Jump to content
Dogomania

yolanovi

Members
  • Posts

    9086
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    1

Everything posted by yolanovi

  1. ja mogę zadeklarować 15 stałej od sierpnia
  2. jeśli moge się wtrącić to chciałabym podzielić się swoim doświadczeniem. Ja tez, 3 lata temu adoptowałam psa w typie dobermana, znacznie młodszego od Oskara bo chyba ok 2 letniego. Psa z nieznaną ale chyba nieciekawą przeszłością. Pies bardzo mocno zalękniony, reagujący paniką na nawet najbardziej normalne bodzce słuchowe i wzrokowe, ogromnie nieufny w stosunku do mężczyzn, odskakujący w panice przed rowerami, wózkami dziecięcymi, ludźmi z laskami, o kulach, z parasolem. Bał się w zasadzie wszystkiego co spotykamy na ulicy w mieście. Pies silny, mocniej zbudowany od dobermana ( z domieszka być może rottweilera) i w dodatku jeszcze nietolerujący innych psów, agresywny. Też mieszkam w bloku, w Katowicach i nie mam zupełnie warunków na puszczanie psa bez smyczy. Naprawdę na początku było bardzo trudno. Ale nie wolno sie zbyt szybko poddawać. Pies się uczy, przystosowuje, zmienia. I to co na poczatku wydaje się ogromnym problemem, wręcz nie do przeskoczenia, za miesiąc, trzy będzie już tylko wspomnieniem. Jestem za tym, żeby Pan dał jednak szansę Oskarowi, nie robił sobie wyrzutów, że nie może mu zapewnić wszystkiego. Niech go po prostu zaakceptuje takiego jakim jest i daje tyle ile może dać. Ja dzisiaj, po 3 latach, widząc jak mój pies sie zmienił, zaadoptował i nie sprawia mi już tyle problemów ile było na początku, chociaż nie do końca udało się pozbyć niepożadanych zachowań, mogę śmiało powiedzieć, że należy zdać się na czas i pracę ze zwierzakiem. W zeszłym roku wzięłam ze schroniska kolejnego dobermana, dziewczynkę w wieku 9 lat i teraz mam ich dwoje. Radzę sobie, mimo, że pracuję i czas mój też jest ograniczony, Psy są szczęsliwe i nie mam poczucia, że nie daję im tego czego potrzebują. Przepraszam, jeśli to co napisałam brzmi trochę jak pochwała samej siebie ale intencją moją było tylko pokazanie, że nie WOLNO SZYBKO REZYGNOWAĆ, PODDAWAĆ SIĘ i tego życzę Panu Oskara.
  3. gdyby jednak nie wypalił ten domek to ja deklaruję 20 zł stałej dla Oskarka na hotelik
  4. dziękuję za podziekowanie;). bardzo kibicuję Tymonkowi. przydałby się mu już własny domek i człowiek. Jest taki sympatyczny i śliczny. Mam nadzieję, że już niedługo szczęscie się do niego uśmiechnie
  5. ja też trzymam mocno kciuki za Oskarka, a Jelenie Góra to nie tak znowu daleko.
  6. [quote name='maciaszek']Eee tam do domu z ogrodem. To znaczy lepiej jakby trafił właśnie w takie miejsce, o niebo lepiej (zwłaszcza, że z takiego miejsca pochodzi), ale nie musi tak być koniecznie. Ludziom tak właśnie jakoś się w głowach koduje: duży pies = dom z ogrodem, blok absolutnie odpada. A to nieprawda. Jeśli pies ma odpowiednią dawkę ruchu zapewnioną i swoje miejsce w domu to spokojnie może i w bloku mieszkać. Oczywiście nie każda rasa, ale Oskar ma krótką sierść i ciepłota w mieszkaniu, w zimie, gdy kaloryfery są włączone, nie powinna mu przeszkadzać. Mój Bazyl jest większy i cięższy i spokojnie sobie w bloku radzi i zawsze radził. Nie ma na to reguły. Szkoda, że większość ludzi, choć pies ich zachwyca, skreśla biednego Oskara właśnie z tego powodu...[/QUOTE] ... a ja ma dwa adoptowane dobermany i mieszkam z nimi w bloku na 47 metrach. mieszkanie nie jest najważniejsze, chociaż dom z ogródkiem to zawsze lepiej. Jednak najważniejsze by psy kochac i zapewnić im wystarczajaco dużo spaceru i ruchu. moje są bardzo grzeczne mimo małego metrażu i naprawdę nie ma z tym problemów. zostają przy tym same na ok 9 gdzin w tygodniu.
  7. Jaaga badanie krwi w tej przychodni na Ordona zrobimy?
  8. dziewczyny kto jedzie ze mna jutro na badania Duni i gdzie jest ta lecznica, do której mamy jechać? ja mam troche ograniczony czas, będę po Dunie na 10.00 jutro. Zdecydujcie się jakie te badania maja być zrobione tak, żebym orientacyjnie wiedziała ile to moz nam zając czasu - badani plus dojazdy. dzięki z góry za bardziej szczegółowe informacje:-)
  9. doczytałam ale jak już napisałam:oops:
  10. [quote name='Jasza']Winter - stała deklaracja to jak gwiazdka z nieba w naszej sytuacji, bo nie dośc, że nie mamy na Dt to jeszcze zbieramy na badania. Więc tym bardziej DZIEKUJĘ! Zaraz podam konto. O doktor Łobaczewskiej tez słyszałam. Masz może Kiniu telefon lub mail do niej? Zadzownie i zapytam. Jedno jest pewne - najpierw Dunia musi przejśc badania w grudziądzu a ja nie potrafie sie skontaktować z Pnia doktor i nie wiem co to za klinika...nie wiem jaki koszt... Na dodatek to KAWAŁ ŚWIATA!![/QUOTE] to chyba ta klinika w Grudziądzu: [URL="http://www.klinika-wet.pl"]www.klinika-wet.pl[/URL]
  11. czekam zatem na potwierdzenie wizyty. kasę moge wyłożyć a potem poproszę o przelew. Dunia na pewno da się wyściskać. Jak ja odbierałam ze schronu bardz lgnęła do mnie, cały czas chciała być na rękach. to czekam na info w spr. wizyty.
  12. dzień dobry. przepraszam, że wczoraj nie odezwałam się już ale zabrakło dnia, wieczoru, a potem padłam i nie właczałam już komputera. moge pojechać z dziewczynką do weta w sobotę. byłabym po nią ok godz.10.00 czyli tak na 10.30 można by umówić wizytę. plus minus oczywiście.
  13. przesłalam jeszcze raz - powinno już byc ok. sorry
  14. Jasza, wysłałam Ci na maila fotke paragonu - dotarł?
  15. co do soboty - dam znac po południu. i jeśli tak to najlepiej na 10.00 ale potwierdzę po południu
  16. jakby co paliwo zasponsoruje:lol:
  17. dziewczyny, a wiadomo do której lecznica jest czynna i czy tam nie trzeba sie wczesniej umówic? ja jestem do dyspozycji od ok 18.00 bo mam w domu dwa psy, ktore od 06.10 do ok 15.30 siedza w domu i najpierw musze po pracy jechac je wyprowadzic. jesli taka pora byłaby ok to możemy umowic sie wstepnie na srode, czyli 08.06. co Wy n to?
  18. nie zwróciłam uwagi na tytuł przelewu:eviltong:. kasa juz wpłynęła. dziękuję
  19. i ja dziekuję za przelew. paragon wyślę dzisiaj po południu. mam nadzieje, że mał uspokoiła się. szkoda, że jej towarzysze zostali w schronie, a ona sama i wystraszona. pozdrawiam wszystkich
  20. [quote name='gosia2313']Powiedz proszę, gdzie byłaś u weta z nią.[/QUOTE] u weta byłam tam gdzie mi Emiś poleciła - Sosnowiec, Ostrogórska 33 a - przychodnia weterynaryjna Lupus. Ale to nie jest blisko schronu. trzeba jechać w stronę centrum miasta - kawałek drogi. Paragon za weta prześlę jutro do Jaszy bo ja nie potrafię wklejać fotek na dogo
  21. jestem. sorry, ze dopiero teraz ale musiałam jeszcze z moimi psami wyjsć po powrocie i trochę ogarnąć mieszkanie. Dunia baaaardzo wystraszona i zestresowana ale dość żwawa jak na taka babcię. Najbezpieczniej i najspokojniej czuła się na rękach. W aucie kręciła się cały czas i popiskiwała. Lepiej jakby ktoś z nią siedział albo przewozić ją w transporterku. Biedna przez ten brak widzenia ale mam nadzieję uspokoi się u Jaagi, odstresuje i zacznie normalnie funkcjonować. Jest malutka, leciutka. łapki ma sprawne jak na swoje lata podskakiwała i wspinała się w drodze bo chciała się do mnie, do przodu przedostać. Dotyk, głaskanie uspokajało ją. Tyle na razie jeśłi chodzi o pierwsze wrażenia. Mala miała podwyższoną temp. ale to mógł być efekt stresu. Wetka na podstawie oględzin nie stwierdziła u niej żadnej choroby. Oczka ma czyste, żadnych wyłysień, serce jak na jej wiek ok.
  22. dziewczyny ja dysponuje autem i mogłabym może pomóc z transportem, kwestia jest tylko taka, że ja pracuję od 7.00 do 15.00 i nie wiem czy w związku z tym uda się to jakoś połapać. tak czy inaczej zdecydujcie najpierw jakie badania i testy trzeba zrobic małej. nie ukrywam, ze dla mnie znacznie bliżej jest do kilinki Fabisz&Stefanek w Chorzowie - może tam dałoby się zdiagnozować dziewczynę?
  23. chyba masz rację, można by niepotrzebnych kosztów narobic. jeśli Twoja zaufana przychodnia robi takie badania to lepiej ją od razu tam zawieźć.
×
×
  • Create New...