No w końcu! Cesarka czy nie, ważne że masz to już za sobą i ze dziecko zdrowe! Gratulacje! Moja mama też każe ci pogratulować ;) prawie trafiłaś w imieniny Stasia :p
Nie mam dziecka, jednak ja bym pochwała wszystkie jego rzeczy. Łącznie z miskami, jeżeli nadal by na nią warczal to skontaktowalabym się ze szkoleniowcem jakimś albo z kimś kto przechodził przez to samo. Bo jednak nie ma żartów w tym wypadku ;)