Aga, ten co wstawiła Justysiek miała moja podopieczna. Tylko ja mogłam zdjąć ta obręcz,a Bujak przydał mi się gdy szykowałam kaszkę, a potem karmiłam ja w tym, wiec generalnie przydał sie, ale bez rewelacji. Przynajmniej ten co u niej był był taki do ręcznego bujania.
Rzeczą która bardziej sie przydała i przydaje do teraz, a dziecko ma rok i prawie 3 miesiące jest huśtawka Fisher price. Na początku mama Lenki mówila, że ja tam zostawiala i mała usypiala. Ma tam do ustawienia różne prędkości bujania i muzykę. Potem zaczęłam jej używać jako fotelik do karmienia przed tv haha taka prawda, że w takim normalnym foteliku nie chce siedzieć. Ostatnio awaryjnie nie mieli z kim jej zostawić i nadal ta huśtawka używana jest jako do karmienia. Mogę ci wysłać fotkę na fb porównanie z pierwszych dni pracy i teraz, gdzie dziecko jest dużo większe :D