Piesek został porzucony, bądź sam sie zgubił.Trudno ocenić, gdyż przybłąkał się do firmy w której pracuję.Był bardzo wychudzony, widoczne były zadrapania na sierści które świadczą o tym , że miał jakąś niemiłą przygodę z innym psem bądź psami.Pieska od razu zabrałam do weterynarza, dostał witaminki wzmacniające, tabletki na odrobaczenie, przeciwwściekliźnie zastrzyk,oraz specjalny antybiotyk- krem do oka ponieważ oczko było zakrwione. Na pierwszy rzut oka widać, że piesek jest bardzo łagodny, bardzo sympatyczny, jak sie cieszy to całym ciałem okazuje radośc...skacze do góry..to jest poprostu niesamowite.Jak otworzyłam drzwi do samochodu..to automatycznie wskoczył i poczuł sie jak "u siebie "świadczy to o tym ze juz z kimś wcześniej jeździł[IMG]http://forum.poranny.pl/style_emoticons/default/wink.gif[/IMG] Bardzo lubi zabawę z piłką, właściwie jak nie ma piłki..to nosi buteleczki , albo nosem popycha większe kamyczki.Lekarz weterynarz określił go na wiek od 4-5 lat.. Bokserek obecnie przebywa na terenia zakładu pracykoło Białegostoku,jest odkarmiony, wszelkie zadrapania sie pogoiły. Zrobiliśmy mu duży kojec w środku z budką w której śpi.Jest to bardzo przyjazny piesek, nie groźny i myślę ze spokojnie nadaje się do domku gdzie są dzieci.Nie jest wykastrowany..raczej..;-). Nie sprawia żadnych problemów wychowawczych, nawet nie piszczy jak go po spacerku zamykam w kojcu..tylko grzecznie wraca.Nie ma osoby która widząc go 1 raz nie powiedziałaby ,że "bardzo ładny pies"..z tym ze jakoś chętnych brak..;( Ja osobiście mam dwa psy(suka i pies) owczarki niemieckie, ale jak zabrałam boksera do siebie do domu..z nadzieją ze sie zaprzyjaźni z Psem..nie było szans.. jedna wielka "nienawiśc"wojna(wtedy jeszcze nie było suki)....dlatego ..piesek został zabrany i przewieziony z powrotem na teren zakładu pracy, pod który sie przybłąkał.Do dziś dnia tu przebywa ;-) To taka krótka historia..;-)Pozdrawiam Urszula 505 761 648
Wątek na BwP : [url]http://www.bokserywpotrzebie.pl/psy/liobialystok.htm[/url]