Jump to content
Dogomania

patrycja ostrowska

Members
  • Posts

    72
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by patrycja ostrowska

  1. Witam, tu dt u Patrycji. Chciałam wam powiedzieć, że włos mi się jeży, jak czytam wypowiedzi dotyczące li1, a także krytyczne uwagi na temat mojego postępowania z psem, którego większość z was, która to pisze nie widziała na oczy. Mam doświadczenie z psami zdrowymi i chorymi od 12 lat, odkąd zaczęłam współpracować z Fundacją Sfora. Zajmuję się fundacyjnymi psami, z przytuliska, które mieści się niedaleko mojego domu. Jeśli wyszłam z Basikiem na długi spacer widocznie uznałam, że jest on na to gotowy. Co do jedzenia - jeśli macie w domu zagłodzonego psa i on nie chce jeść przepisanej mu karmy weterynaryjnej, to na pewno będziecie czekały, aż jeszcze bardziej schudnie i nie dacie mu nic dobrego do jedzenia. Naprawdę, szczerze mam was dosyć. Teraz wątek opłat. W lecznicy na SGGW JEST DO UREGULOWANIA RACHUNEK 965 zł. Podpięłam Basika pod Fundację Sfora, żeby np. doby hotelowe kosztowały nie 40 a 10 zł, a było on tam prawie tydzień. Ktoś od was musi zapłacić, bo lecznica nie przyjmie nam żadnego innego psa w potrzebie. Piechcia się rzuca o jakieś bzdury, a nie nie jest w stanie pomóc w kwestiach decydujących o być albo nie być Basika.
  2. Basik był znów dzisiaj na długim spacerze. Chodził też 2 godziny na mojej działce 2.500m2. Tak się tym zmęczył, że śpi teraz jak zabity. Basikowi naprawdę dużo nie potrzeba. Przede wszystkim poczucia bezpieczeństwa i dobrego żarełka. Nie musi jeść żadnych specjalnych karm, bo ma apetyt, ale już wybrzydza. Piersi z kurczaka rozdrobnionej nie chciał zjeść, ani mielonego mięsa ugotowanego, rzuca się za to na szynkę i herbatniki. Suchej karmy nie tyka. Uwielbia też śmietanę, ale tej dostaje odrobinę, żebym nie miała rozwolnienia. Muszę mu jeszcze zakroplić leki do oczu, ale na razie nie będę go budzić.
  3. Witam, tu Patrycja. Basik jest u mnie. Odebrałam go z lecznicy SGGW w piątek, kiedy jego stan ustabilizował się po zapaleniu otrzewnej. Pierwszego dnia w domu był bardzo niespokojny, cały czas się kręcił po mieszkaniu i rozbijał. Gdy zamykałam przed nim drzwi np. do łazienki - ujadał. Jest to częsty u psa schroniskowego lęk przed nowym miejscem i opuszczeniem. Cała niedzielę z nim siedziałam, wychodziłam z domu i zaraz wracałam, żeby sobie uświadomił, że do niego wrócę i nie wył. Potem jeszcze poszłam z nim na dugi spacer ok. 3 km, na moją działkę, żeby go zmęczyć i jednocześnie odstresować. Następnego dnia to już był inny pies, uspokoił się i już tak nie ujada kiedy wychodzę. Zostawiam mu jeszcze włączony telewizor, żeby ten szum z ludzkimi głosami go uspokajał (że ktoś z nim jest). Co do Fundacji SFORA, z którą współpracuję od 10 lat, to jej założycielka prowadziła przedtem Fundację Niedźwiedź z M. Szwarc, ale nie mogły się dogadać. Obecnie nasza strona [URL="http://www.fundacja-sfora.pl"]www.fundacja-sfora.pl[/URL] jest w przebudowie. Za jakiś tydzień, dwa powinna być już dostępna.
  4. Na ogłoszenie trafiłam przypadkiem na tablica.pl. Jakieś naiwne dziewczę z Wrocławia rozmnożyło swoją sukę amstaffkę w liczbie 11 szczeniąt i teraz nie wie co z tym zrobić, chce je uśpić, bo oczywiście nie idzie jej rozdawnictwo. Szczeniaki są róznokolorowe, ładne. Może jakaś dogomaniaczka z Wrocławia pomoże tej idiotce. Jej nr komórki 600 175 451 lub na wrocławskiej stronie tablica.pl
  5. Ja to wszystko wiem, ale można spróbować !! Mój wet stara się skombinować ketaminę od kolegów po fachu.
  6. Witam złgaszam nietypową prośbę. Potrzebuję wysterylizować dużą, ciężarną sunię. Zadzwoniłam do swojego weta, który ma zakontraktowane pienądze na darmową sterylkę, a on mi wyskakuje, że skończyło mu się pozwolenie na zakup tego leku i będzi je miał dopiero za jakieś 2 tygodnie. A ta sunia jest pilna. Potrzebne jest 10 ml ketaminy na zabieg. Jeśli jest na forum jakiś vet, lub ktoś kto może to załatwić, bardzo proszę o pomoc !!!
  7. Ludzie muszą zrozumieć, że rozmnażając zwierzeta takie jak psy i koty, przy obecnej ich nadpopulacji, maleją szanse na adopcje dorosłych zwierząt ze schroniska, bo wiekszość ludzi woli szczeniaczka. Poza tym jest duże prawdopodobieństwo, że któreś z tego domowego miotu trafi do schroniska, które jest utrzymywane z naszych podatków Dlatego wprowadziłabym podatek roczny ok. 200 zł ( czyli tyle ile wynosi kastracja, sterylizacja) od właścicieli niewysterylizowanych zwierząt, oczywiście jeśli nie ma przeciwwskazań. Oczywiście trzebaby przeprowadzić komputerową rejestracje zwierząt i ich właścicieli, ale bez chipowania. Bo jak zauważyła koleżanka lamia wcześniej, właściciel chcący pozbyć sie psa i na niego nie płacić, nie wywiezie go do lasu i zostawi, ale zdzieli siekierą i zakopie.Ważne, żeby przekonać nasze władze, by takie regulacje wprowadziły.Zmniejszyłoby to wyprowadzanie pieniedzy podatnika na schroniska i fundacje, zajm. sie bezdomnymi zwierzetami, czyli byłaby też korzyść finansowa, co dla naszych władz jest pewnie kluczowe.
×
×
  • Create New...