1&ved=0CBQQFjAA&url=http%3A%2F%2Fisap.sejm.gov.pl%2FDownload%3Fid%3DWDU19971110724%26type%3D3&rct=j&q=ustawa+o+ochronie+zwierz%C4%85t&ei=ul8VTOKmJc_GOK_2wMMM&usg=AFQjCNH1lbA1IQ91bEnqixiuQ251_9uLJg"]Link do ustawy o ochronie zwierząt[/URL]
-
[B] co oznacza < możliwosć > czasowego odebrania włąścicielow????????? [/B] Naprawdę nie wiesz, czym jest czasowe odebranie zwierząt włascicielowi/opiekunowi? Odsyłam zatem serdecznie do Ustawy z dnia 21.08.1997 r. o ochronie zwierząt (art. 7). Radzę to zrobić zanim Twoja organizacja na dobre się rozkręci, żeby więcej wstydu nie było. Bo dość już w tym kraju beznadziejnych fundacji i stowarzyszeń opartych na tym, że jakieś panie coś tam wiedzą i jakieś pieski zabiorą. [B] właścicielem psów są GMINY któ®e zleciły s. ich wyłapanie , coś nie do końca jest chyba przez was Eko zrozumiane [/B]W jaki sposób gminy mogą być właścicielami bezdomnych psów? Proszę o podanie podstawy prawnej ([B]brak podania podstawy prawnej w formie konkretnego przepisu ustawowego, który głosi, że zwierzę w chwili wyłapania przechodzi na własność gminy lub nawet prawa miejscowego dot. Dobrocina potraktuję jako zwolnienie z konieczności rozmowy z Tobą i marnowania czasu na odpowiedzi na Twoje dziwne posty[/B]). Bezdomne zwierzęta - zgodnie z ustawową definicją - nie mają właściciela (art. 4 pkt. 16). Gminy jedynie się nimi opiekują. Po raz kolejny, zamiast wypisywać kompletne bzdury, zapraszam do lektury ustawy. [B] , i niby gdzie i za co ktoś miałby < czasowo> odebrać te 120 psów??? [/B]Nie ktoś, tylko uprawniony organ (art. 7 ust. w związku z art. 11 ust. 1) - znów odsyłam do ustawy. Za co? Za publiczne pieniądze art. 11 ust. 1) lub pieniądze ściągnięte z Sawickiego (art. 7 ust. 4 i 5 w związku z kpa) Gdzie? To zależy od przyjętej strategii prowadzenia tej sprawy przez organizację (w Polsce jest tyle organizacji, że każda z nich mogłaby zaopiekować się 1/3 jednego psa z Dobrocina: tylko trzeba to zorganizować; ja w imieniu EKOSTRAżY gwarantuję opiekę nad 2 psami pod warunkiem, że powszechne ruszenie organizacji rozwiązałoby tą sprawę raz na zawsze; utopia? nie sądzę). [B] jeśli tak , ile psów wy wzięliście pod swoją opiekę jako organizacja? [/B]Każdego dnia trafia do nas wiele zwierząt: psów, jeży, wiewiórek. Kilkadziesiąt zwierząt od poczatku tego roku trafiło na wolność lub do domów adopcyjnych (szczegółowe info: [URL="http://ekostraz.pl"]ekostraz.pl)[/URL] [B]organizacja może w różny sposób zbierać dary i Srodki , dlaczego tego nie robicie? [/B]Głównie dlatego, że nie jesteśmy organizacją, która ujawniła znęcanie się nad zwierzętami przez Sawickiego i podjęła się koordynowania w związku z tym pomocy dla tych zwierząt. Inne organizacje zbierały kasę na Dobrocin na swojej stronie. Po co mielibyśmy i my zbierać? A po drugie dlatego, żebyś za dwa tygodnie nie wpadła na pomysł, że podczepiliśmy się do sprawy Dobrocina żeby zbierać kasę niewiadomo po co. [B] zresztą ja wiem że WY wiedzieliście o tej sprawie dużo wcześniej i też mogliście działać, sorry [/B]O jakiej sprawie? że Sawicki handluje szczniakami? (Poprosze o podstawę prawną do działania).Wiedzieliśmy! Podobnie jak np. TOZ we Wrocławiu. Osobiście o tym informowałem, gdyż było podejrzenie, że Sawicki zabiera ze schroniska we Wrocławiu rasowe i niesterylizowane jeszcze lub w ogóle psy oraz szczeniaki. I wtedy przyjęci zostaliśmy z życzliwością, a nasze sugestie zostały wzięte pod uwagę. I super. Więc skąd takie teksty dzisiaj? O tym, że ma psy z gmin? (Wiedzieliśmy. ALARMOWALIśMY. Do Pow. Lek. Wet. Do Gminy w Dzierżoniowie. Mówiliśmy o tym nawet publicznie na konferencji na UP we Wrocławiu. Wielokrotnie podejmowaliśmy czynności w tej sprawie. I co? I nic. Wszyscy czekali na to aż Sawickiemu powinie się noga, aż się będzie znęcał nad zwierzętami. Bo to jest konkret. I tak się stało. Gminy współpracujące z Sawickim strofowaliśmy już w wakacje 2009 r. Ale wiem. Pewnie wszyscy byliby zadowoleni, gdybyśmy zastrzelili Prezydenta świdnicy wtedy. [B]Skoro w tej sprawie przed sadem wystepuje Ekostraz to dlaczego nei zwroci sie o pomoc do TOZU o zebrane przez nich inf. albo do Czerdy po weterynatyjne "obdukcje" zabranych stamtad posw do Oborników, dlaczego nie poinformuje "mozna by zrobic to i to ale potrzebujemy do tego takich danych, czy ktoś je ma"? [/B]No jak to? Informowaliśmy konkretnie czego chcemy i to otrzymaliśmy. TOZ informacje udostępnił szybko i profesjonalnie, choć nie musiał. Wiele osób także. Po co natomiast mamy występować do Czerdy, kimkolwiek ona jest o jakieś obdukcje, skoro ona sama nie umie ich udostępnić? Na kolanach ją mamy błagać? Czy może mamy iść do jasnowidza i zapytać CO UKRYWA CZERDA? Czerda jest chyba dużą dziewczynką i powinna wiedzieć, że już od stycznia, kiedy na świecie nie bylo EKOSTRAżY, toczy się postępowanie w tej sprawie. Czerda wieć mogłaby być świadkiem i sama się zgłosić do Prokuratury, a nie do nas. Bo my nie jesteśmy organami ścigania. Zwłaszcza też, że same obdukcje nie są żadnym dowodem czegokolwiek, bo muszą być umieszczone w jakimś kontekście: jakich psów, przez kogo zabranych, dlaczego zabranych ect. Krótko mówiąc: mnie znów wzywają na świadka, ujawniam skąd je mam (bo z nieba nie spadły) i ostatecznie i tak słuchana jest osoba, które je udostępniła, bo ma wiedzę w tej sprawie. Bo ja cóż mogę wiedzieć o jakichś obdukcjach? Czemu więc Czerda nie zgłosiła się na świadka? Do tego nie trzeba żadnej organizacji. To dotyczy wszystkich zresztą: uważacie, że Sawicki stworzył piekło dla zwierząt? To, co uważacie lub co wam się wydaje nikogo nie interesuje. Macie dowody? Zapraszam do Prokuratury Rejonowej w Dzierżoniowie: jest to wręcz waszym obowiązkiem. Bo to naprawdę żenujące, że krążą jakieś obdukcje, a wy silicie się na zarzut, że my nie pytamy czy są jakieś obdukcje. Przecież to kpina w dosłownym sensie. Wolałbym, żeby czerda mądrowała się w Prokuraturze, a nie na jakimś forum. Jako świadek: jeśli ma jakieś informacje i dokumenty. A jeśli nie ma, to te dyskusje i jakieś ukryte plany nikomu nie pomogą. Bo dziś już można pewne rzeczy sobie wytłumaczyć: rzucili się na nas tak bardzo w sprawie potwierdzenia znęcania się nad zwierzetami, bo ze strony jakiejkolwiek organizacji nie mieli nic. Bo wolicie gadać o obdukcjach niż je wysłać do prokuratury. A potem się dziwicie, że prawo złe, że sędziowie uprzedzeni, petycje piszecie. PO co? Skoro nie korzystacie z możliwości, które macie. Poważnych - wpływania na tok postepowania w sprawie. [B] Nie chcecie pisac na fotum ważnych inf. ale przez to wszyscy traca bo nawet gdyby ktos chcial pomoc to nei za bardzo wie jak. [/B] Nie piszę ważnych informacji, ponieważ obowiązuje mnie tajemnica postępowania. A po drugie, forum to czytają różni ludzie. Nie chcę narażać na ich na to, że zostaną ujawnieni jako nasi informatorzy, czego się boją. Nie chcę też, żeby zainteresowani ludzie którzy nie są miłośnikami zwierząt wiedzieli co zamierzamy. Co w tym jest niezrozumiałe? [B] zarzuty eko są nie na miejscu , bo nie ma żadna organizacja takiej możliwosci zeby zabrać kilkadziesiat psów [/B] Organizacja ma zabierać? Podstawę prawną poproszę. Czy to, że nie ma gdzie zabrac zwierząt może być formalna przyczyna, żeby ich nie zabierać? Podstawę prawną poproszę. Tuż po wielkiej akcji medialnej z udziałem organizacji x, organizacja ta winna była wystąpić o czasowe odebranie zwierząt do wójta dzierżoniowa. Koniec i kropka. Mniej więcej wiadomo skąd te psy były - zresztą zostały one w części zabrane przez gminy (świdnica, Kudowa Zdrój). Wójt byłby dodatkowym narzędziem nacisku na gminy. Czy to byloby lepsze dla zwierzat? Nie wiem, to zalezy od tego, jak bardzo organizacja dbalaby - jako strona w post. admin - o wlasciwy los odebranych zwierzat. Jako wnioskodawca ma bynajmniej taki obowiazek. [B]a skoro oni już bądż co bądz sa zaangażowani to dlaczego chcą działać tylko w rekawiczkach -nikt nie ma nic przeciwko temu żeby zabrali [/B]To już jest obrzydliwe. Działamy w tej sprawie za własne prywatne pieniądze, jeżdząc na każde skinienie kogokolwiek kto ma cos w sprawie Dobrocina. Staramy sie byc transparentni i ujawniac co robimy w tej sprawie, wiec o jakie rekawiczki chodzi? Chyba glupoty. [B] ale skoro eko uwaza że psy w dbc należą do pana s. tzn. że nie mają podstawowej wiedzy o tym kto jest ich właścicielem ponieważ włscicielem są gminy [/B]Ekostraż nie uważa, że te psy należą do Sawickiego tak samo jak nie uważa, że są własnością gmin. I Sawicki, i gminy są tylko ich czasowymi opiekunami z mocy ustawy. Gratuluje i wiedzy, i umiejetnosci czytania ze zrozumieniem tego, co piszemy. Pomysły typu apele i sterylizacje suk to science fiction, ponieważ gminy nie poczuwają się do zadania opieki nad tymi psami. Prawo na to pozwala i żadne dęte petycje tego nie zmienią. A w kwestii wywozu psów do Niemiec, wielokrotnie interweniowalismy. Jest to do sprawdzenia w łuzyckim oddziale SG. NIc z tego jak do tej pory nie wyszlo, a po ujawnieniu tego faktu, nic juz na pewno nie wyjdzie. No wiem, wiem. Sam powinienem go na granicy zatrzymac, najlepiej skaczac pod jego auto. żenada i nic więcej. Szkoda czasu.
-
Natomiast też nie chcę być źle zrozumiany. W Nowej Ligocie i w Dobrocinie dogomaniacy zrobili wiele wspaniałych rzeczy, pomimo oczywistych trudności. Więc tu pretensji być nie może, ale to że organizacje (a? - to nawet trudno ustalić), które się tym zajmowały w grudniu 2009 i styczniu 2010 nie zabezpieczyły losu tych zwierząt choć miały instrumenty (szok opinii publicznej, możliwość czasowego odebrania właścicielowi, posiadanie zdjęć i dowodów znęcania się) jest niezrozumiałe i zwyczajnie karygodne.
-
Nie, nie zawiadamialiśmy o znęcaniu się, ponieważ nie mieliśmy na to własnych, bezpośrednich dowodów. Treść zawiadomienia publikowaliśmy tutaj zresztą. W toku postępowania i naszych zeznań okazało się jednak, że nasze zeznania dot. tego, co zastaliśmy w Dobrocinie w 2009 roku uprawdopodabniają znęcanie się już wtedy. Ta część została jak rozumiem wyłączona z tego postępowania i dołączona do tego z inicjatywy Pow. Lek. Wet., ale też automatycznie niejako uznano nas za pokrzywdzonych w tamtej sprawie. Stało się to w zasadzie przypadkowo, ponieważ naprawdę nikt z nas nie przypuszczał nawet, że w tamtej - tak głośnej i smutnej sprawie - nie działa jakakolwiek organizacja. Zaczynając sprawę Dobrocina, nie chcieliśmy w ogóle angażować się w kwestie znęcania, ponieważ byliśmy przekonani, że ktoś to robi. Podobnie jak to, że ktoś zabezpieczył los tych zwierząt. Tak było w Nowej Ligocie i to jest naturalne, że ktoś tym zarządza i przy wielkim wsparciu dogomaniaków wszystko idzie tak jak powinno. Choć wtedy reprezentowaliśmy inną organizację i centrala nie akceptowała naszego sposobu załatwienia tej sprawy. Uważali, że należało stwierdzić znęcanie się i dać sobie spokój. W końcu to gminne pieski. Wiem z różnych źródeł, że taki mechanizm zadziałał także tutaj. Oznacza to jednak, że ochrona zwierząt w Polsce i ngo to w Polsce totalne nieporozumienie, na którym tracą zwierzęta.
-
witam po przerwie. Nie mam zamiaru komentować ... Powiem tyle: koordynować akcję pomocy dla tych zwierząt powinna organizacja społeczna, która odkryła znęcanie się nad zwierzętami i nawet pokazywała się w telewizji. Mając zebrane przez siebie materiały, powinna [B][U]zabezpieczyć los tych zwierząt[/U][/B]. Właśnie na podstawie zebranych przez siebie materiałów (uruchomić zbiórkę publiczną, rozliczać ją, szukać domów dla zwierząt). Koniec i kropka. Po drugie, ekostraż skorzystała z materiałów zyskanych dzięki temu forum, m.in. z materiałów TOZ we Wrocławiu. Ekostraż nie ma jednak czasu na wydzwanianie do kogoś i pytanie czy może ewentualnie coś ma. Nasze oczekiwania co do materiałów zostały JASNO tutaj sprecyzowane. [B]A pytałem z ciekawości,[/B] bo w głowie mi się nie mieści, że możliwa jest sytuacja, w której w takiej sprawie nie działa pokrzywdzony i że organizacja, która stwierdziła na własne oczy fakt znęcania się, nie tylko nie zabezpieczyła swoich praw w postępowaniu, ale także nie zadbała o los tych zwierząt. Ekostraż nie zawiadamiała o znęcaniu się Sawickiego, ponieważ nie dysponowała i nie dysponuje wiarygodnymi i potwierdzonymi przez gotowych zeznawać świadków materiałów dot. okresu znęcania się, formy znęcania się etc. Próba obciążania nas za taką sytuację jest po prostu śmieszna, niepoważna i nieuczciwa. I gdyby nie to forum - do głowy by mi to nie przyszło, skoro organizacje te (bo nie chodzi tylko o 1) zbierają pieniądze na Dobrocin lub z ich relacji wynika, że sprawa "jest pod kontrolą" lub jest wręcz zakończona. Każdy też pomaga na ile może i potrafi. Ekostraż nie może zabrać żadnych zwierząt z Dobrocina, ponieważ zwyczajnie nie ma gdzie ich zabrać. I chyba zaczynamy żałować, bo mogliśmy się w to wszystko nie mieszać i mieć święty spokój, żyjąc w przekonaniu, że wszystko jest pod kontrolą. W sprawie: toczą się (tzn. wszczęto je na nasze żądanie, nie odmówiono wszczęcia) przynajmniej 4 śledztwa (Sawicki i gminy) prowadzone równolegle przez prokuratorów. Sprawy z naszej strony prowadzi zajmująca się zwierzętami kancelaria prawna z Krakowa, a ja nie widzę żadnego powodu, żeby ujawniać tutaj materiały z tych postępowań. Powiem tyle, że Ekostraż została uznana za pokrzywdzonego w sprawie znęcania się nad zwierzętami przez Sawickiego i dostarczyła materiały oraz zeznania, które pozwoliły na rozszerzenie zarzutu znęcania się na cały 2009 rok. Wiem, jakie będą najbliższe losy tej sprawy i mogę powiedzieć tylko tyle, że są one BARDZO zgodne z naszymi oczekiwaniami. I jeśli o coś mogę poprosić, to naprawdę o trochę zdrowego rozsądku i nie szukanie wszędzie winnych wszystkiego. My nie mamy sobie niczego do zarzucenia w tej sprawie. Natomiast Państwa uwagi powodują w nieuważnych czytelnikach internetu wrażenie, że Ekostraż od początku fatalnie prowadzi sprawę Dobrocina, a już nawet, że pokazała się tam tylko raz z kamerami telewizyjnymi, a potem sprawę olała. Podsumowując, Ekostraż w tej sprawie: 1. Zebrała materiały dot. znęcania się nad zwierzętami przez Sawickiego w 2009 roku poprzez ich utrzymywanie w niewłaściwych warunkach bytowania. 2. Zebrała materialy dot. podejrzenia przestępstwa przekroczenia uprawnień przez wójtów/burmistrzów/prezydentów. 3. Skutecznie zawiadomiła o tym organy ścigania, prowadzi te sprawy i poniesie za nie pelną odpowiedzialność. 4. Poprzez swoje działania nagłośniła sytuację psów w Dobrocinie w momencie kiedy media już się tym nie interesowały. Ekostraż nie ma jednak możliwości finansowych i technicznych, żeby zabierać psy z Dobrocina. Jest nam przykro z tego powodu, ale takie są fakty.
-
A pisze o tym po pierwsze z ciekawosci, a po 2 ze wzgledu na wczorajsze sugestie, ze nie pomagamy tym psom bezposrednio. Za czasow Nowej Ligoty takie wydarzenia jak wykopywanie cial wykorzystywalo sie do pomagania tamtym zwierzetom na stronach organizacji, ktora KOORDYNOWALA tamta akcje. Wiec po prostu nie chce sie wtracac, ale tutaj nie wszystko jest w porzadku.
-
My jesteśmy pokrzywdzonymi w sprawie MY-KONTRA GMINY, a nie PROKURATURA KONTRA SAWICKI. To są dwie różne sprawy. Jest bardzo źle jeśli nie ma pokrzywdzonego w tej 1 sprawie, kimkolwiek on miałby być. Czy tym nie zajmuje się SdZ lub TOZ?
-
Serdecznie dziękujemy (chyba wszyscy) TOZ-owi we Wrocławiu za udostępnienie korespondencji z gminami. Dokumenty się przydadzą. Takie np. Świebodzice nie widzą "dokładnie które" ich pieski są w Dobrocinie. Jakby powiedział T. Wypych z BOZ: [B]"A jak można [U]się opiekować[/U] nie-wiadomo-jakimi psami?".[/B] To już nawet nie jest śmieszne, to jest zwykła komedia. Do innych, którzy pomagają, odzywamy się sukcesywnie. Jedno pytanie jeszcze i jeden link. PYTANIE: CZY JAKAKOLWIEK ORGANIZACJA WYSTĄPIŁA O WYKONYWANIE PRAW POKRZYWDZONEGO w SPRAWIE POW. LEK. WET. KONTRA SAWICKI? I CZY JE WYKONUJE? (Nie pytam po to, żeby znów się promować w mediach jak zauważyli niektórzy i szybko o to wystąpić do PR w Dzierżoniowie - wtedy dyskretnie pytałbym PR) [B]CZY JAKAKOLWIEK ORGANIZACJA NADZORUJE TO POSTĘPOWANIE? [/B] A pytam bo o wykopywaniu psów np. dowiedzieliśmy się przypadkowo od 1 osoby z tego forum, a nie ze strony jakiejkolwiek organizacji. CZY JAKAKOLWIEK ORGANIZACJA UCZESTNICZYŁA W WYKOPYWANIU? CZY ZŁOŻYŁA WNIOSKI DOWODOWE? CZY ZAŻĄDAŁA PRZEPROWADZENIA BADAŃ PATOLOGICZNYCH SZCZĄTKÓW W CELU OKREŚLENIA ILOŚCI ZWIERZĄT, CZASU I PRZYBLIŻONEJ PRZYCZYNY ZGONU? [B]Jak informują [URL="http://ddz.doba.pl/?s=subsite&id=13209&mod=1"]portale lokalne doba.pl[/URL], 13 maja 2010 r. funkcjonariusze Komendy Powiatowej Policji w Dzierżoniowie ujawnili szczątki kilkudziesięciu psów zakopanych na terenie posesji Krzysztofa Sawickiego w Dobrocinie koło Dzierżoniowa. [/B] [B]Jest to z pewnością dobra informacja dla urzędników samorządowych, ponieważ ich zaginione pieski systematycznie się odnajdują. [url]http://ekostraz.pl/portal/wykopane_psy[/url] [/B]
-
No właśnie dlatego staramy się wszystko robić ściśle formalnie i mówić w tej sprawie nie tylko swoim głosem. Analizujemy umorzenia spraw prowadzonych przez BOZ, szukamy przyczyn, żeby uniknąć pretekstów do umorzenia sprawy. Szukamy koalicjantów, którzy nam pomogą i doradzą (duże zainteresowanie sprawą wykazuje Krakowskie TOnZ a od wtorku z organami ścigania będzie kontaktować się w tej sprawie wyłącznie kancelaria prawna, której udzieliliśmy pełnomocnictwa. Prowadzący sprawę w nieoficjalnych rozmowach nie boją się tego kim są osoby, których ta sytuacja dotyczy i doskonale zdają sobie sprawę z tego, że ta sytuacja jest wynikiem ich świadomego działania. Na razie nie idzie najgorzej: uznano nas np. za pokrzywdzonych w tej sprawie, co wcale często się nie zdarzało w tego typu sprawach, a to oznacza, że możemy skarżyć wszelkie postanowienia w tej sprawie. To co się działo u Sawickiego jest bardzo mocno związane z działalnością firmy OLECH. Czy ktoś ma jakiejś informacje o działaniach tej firmy, a zwłaszcza miejscu przetrzymywania zwierząt?
-
Ależ ja nie jestem naiwny. Absolutnie podpisuję się pod zmianą prawa. Tylko, że zmiana prawa jest jeszcze trudniejsza niż ciągłe ściganie wójtów i burmistrzów. A to ściganie przynajmniej ciągle dostarcza dowodów, że zmiana jest KONIECZNA. Zapytaliśmy kandydatów na prezydentów czy zadeklarują publicznie wolę zmiany ustawy. Czekamy na odpowiedzi.
-
No to proponuję po prostu go znaleźć.
-
50 psów w Dobrocinie to efekt działania urzędników, którzy marnie realizują marne prawo. To żadna sensacja - w całej Polsce jest mnóstwo takich miejsc. Kwestia ich odkrycia, ratowania i tak w kółko. Z naszych działań ma wyniknąć coś dla wszystkich psów w Polsce. Tak jak z działań BOZ, z którym zresztą od bardzo dawna współpracujemy. W tej sprawie szansa ukarania urzędników jest wyjątkowo wysoka, ponieważ urzędnicy wyjątkowo przesadzili. Poza tym chyba 1 raz Prokuratura bada sprawę wyjątkowo poważnie i dokładnie i nie boi się tego, że chodzi o Prezydenta Świdnicy. Poza tym po stronie zwierząt, a nie urzędników stoi Pow Lek Wet. To bardzo ważne. Czym sprawa ma się skończyć? Ukaraniem urzędników, co będzie wreszcie ostrzeżeniem dla innych (bo takie miejsca jak Dobrocin powstają ciągle w całej Polsce) lub wreszcie podaniem wykładni przepisów ochrony zwierząt w zakresie opieki nad bezdomnymi zwierzętami przez Sąd Najwyższy. Będzie to szablon do ich natychmiastowej zmiany, ostateczny alarm dla społeczeństwa i władz, że trzeba coś z tym wreszcie zrobić. Sprawę prowadzi profesjonalna kancelaria prawna, doświadczona w takich bojach. Wiem, że urzędnicy czują się zagrożeni, stąd też zabierają psy / zamierzają zabrać z Dobrocina (czy to lepiej dla psów - nie wiem). Liczę jednak na to, że lepiej im będzie w Uciechowie niż tam, więc korzyść dla dobrcińskich psów też jest. (Z Ligoty żadna gmina nigdy nie zabrała swoich psów - ani 1 sztuki).
-
A złośliwość może rzeczywiście niepotrzebna. Bo potrzeba jest współpraca po to, żeby wreszcie się dobrać do kogo trzeba. Bo prawda jest jedna i jest ona bardzo smutna. Gminy takie jak Pieszyce, Świebodzice, i inne kierowały psy w latach 2003 - 2009 do takich schronisk jak NOWA LIGOTA, LEGNICA i hoteli jak DOBROCIN. W każdej z tych spraw było postępowanie karne. A więc gminy się NIE UCZĄ, CZUJĄ SIĘ BEZKARNE.
-
Ja nie wiem co miały Świebodzice w 2009 roku. Muszę ich o to spytać w trybie dostępu. Jeśli odmówią, zaskarżymy ich do Sądu zgodnie z ustawą o dostępie do informacji publicznej. Uchwała jest z 2003 roku, nie była nowelizowana i dotyczy wszystkiego po tym okresie, a więc także 2009 roku.
-
Naprawdę nie potrzeba się denerwować. Gdybym cokolwiek wiedział, to bym tutaj nie pytał. Skoro nie wiem, to pytam. Chyba proste. Nigdzie też nie napisałem, że TOZ Wrocław coś opiniował.
-
OK, zatem wystąpimy sami. Wszystkie gminy mają uchwały, ale wadliwe. Także opiniowane przez TOZ. [IMG]http://ekostraz.pl/swieb.jpg[/IMG]
-
Witam, byliśmy w Dobrocie w środę. Sawicki zgodził się przekazać dość istotny dokument w sprawie współpracy z jedną gmin, która - wychodzi na to - będzie miała największe kłopoty w tej sprawie. Przygotowujemy zawiadomienie - 2 w tej sprawie przeciwko jej Burmistrzowi. Pytanie jest takie: czy TOZ Wrocław dysponuje odpowiedziami od gmin na wysłane pisma - zapytania? Czy też nie zamierza ujawniać ich treści ze względu na przykład na to, że członkowie różnych okręgów TOZ-u właśnie opiniowali wadliwe uchwały o wyłapywaniu, które formalnie pozwoliły na działalność Krzysztofa S. Jest w tym tylko trochę złośliwości, a generalnie chodzi o to, że jeśli nie ma odpowiedzi, sami znowu będziemy musieli o nie występować, a to zawiera czas.
-
To jeszcze nic. Nas najbardziej chyba zabolał wpis Ryszarda Wawryniewicza - PIS-owieskiego wicestarosty powiatu świdnickiego na facebook-u dziennikarza Dominika Panka ([url]http://www.facebook.com/profile.php?id=100000407634175&v=wall&story_fbid=111703988866217&ref=mf[/url]) [URL="http://www.facebook.com/profile.php?id=100000856744669"]Ryszard Wawryniewicz[/URL] [B]Problem polega na tym, że gminy żadnych zierząt w Dobrocinie nie porzuciły. Boto fajnie medialnie brzmi, a trudno Ekostraży przyznać, że na mocy oficjalnej umowy gminy płaciły organizacji pozarządowej za prowadzenie tego schroniska w Dobrocinie i to ta organizacja nie wywiązała się z umowy, a nie gminy? I dlaczego tylko prezydent Świdnicy i burmistrz Pieszyc? Przecież inne gminy też kierowały tam zwierzęta? A może Ekostraż zamiast donosów założyłaby schonisko dla zwierząt i zaczęłaby robić coś pożytecznego? Samorządy chętnie zapłacą za dobrze prowadzone schronisko. A w ogóle wkurza mnie to ppolskie pieniactwo - zamiast próbować rozwiązać problem - sąd, prokuratura, ABW, CBA, dobrze, że Marsjan na pomoc nie wezwali. [/B][COLOR=Red]Ciągle czekamy na materiały. Mamy czas do wtorku![/COLOR]
-
We wtorek mamy wezwanie do Prokuratury w spawie Sawickiego i naszego zawiadomienia. Stąd ostatnia prośba. Bardzo ważna prośba, bo to co się teraz dzieje będzie miało wpływ na wszystko (zażalenie na umorzenie / odmowę wszczęcia / prywatny akt oskarżenie): [B]jeśli ktokolwiek ma jakiekolwiek materiały dotyczące a) warunków bytowych zwierząt, b) stanu zwierząt na posesji w Dobrocinie w latach 2008 - 2010 c) współpracy Krzysztofa S. z gminami, bardzo proszę o kontakt na [email][email protected][/email] lub nr tel. 605 78 22 15. [/B] [B]Potrzebujmy świadków. Osób odważnych, które mają materiały (zdjęcia, kopie zleceń etc.) Pomóżcie, bo inaczej przegramy. [/B]
-
W związku z oświadczeniami Prezydenta Świdnicy i Burmistrza Pieszyc dla [URL="http://ddz.doba.pl/?s=subsite&id=12917&mod=1"]tvp.info[/URL] EKOSTRAŻ we Wrocławiu także wydała oświadczenie Jego treść ([URL="http://ekostraz.webd.pl/portal/dobrocin"]http://ekostraz.webd.pl/portal/dobrocin):[/URL] [COLOR=#008000][B]Oświadczenie Stowarzyszenia Ochrony Zwierząt EKOSTRAŻ we Wrocławiu[/B][/COLOR] [COLOR=#008000]Szanowni Państwo, [/COLOR] [COLOR=#008000]bardzo nam miło, że pozwoliliście sobie Państwo zabrać głos w tej sprawie. Państwa cenne komentarze uzmysławiają nam po raz kolejny, że tak naprawdę nie interesuje Państwa rzetelna i zgodna z prawem opieka nad bezdomnymi zwierzętami, do której obliguje Was Ustawa o ochronie zwierząt, lecz jedynie pozbycie się "sztuki" zwierzęcia, [B]byle szybko[/B], [B]byle tanio[/B] i [B]by[/B][B]le gdzie[/B].[/COLOR] [COLOR=#008000]Bezdomne zwierzęta były usuwane z terenu Gminy Pieszyce oraz Świdnica dokładnie [B]tak jak padlina[/B]. Zlokalizowano, podpisano kwit odbioru, zabrano. [B]Nie ma.[/B] (Burmistrz Pieszyc w ramach tej samej umowy z Krzysztofem S. zawarł "odławianie" bezdomnych piesków i pobór padliny z terenu gminy). [/COLOR] [COLOR=#008000] "Obrywacie" Państwo (i mamy nadzieję, że "oberwiecie" jeszcze bardziej) za [B]swoje i tylko swoje winy[/B]. Krzysztof S. i jego „pensjonat” to produkt wyłącznie Państwa praktyk urzędniczych, mających na celu korzystną ekonomicznie likwidację problemu „piesków wałęsających się” po Pieszycach i Świdnicy. „Pensjonat” lub „Hotel dla zwierząt” w Dobrocinie to bowiem tylko niezbyt staranne obejście prawa: już na początku 2009 roku nikt przy zdrowych zmysłach nie oddałby tam na przetrzymanie nawet [B]krzesła[/B].[/COLOR] [COLOR=#008000] [/COLOR] [COLOR=#008000][B]Podtrzymujemy nasze zarzuty w pełni.[/B] W latach 2008-2009 porzuciliście Państwo przynajmniej 80 „sztuk” bezdomnych psów na terenie prywatnej posesji Krzysztofa S. w Dobrocinie k. Dzierżoniowa za kwotę ok. [U][B]70.000 zł.[/B][/U] Funkcjonariusze publiczni, tj. Burmistrz Pieszyc oraz Prezydent Świdnicy, przekroczyli swoje uprawnienia już w momencie podpisywania umów z Krzysztofem S. poprzez to, że nie mieli do tego upoważnienia w formie stosownych zapisów w uchwale rady gminy, dotyczącej wyłapywania bezdomnych zwierząt oraz dalszego postępowania z nimi. Uchwały te ponadto są wadliwe formalnie, ponieważ w ogóle nie zawierają informacji o postępowaniu z bezdomnymi zwierzętami po ich odłowieniu (i nawet jedynie fikcyjnym umieszczeniu w schronisku).[/COLOR] [COLOR=#008000] [/COLOR] [COLOR=#008000]Konstrukcja umów z Krzysztofem S. jednoznacznie (tzn. bez wątpliwości formalno-prawnych) świadczy o świadomym działaniu funkcjonariuszy publicznych, mającym na celu [B]szybkie i tanie pozbycie się „sztuk” bezdomnych zwierząt. [/B]Jeden przykład: w ramach umowy Burmistrz Pieszyc płaci Krzysztofowi S. 915 zł brutto za odłowienie „sztuki” bezdomnego zwierzęcia, przy czym nakazuje mu przewiezienie jej do schroniska dla bezdomnych zwierząt oraz „przechowywania” jej tam przez 14 dni na jego koszt. Koszt przyjęcia zwierzęcia do schroniska na tym terenie wynosi ok. 1.500 zł, a posesja Krzysztofa S. jest wszystkim, ale na pewno – z mocy braku stosownych zezwoleń - nie jest schroniskiem dla bezdomnych zwierząt.[/COLOR] [COLOR=#008000] [/COLOR] [COLOR=#008000]Inne schroniska zresztą [B]po prostu nie istnieją[/B], co sam oświadczył w sierpniu 2009 r. ten sam przedstawiciel Gminy Pieszyce – Andrzej Zwierzyna – pisząc, że „nie ma prostej informacji o tym, do jakich konkretnych schronisk trafiły bezdomne psy wyłapane na terenie Gminy w roku 2008 i 2009 (nie zebrano takich danych)”. Drodzy Państwo, Drodzy Urzędnicy! Opiekujecie się Państwo bezdomnymi pieskami, twierdzicie, że nie kończyły swojego życia w zamrażarce na posesji Krzysztofa S., lecz po przyjemnych wczasach w Dobrocinie trafiały do schronisk i do adopcji, i w ogóle. Tymczasem nie wiecie nawet do jakich schronisk trafiły? Nie macie o tym „prostej informacji”? (Oświadczenie Krzysztofa S. w tym kontekście na niewiele się zda, bo każdy może oświadczać to, co mu się podoba).[/COLOR] [COLOR=#008000] [/COLOR] [COLOR=#008000]Drodzy Państwo, kończąc, wspomnijmy o przyszłości. [B]Po pierwsze[/B] – w kontekście postępowania prowadzonego przez Prokuraturę w Dzierżoniowie - radzimy staranniej przygotować się do publicznego rozliczenia z losów Waszych bezdomnych psów. Alternatywy zostały już wstępnie nakreślone. Zamrażarka Krzysztofa S., bliżej nieokreślone adopcje i schroniska. (Oświadczenia mogą stanowczo nie wystarczyć). [B]Po drugie[/B] – radzimy nie liczyć na rychły koniec tej sprawy. Są prywatne akty oskarżenia, więc i tak spotkamy się w sądzie. [B]Po trzecie[/B] – Szanowny Prezydencie Świdnicy i Burmistrzu Pieszyc - funkcjonujecie Państwo w sferze publicznej, pełniąc swoje funkcje wyniku powszechnych wyborów. Dokonują ich także miłośnicy zwierząt; jest to – pomimo wszystko - liczna grupa społeczna Dlatego mamy nadzieję, że ta sprawa będzie miała także swoje konsekwencje „polityczne” w przyszłości. Bo wysyłanie „bezdomnych piesków” do Dobrocina to po prostu [B]„obciach”[/B].[/COLOR] [COLOR=#008000] [/COLOR] [COLOR=#008000]Dawid Karaś[/COLOR] [COLOR=#008000]Z-ca Komendanta EKOSTRAŻY we Wrocławiu [/COLOR][COLOR=#008000]P.S. Informujemy ponadto Komendanta Straży Mieskiej w Pieszycach, że "zawiadomienie o możliwości popełnienia przestępstwa" w zakresie prawa ochrony zwierząt naprawdę z trudem może zostać uznane za "zwrócenie uwagi na zaistniały problem z bezdomnymi psami", za który należą się "serdecznie podziękowania". Ale to jest chyba najmniej istotny problem w całej tej sytuacji. [/COLOR]
-
Kiedy czasami w Ligocie było bardzo źle i byliśmy wkur... na gminy, a tam chodziło o 40 gmin, to mieliśmy taki pomysł, żeby: wziąć kilka piesków, media i zawitać z nimi do gabinetu wójta / burmistrza / prezydenta. Bezpośrednio i z psami. I co ten pan powie? Że nie jego pieski? A wysyłał? Wysyłał. Nie wie jakie wysyłał, a my mu nie udowodnimy, że to właśnie te psy? Ale do cholery! Kto tutaj ma co komu udowadniać. To on powinien mieć EWIDENCJĘ ZWIERZĄT, które są pod jego opieką. I tyle.