niestety to prawda :-( nikt by go nie wziął. co gorsze to obstawiam, że żaden fryzjer by go nie obciął :shake:
Oczywiście pozdrawiam i całuję mojego miziastego raciborka :loveu:
tam nawet nie patrzałam, sorki. jak zobaczyłam tego w boksie przed Stasiem to stanęłam jak wryta:crazyeye: potem popatrzałam na Stasia jak jego stan zmierza do zagłady to ręce opadły. Już nic nie chciałam więcej widziec
nie mam pieca. przypomniały mi się słowa pewnej kobiety:( mówiła o psach palonych w piecu:(:(:(
ale krety mam na działce:/ jeśli takie kudły pomagają to proszę o instrukcję obsługi
będzie im dobrze to pewne... ale nie zapomną! gdyby kiedyś tak po latach usłyszały głos wybawiciela:) to wiem, że by targały ile tylko sił w łapkach i tchu w piersi :painting: oby tylko swojego właściciela nie przeciągły po trawniku