Pies, duuuży samiec i "ryj" miał długi.
No to jest, umyję, tylko ktos by musiał odebrać, bo ja bez samochodu (w warsztacie jest), jestem po drodze z Warszawy do Serocka, w Markach. Jadąc na Nieporęt wystarczy zjechać kawałek w las.
Mam 30 tkę. To duży kołnierz, ale nie największy- pytanie do Megi- Ty je widzisz- będzie pasował, czy za mały?
Owczarek w tym chodził z długim pyskiem (kufą), nawet jest obroża włożona.
Ubranka są przewiewne i ja je wolę, ale kazdy robi po swojemu.
Pójdę poszukać zaraz, jeśli po Carym został, albo jakimś rottku, to dam znać.
Kołnierze kupuje się w lecznicach dla zwierząt. Takie duże to około 50 złotych.
Idę szukać.
A ubranka pooperacyjne nie wystarczą? Byłoby im wygodniej no i są tańsze od kołnierzy...
Chyba, że któraś z nich by się wylizywała przez ubranko, to wtedy dołożyć kołnierz.
Przypominamy, że 27 marca jest klubówka shib w Mlada B.
Ma ktoś ochotę jechać? Bo rozumiem, że Lilka i Magda jadą :evil_lol:
Wystawa jest w hali.
Gosia
Rasowy, rasowy... Tylko ma "błędy w umaszczeniu"- tak się to fachowo nazywa:-)
Irlandzkie znaczenia ma krzywo rozłożone no i trochę marmurka się przyplątało:-)))
Nie poddawać się.
Moja koleżanka odnalazła psa po 3 latach.
Podobnego do Szurki psa widziałam w lesie w Markach, w okolicach Kruczka...późną jesienią.
Ale nie dało się podejść, nie było opcji, był z drugim psem, strasznie wypłoszone...