Za te wizyty u weta poproście o rachunki. Nie rozumiem też, dlaczego płacić za dt, skoro umowa była inna, a psa chcemy zabrać gdzie indziej. No chyba, że się nic innego nie znajdzie, i Władziu będzie musiał tam zostać, no to wtedy trzeba będzie zapłacić, żeby go na ulicę nie wywalili...