Jump to content
Dogomania

Pies Pustyni

Members
  • Posts

    858
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Pies Pustyni

  1. Wtrace sie...gdyz rowniez nie jestem przeciwnikiem kopiowania. Czym,jesli nie kaprysem,mozna uzasadnic wyglad wystawianych pekinczykow albo buldogow angielskich(psow z zalozenia uzytkowych)? Niektore rasy kopiowaniu wlasnie zawdzieczaja swoja rozpoznawalnosc.Postaw obok siebie canario i corso sprzed kilku lat,a nawet ktos z niewielkim pojeciem je rozrozni.Natomiast "po zakazie" - nie bardzo(nie mowie o znawcach). Doberman wyglada jak ciezki,czarny azawakh,a beauceron czy pinczer sredni - jak mieszaniec... pzdr
  2. Moze ktos cos doradzi.Ja niestety nie wiem jak ci pomoc,bo szczerze mowiac nie widze tu zadnego problemu. Nie ciagnie,chcesz zeby mogla isc swobodnie,"wachac kwiatki" czyli to jest jej czas "wolny" na spacerze.Skoro tak,to niech idzie jak jej pasuje.
  3. Wywnioskowalem to po jednej twojej wypowiedzi : [QUOTE] Roxie na [B][COLOR=black][U]każdym[/U][/COLOR][/B] spacerze idzie przede mną. Nie ciągnie, po prostu [B][U]zawsze[/U][/B] mnie wyprzedza[/QUOTE] Nie napisalas,ze ma"latac" kolo ciebie,ale prowadzenie psa na dluzszej smyczy,jesli nie idzie przy nodze,jest namiastka "latania" luzem.Wiec jesli masz takie wymagania,to byc moze bedziesz chciala,zeby spuszczona tez szla tylko z tylu lub z boku... A to o wiekszych wymaganiach nie bylo zlosliwe.Chyba jestes za nerwowa.
  4. QUOTE]Pies nie podejmuje ataku nie dlatego bo może być skarcony tylko dlatego, że być może akurat ten konkretny osobnik nie wzbudza w nim zainteresowania.[/QUOTE] Oczywiscie.Mowimy o psie,ktory jedne psy ignoruje,a innych nie,bez wczesniejszego... przygotowania.To znaczy nie kojazy jeszcze nieporzadanego zachowania ze skarceniem. Ale i tak chodzi o to,zeby objawy tego zainteresowania w miare mozliwosci zlikwidowac. [QUOTE]komenda "piesek" na widok psa w oddali z nagradzaniem spokoju.[/QUOTE] Czy to sie rozni od tego co zaproponowalem?Na pewno brakiem komendy,ale zalozenie jest takie samo - nagroda za spokoj. Co do tego,ze trzeba cwiczyc,cwiczyc i jeszcze raz cwiczyc nie ma zadnych watpliwosci.
  5. [QUOTE]Mozna miec wrazenie, ze trafilo sie do profesjonalnej hodowli [/QUOTE] Chyba zartujesz... Jako kontakt - imie i nr tel.komorkowego; Opis dzialalnosci wyglada jak wypociny niedouczonej prostaczki; I te ogloszenia - szczenna sunia 10cm w klebie!!! (nie znam sie na yorkach,ale tata szczeniat jest chyba mysz); "Zapraszamy na cykl krycia" - znowu,nie znam sie na hodowli,ale brzmi to dziwnie.
  6. [quote name='kasia_1982']cześć, pokazywałam mojemu szczeniakowi jak się chodzi poprawnie na smyczy metodą tzw "drzewka" i zawracania, z efektów jak na razie jestem zadowolona, ale Roxie na każdym spacerze idzie przede mną. Nie ciągnie, po prostu zawsze mnie wyprzedza. Chciałabym to zmienić - żeby szła z boku albo z tyłu - w końcu po to smycz ma 1.5 m. I teraz pytanie jak to zrobić? Staram się nagradzać ją jak jest blisko mnie lub z tyłu za mną ( to ostatnie nie zdaża się czesto;-) ale efektów nie widać. Nie chce jej prowadzić na krótkiej smyczy bo nie o to chodzi - chce żeby miała troche swobody na smyczy (np odejśc żeby powąchać kwiatki) Macie jakieś rady?[/QUOTE] Mysli,ze kiedy bedziesz ja spuszczac na spacerach,to bedzie biegala za toba lub obok?Raczej nie. Naucz ja po prostu,ze kiedy np.wychodzicie z domu to jakis odcinek drogi idzie przy nodze,a po chwili,czy kiedy dojdziecie do jakiejs trawy,skweru itp. dajesz komende i luzujesz smycz. Skoro chcesz zeby mogla swobodnie isc i weszyc,to co to za roznica z ktorej jest strony? Poza tym taki psiak (bo to chyba ona na zdjeciu?) bedzie wymagal o wiele wiecej niz spacer na luznej smyczy.
  7. [QUOTE]Willi zamieszkał w Belgii[/QUOTE] Jesli nowi wlasciciele psa znaja francuski,to moga sprobowac tu: [URL]http://www.barkbusters.fr/[/URL] To jest co prawda strona francuska,ale dzialaja tez w Belgii. W Anglii rozmawialem raz z facetem dzialajacym w tej "firmie".Byl akurat na spacerze ze swoimi trzema bokserami,ktorym nie mozna bylo nic zarzucic,ale to wszystko co wiem na ten temat.Moze jednak warto sprobowac...
  8. Hmm...Troche sie poplatalo,poniewaz emilak,zanim napisala to,co cytujesz jako drugie,stwierdzila,ze "na drugi dzien wystarczylo samo fe".Wygladalo wiec na to,ze metoda dziala. Pomijasz tez dosyc istotna(moim zdaniem) czesc : [QUOTE]zawsze jak nie zaatakuje i spokojnie minie się z drugim psem głaszczę go i poklepuję, myślicie, że się nauczy??widzę jak zaczyna się spinać, można to zauważyć i dopiero wtedy reaguję, jak nie zwraca uwagi to nic nie robię [/QUOTE] Zamiast "nic nie robienia" wstawilbym tylko nagrode. P.S. Czy wy tez po kazdym napisaniu posta musicie odswiezac strone i od nowa sie logowac,zeby go wyslac?
  9. Gdybym teraz zmienil nick na "Czlowiek Sniegu" to moglabys napisac to samo o rozumieniu "wewnatrzgatunkowym",bo niestety niewiele zrozumialem z tego,co teraz napisalas. Czy "psecjalne iscie w strone psa" musi oznaczac wyzywajacy,zdecydowany marsz do ataku? Nie mozna skierowac sie tam "przypadkiem",kiedy twoj jeszcze tego drugiego nie zauwazyl? A jak juz zauwazy i mu sie cos nie spodoba,ruch reka poparty "fe" przypomni mu,ze wlasciciel jest obok i nie jest z jego zachowania zadowolony.Jesli pies sie uspokoi,dostaje nagrode.Co jest z tym nie tak?
  10. Ja mam na mysli "skorygowanie poprzez krotkie,szybkie pociagniecie za smycz" ,Ty to nazywasz "danie w leb..."Jak zwal,tak zwal. Nie wiem ile psow wychowalas,ale czy mozesz z reka na sercu powiedziec,ze nigdy zachowania zadnego z nich nie "skorygowalas poprzez krotkie..." :) ?
  11. [QUOTE]Dowcip polega na zauczeniu koncentracji na opiekunie, zamiast opanowania powyzszego schematu[/QUOTE] Przeciez to wlasnie prowadzi do koncentrowania sie psa na opiekunie. [QUOTE]Dziwnie wyglada wysylanie psa do konfrontacji, po to by dac mu w leb, a na koniec pochwalic[/QUOTE] Nie przesadzaj. Nie twierdze,ze to o czym piszemy bedzie skuteczne w stosunku do kazdego psa.Raczej nie uda sie to,jesli mamy do czynienia z silnym,ostrym osobnikiem.Ja sie ustosunkowuje do przypadku opisanego przez emilak i twierdze,ze postepuje slusznie,tylko powinna dodac nagrode kiedy pies sie uspokaja.
  12. Sprobuje.Nie wydaje mi sie,zeby takie postepowanie zachecalo psa do atakowania.Chodzi o pokazanie mu,ze nie akceptujemy jego reakcji w danym momencie.Podobnie jest przeciez z nagradzaniem,wiec dlaczego nie moze byc tak : podoba mi sie - nagradzam,nie podoba mi sie - karce? Jesli chodzi o skkutki,to na dobry poczatek moze to: [QUOTE]dzisiaj rano wystarczyło już tylko ,,fee"....[/QUOTE] Dla odmiany wytlumacz mi sens omijania innych psow po luku,kiedy mamy do czynienia z mogacym zaatakowac zwierzakiem,bedacym na smyczy. Pies krazy w ten sposob dla uspokojenia,tak?Ale robi tak,bo akurat tak sie czuje,wiec pokazuje calym soba to,co ma drugiemu do przekazania.A jeli jest na smyczy,ciagniety przez wlasciciela,a sam majacy ochote na konfrontacje czy chociaz chcacy troche "pokrzyczec" - jak bedzie wygladal?Uspokajajaco?Chyba nie.
  13. [QUOTE]od wczoraj jak widzę kogoś z psem to specjalnie idę w jego stronę i obserwuję Lucjana....jak widzę, że ma zamiar się rzucić to delikatnie szarpię smyczą i mówię głośno ,,fee"....dzisiaj rano wystarczyło już tylko ,,fee".[/QUOTE] Dobrze robisz,tylko jeszcze przydalaby sie jakas nagroda za kazdym razem kiedy pies sie uspokoi,dla wzmocnienia. [QUOTE]tylko co jest fe? jego szczekanie, czy ten drugi "niedobry" pies?[/QUOTE] corrida,przeciez emilak napisala,ze obserwuje psa i karci go wtedy,kiedy zaczyna sie spinac.Jesli potrafi zareagowac dokladnie wtedy,kiedy trzeba,to jest na dobrej drodze.
  14. "Macie chyba fatalne doswiadczenia" z behawiorystami...A moze nie macie zadnych,tylko dla zasady sa "be"... Strasznie uogolniacie - jak mozna powiedziec,ze w Polsce jest tylko jedna osoba,ktora moze nazywac siebie behawiorysta? A kazdy kto "wymachuje dyplomem" nie widzial psa na oczy. Chociaz czasem jest to bliskie prawdy,to podobnie jest ze "szkoleniowcami".Moze nie tyle nie widzieli psa,co nie bardzo wiedza jak sie do niego zabrac. [QUOTE] Poproszona wczesniej o pomoc znana w srodowisku behawiorystka działajaca w moich okolicach zaleciła masaże(!) i noszenie na rekach.[/QUOTE] Bez komentarza (jesli to prawda). Z drugiej strony - pomoglem kiedys kobiecie lapiacej swojego psa.Byl to 2-letni ON z pseudohodowli.Za kilka tygodni spotakalem ja znowu i spytalem jak sobie radzi.Powiedziala,ze wozi psa z nastoletnia corka na szkolenie.Po jakims miesiacu spotykamy sie na spacerze z psami i ich owczarek okazuje sie byc znacznie bardzeiej nerwowy(agresywny) niz wczesniej.Dziewczyna podala mi smycz,przeszedlem sie z nim chwile,a potem wydalem mu cichym glosem kilka znanych mu komend,ktore wykonal.Nastolatka jezdzaca z nim do "szkoleniowca" nie mogla uwierzyc,ze polecen psu nie trzeba wydawac krzyczac (takie miala zalecenia - krzycz i szarp). Takze nie ma co generalizowac,wszystko zalezy od czlowieka. [QUOTE]Jakbym miala wybierac miedzy teoretykiem a szkoleniowcem-praktykiem, wole tego ostatniego.[/QUOTE] Jesli mialbym do wyboru "emerytowanego policjanta z kolcami" :) i teoretyka behawioryste to wybralbym ksiazke o wychowaniu psa.
  15. [QUOTE]Z całym szacunkiem ale tu nie trzeba behawiorysty bo z wiekszoscia tych problemów poradzi sobie nawet poczatkujacy średnio rozgarniety szkoleniowiec..... [I][SIZE=1]Przykładowe problemy poddające się terapii modyfikacji zachowań: - załatwianie potrzeb fizjologicznych w mieszkaniu, - agresja wobec innych psów, - agresja wobec ludzi, - niszczycielstwo, - nadmierne szczekanie, - ciągnięcie na smyczy, - brak reakcji na przywołanie, - skakanie na ludzi, - pogoń za rowerzystami / biegaczami, - pilnowanie zasobów, - lęki, fobie (np. strach w czasie burzy, paniczna ucieczka po wystrzeleniu petardy itp.) - strach przed jazdą samochodem, - lęk separacyjny itp[/SIZE][/I][/QUOTE] Tak sobie przegladam te posty dotyczace behawiorystow i nasowa mi sie pytanie - skoro z kazdym problemem moze poradzic sobie szkoleniowiec (tak wynika z postow) ,to co musi wymyslec psisko,zeby zajal sie nim behawiorysta? A moze ten zawod (czy jak to nazwac) jest w ogole bezuzyteczny?
  16. Dzieki Karmi za poprawienie - "bas" znalem dotad tylko jako dol.Tak czy siak o to samo chodzilo. Moze sie pokusisz o komentarz na temat psa na zdjeciach? Pozdrawiam
  17. No tak.....
  18. Co prawda znawca rasy nie jestem,ale skoro nikt sie nie wychyla... Wydaje mi sie,ze to jednak nie jest beauceron,chociaz bardzo podobny,szczegolnie na pierwszym zdjeciu.Jednak na nastepnych juz mi ta glowa nie pasuje...No i jeszcze ogon troche nie taki...I wilcze pazury - powinny byc podwojne... Moge sie jednak mylic i tez chetnie poznalbym opinie fachowca od rasy. Jesli chodzi o charakter "bas rouge" (to inna nazwa tej rasy,oznacza "czerwony dol") - ten pies,dobrze wychowany,socjalizowany jak trzeba jest wspanialy.Spokojny,cichy,bardzo przywiazany,dzielny.Naprawde te,ktore poznalem nie mialy wad ;) pzdr
  19. Co prawda znawca rasy nie jestem,ale skoro nikt sie nie wychyla... Wydaje mi sie,ze to jednak nie jest beauceron,chociaz bardzo podobny,szczegolnie na pierwszym zdjeciu.Jednak na nastepnych juz mi ta glowa nie pasuje...No i jeszcze ogon troche nie taki...I wilcze pazury - powinny byc podwojne... Moge sie jednak mylic i tez chetnie poznalbym opinie fachowca od rasy. Jesli chodzi o charakter "bas rouge" (to inna nazwa tej rasy,oznacza "czerwony dol") - ten pies,dobrze wychowany,socjalizowany jak trzeba jest wspanialy.Spokojny,cichy,bardzo przywiazany,dzielny.Naprawde te,ktore poznalem nie mialy wad ;) pzdr
  20. Co prawda znawca rasy nie jestem,ale skoro nikt sie nie wychyla... Wydaje mi sie,ze to jednak nie jest beauceron,chociaz bardzo podobny,szczegolnie na pierwszym zdjeciu.Jednak na nastepnych juz mi ta glowa nie pasuje...No i jeszcze ogon troche nie taki...I wilcze pazury - powinny byc podwojne... Moge sie jednak mylic i tez chetnie poznalbym opinie fachowca od rasy. Jesli chodzi o charakter "bas rouge" (to inna nazwa tej rasy,oznacza "czerwony dol") - ten pies,dobrze wychowany,socjalizowany jak trzeba jest wspanialy.Spokojny,cichy,bardzo przywiazany,dzielny.Naprawde te,ktore poznalem nie mialy wad ;) pzdr
  21. Co prawda znawca rasy nie jestem,ale skoro nikt sie nie wychyla... Wydaje mi sie,ze to jednak nie jest beauceron,chociaz bardzo podobny,szczegolnie na pierwszym zdjeciu.Jednak na nastepnych juz mi ta glowa nie pasuje...No i jeszcze ogon troche nie taki...I wilcze pazury - powinny byc podwojne... Moge sie jednak mylic i tez chetnie poznalbym opinie fachowca od rasy. Jesli chodzi o charakter "bas rouge" (to inna nazwa tej rasy,oznacza "czerwony dol") - ten pies,dobrze wychowany,socjalizowany jak trzeba jest wspanialy.Spokojny,cichy,bardzo przywiazany,dzielny.Naprawde te,ktore poznalem nie mialy wad ;) pzdr
  22. Co prawda znawca rasy nie jestem,ale skoro nikt sie nie wychyla... Wydaje mi sie,ze to jednak nie jest beauceron,chociaz bardzo podobny,szczegolnie na pierwszym zdjeciu.Jednak na nastepnych juz mi ta glowa nie pasuje...No i jeszcze ogon troche nie taki...I wilcze pazury - powinny byc podwojne... Moge sie jednak mylic i tez chetnie poznalbym opinie fachowca od rasy. Jesli chodzi o charakter "bas rouge" (to inna nazwa tej rasy,oznacza "czerwony dol") - ten pies,dobrze wychowany,socjalizowany jak trzeba jest wspanialy.Spokojny,cichy,bardzo przywiazany,dzielny.Naprawde te,ktore poznalem nie mialy wad ;) pzdr
  23. wiem wiem ;) Proponowalem ciaganie za soba szczeniaka?Nie.To co piszesz o czekaniu na psa jest dobrym sposobem i wlasnie o czyms takim chcialem wspomniec.Zalozylbym temu mlodemu dobkowi dluga smycz,wyszedl za furtke,kucnal czy usiadl i czekal.Spokoj i cierpliwosc sa bardzo pomocne.Do tego lekko "zapraszalbym" go napieciem smyczy,a gdyby tylko dal kroczek do przodu poluzowalbym smycz. Nie mylic z szarpaniem czy wycieraniem szczeniakiem chodnika.
  24. [QUOTE]więc idź za nią [/QUOTE] Musze przyznac,ze dziwna to metoda.Wyglada na nauke ciagniecia na smyczy...Na wielu psach to przetestowalas?
  25. [QUOTE]bo jeżeli nie praca nad stłumieniem instynktu ucieczki to co? [/QUOTE] Instynkt ucieczki to uciekanie w odpowiedzi na zblizajace sie zagrozenie,a nie wymykanie sie z podworka.Tutaj mamy inteligentnego psa z instynktem lowieckim,a skoro nikt mu nie zapewnia wrazen,szuka ich sobie sam. Z tego co wiem,lepsze efekty daje przekierowywanie instynktow niz wygaszanie.
×
×
  • Create New...