Soboznie wiem czy zauważyłaś, ale Karolina prosiłą o pomoc w przepytaniu faceta.
Ale ok, w takim razie nie będę już się wpychała, tam gdzie mnie nie chcą, i dam sobie spokój z chęcią pomocy.
Dodam jeszcze, że Husky to nie byle pies, to trudny, mocny charakter który ma swoje wymagania.
Jeśli facet nie ma sobie nic do zarzucenia, ani nie ma nic za uszami, to co za różnica czy wypytuje go jedna, czy dwie osoby?
Ja mam pojęcie o rasie. "Pracuję" w serwisie Adopcyjnym Husky, chciałam pomóc. Widać chęć pomocy nie jest rzeczą wskazaną.