IVV
Members-
Posts
10512 -
Joined
-
Last visited
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by IVV
-
Rodi-Brenn-w nowym domu - czy tym razem zostanie tam na zawsze?
IVV replied to GoniaP's topic in Już w nowym domu
rozeslalam bazarek do moich znajomych w Polsce,miejmy nadzieje ,ze ktos choc troche pomoze:roll: -
Rodi-Brenn-w nowym domu - czy tym razem zostanie tam na zawsze?
IVV replied to GoniaP's topic in Już w nowym domu
ciesze sie ,ze Rodi tak bardzo walczy o zycie:lol: prosilam juz moja przyjaciolke w Pl by przelala pieniadze z naszej puli na Rodiego ,ona jest czlowiekiem o wielki i zlotym sercu , walczy o pieski jak tylko moze!!!! niestety tez bardzo zajeta zawodowo osoba ,wiec nie wiem czy nastapi to jutro czy dopiero w srode mi na odleglosc jest strasznie trudno dzialac blyskawicznie ,ale postaram sie pomoc jak tylko bede mogla wiem ze gdybym mieszkala w Pl na stale to Rodi mialby juz dom:-( -
nie ma glupich psow tylko niedojrzali wlasciciele nie potrafia ich niczego nauczyc:shake:. Kazdego psa mozna wychowac tylko troche milosci potrzeba,ale najlatwiej to oddac :angryy: dobrze by bylo gdyby ludzie musieli miec dokument zapewniajacy ,ze zdali egzamin na posiadanie psiaka;) ludziom brak kompletnie edukacji w tym kierunku:shake:
-
Rodi-Brenn-w nowym domu - czy tym razem zostanie tam na zawsze?
IVV replied to GoniaP's topic in Już w nowym domu
ja tez mam dziewczyne ktora miala straszne problemy trawienne przez dlugi okres czasu i okazalo sie ,ze po zmianie sposobu odzywiania tzn przeszla na specjalnie gotowana psia diete, wszystko minelo -vet stwierdzil ,ze ma uczulenie na konserwnty czyli cala chemie dodawana do wszystkich form sztucznej karmy jaka jest na rynku :shake: . Tutaj kazdy vet zaczyna kuracje od gotownego miesa i ryzu czyli -latwostrawne pokarmy ktore nie moga wywolac zadnych alergicznych reakcji . postaram sie w najblizszym czasie podeslac jakies pieniadze na leczenie chlopaka ktory skradl mi serce!!!! gdzie mam wyslac ten przelew? prosze o info -
Bartuś!!! Po śmierci pani! W spadku padaczka i morbital! MA DOM!!!
IVV replied to Hotel KADIF's topic in Już w nowym domu
tak tu cicho:shake: -
Bartuś!!! Po śmierci pani! W spadku padaczka i morbital! MA DOM!!!
IVV replied to Hotel KADIF's topic in Już w nowym domu
zapisuje !!!!!!!!!!!!!!!! -
Rodi-Brenn-w nowym domu - czy tym razem zostanie tam na zawsze?
IVV replied to GoniaP's topic in Już w nowym domu
[quote name='Helga&Ares']Właśnie wróciłam od Rodiego. Niestety od wczoraj zbyt wiele się nie zmieniło (choć trudno się dziwić, zbyt wcześnie, jego stan jest poważny). Dalej towarzyszą mu problemy z utrzymaniem równowagi, ciężko mu jest nawet stać na czterech łapach (ma niekorzystne wyniki badań krwi). Temperatura ciała psa - 38,4. Zmierzyliśmy, bo Rodi bezustannie się trząsł i zgrzytał ząbkami. Wyprowadziłam go tylko na krótki spacer, bo to dla niego ogromny wysiłek. Po powrocie, z uwagi na ogólne osłabienie zaaplikowaliśmy sporą dawkę glukozy i innych wskazanych specyfików (dzielnie znosił wszystkie zastrzyki, choć były bolesne). Po nich troszeczkę się ożywił, popił wody, zjadł niewielką ilość karmy RC i zasnął. Podsumowując: Rokowania nadal są niepewne. Robimy wszystko, co tylko możliwe by go uratować.. Mamy nadzieję, ze Roduś będzie na tyle silny, by to przetrwać, nie poddać się. Jeszcze jedno Wam powiem, co mnie strasznie wzruszyło.. Rodi się niesamowicie klei do człowieka, a w obliczu bólu - jeszcze bardziej, jakby szukał poparcia... On chce żyć, chce być szczęśliwy. Mam nadzieję, ze uda mu wygrać:-( [IMG]http://i650.photobucket.com/albums/uu226/photodomi/DSC00126.jpg?t=1270416119[/IMG] [IMG]http://i650.photobucket.com/albums/uu226/photodomi/DSC00125.jpg?t=1270416120[/IMG] [IMG]http://i650.photobucket.com/albums/uu226/photodomi/DSC00124.jpg?t=1270416123[/IMG] [IMG]http://i650.photobucket.com/albums/uu226/photodomi/DSC00123.jpg?t=1270416126[/IMG][/QUOTE] wazne ze pije wode i chce jesc!!!! to znaczy ze walczy!!! ale czemu ta psina tylko na jakis zimnych kafelkach lezy:shake:,czy moze mu ktos zaniesc jakis koc,on nie moze utrzymac cieploty ciala a tu nawet nie ma do czego sie przytulic:shake: -
Rodi-Brenn-w nowym domu - czy tym razem zostanie tam na zawsze?
IVV replied to GoniaP's topic in Już w nowym domu
[quote name='Asior']czy w związku z jego stanem nie lepiej, gdyby jadł coś gotowanego (nie suche)... Może jest jakakolwiek szansa, ze ktoś by mu choć raz dziennie dowoził trochę ugotowanego mięsa z ryżem[/QUOTE] to bardzo dobry pomysl,prawdopodobnie tudny do wykonania ,ale gdyby ktos to mogl robic jest to najlepsza forma pomocy dla psa w jego stanie . Niestety sucha karma zawiera bardzo duzo chemikalii ,ktore zupelnie nie sa wskazane przy takim wycieczeniu:shake: -
[quote name='togaa']Napisałam do Figu, ale cisza. Strasznie mi muli net. i dogo. Boje sie że padnie....tanitko.Zapisz sobie mój nr. telefonu jakby co. I wyślij mi sms z Twoim. 50 23 29 612 Dziewczyny, proszę ! Pomóżcie w transporcie. Popytajcie na wątku transportowym...Ja nie mam mozliwości sie tym teraz zająć.:placz::placz::placz: Wtorek lub środa. Trasa Katowice - Warszawa. Popo to wiercipieta w samochodzie. Płakał, spiewał, nie chciał sie położyc...Umordował sie strasznie ostatnio. Ale jest bardzo łagodny. Zadnego kłapania itp.... We wtorek dowiozłabym go do Katowic po południu / bedę jechać na lonisko w Pyrzowicach/ , a w środę według potrzeb. . Poganiają mnie, musze wyłączyc komputer. :-(Zajrzę tu poznym wieczorem... Togga mysle ,ze trzeba poprosic vet by dal Popciowi cos na uspokojenie na ta wyprawe. Nieduza ilosc ,ale i on bedzie spokojniejszy i osoba prowadzaca auto;). Taka podroz to stres ,a w jego kondycji nie powinien go miec wiecej niz to potrzebne:shake:. ja duzo podozuje z moim psem ,ona uwielbia auto,ale kiedy podrozujemy innymi srodkami transportu, ktore nie sa uzywane prez nas codziennie ( a dla Popo auto jest czyms takim) zawsze podaje jej pol tabletki srodka uspakajacego przypisanego pezez moja vet, by byla spokojniejsza.KIedys sprobowalam bez tego przyleciec do Pl i uwierz mi obie bylysmy kompletnie wykonczone po przylocie do W-wy. A taki Popcio jest w bolu wiec moze ruch samochodu sprawia mu wiecej cierpienia ,nie wspominajac ze moze byla to jego pierwsza podroz w zyciu:crazyeye:. Zrobisz jak uwazasz ,ale dziele sie tylko moim doswiadczeniem. Szkoda psa.
-
Ewuniu nie zapominaj ,ze Bugcio to lek na cale zlo i ukojenie serca,a on wcale tego zlosliwie nie robi tylko dekoruje wedlug wlasnego uznania;) przeciez nie mogl wiedziec ,ze nie trafi na twoj wyrafinowany gust :evil_lol:on jest taki skarbeczek slodziutki chlopaczek !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! kompletnie niewinny i wcale mu sie nie dziwie ze obrazony,nie doceniasz jego staran matko wyrodna ,jeszcze sie chlopunio kompleksow nabawi;)
-
[quote name='kora78']to, że nauczył się żyć z bólem nie znaczy, że ma nadal z nim żyć. być dobrej myśli, że oko wytrzyma... a jeśli nie wytrzyma? kto będzie winny? ja nie rozumiem i nie godze się na to[/QUOTE] kora ja sie totalnie z Toba zgadzam!! tyle bylo krzyku a teraz -ze pies nauczyl sie w bolu zyc to mozna czekac?:shake: lekarze vet sa przyzwyczajeni do roznych przypadkow wiec wcale mnie nie dziwi to spokojne podejscie,jeden wiecej przypadek jakiegos kundla (sorry Pompon) ze schronu dla kogo to takie istotne??!! doslownie mnie ...trafia jak to wszystko czytam:angryy: ,ale widocznie trzeba czekas na czyjes zmilowanie i trzymac kciuki by Pompon wytrzymal:shake:
-
Nie wiem jak uwazacie ,ale wydaje mi sie ze operacje trzeba przeprowadzic juz nawet jutro! nie ma na co czekac i bawic sie w szukanie transportow i czekac az komus cos przypasuje zwlaszcza teraz kiedy pies caly cczas cierpi!:shake: niech vet robi ta operacje ,a w czasie pobytu Popcia w szpitaliku jak bedzie dochodzil do siebie ,znajdzie sie transport do jednego z tych domkow. taka podroz jest strasznym stresem dla psa zdrowego a co dopiero dla psa w bolu,nie mozna doposcic by jego stan sie pogorszyl:-(. Togga prosze dowiedz sie czy mozna zrobic ten zabieg przed Swietami ,tak bedzie najlepiej dla psa !
-
Bedzie dobrze!!!:lol: najwazniejsze ,ze wiadomo jak mu pomoc. Trzeba ta operacje jak najszybciej przeprowadzic by psina juz nie cierpiala ,a domek musi sie znalesc. Wszystko malymi krokami ,dzien po dniu a reszta sie pouklada z naszym zaangazowaniem . Ile to wszystko orjentacyjnie ma kosztowac? Wiadomo problemy jak sie pojawiaja to po by je rozwiazywac, a tu chyba chodzi wylacznie o kase .Zrobi sie chlopakowi operacje,pobedzie w szpitaliku,a to daje nam czas na dzialanie i znalezienie mu dobrej opieki.Ja niewiele moge na odleglosc ,ale postaram sie finansowo pomoc tyle ile bede mogla.;) Kiedy ta operacja moze byc przeprowadzona? nie ma na co czekac!!!!!!! uszy do gory ! walczymy o Po-pcia:lol:
-
:lol:podbijamy na pierwsza strone !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!1
-
sliczny chlopczyk!!!!