Wielka Stopo-Skarpeta nie rwie się do pisania (a przecież to Jej Wielki Obowiązek).
Jutro, w niedzielę, Magda wstaje o 5 rano, żeby Nero zawieźć do Daleszyc, skąd , ja, wegielkowa, o godzinie 6.30 odbieram bydło,żeby zawieźć na obwodnicę zrzucić z wiaduktu do samochodu Doddy, która popędzi na Śląsk.
Czy Savahna wstanie o 4rano w niedzielę, żeby Stopa mogła się wyspać, zobaczymy.
Przecież sama nie pojadę po Nero!