Przed chwilą:
Kati przez przypadek zahaczyła o bombkę na choince i bombka pękła, nawet nie wiecie jaka ona była przerażona, myślała, że chcemy coś jej zrobić, uciekła w kąt i się kuliła, a ja chciałam tylko zobaczyć czy nic jej nie jest, na szczęście nie było, ale ona tak się bała. Przecież my jej nie karzemy nigdy... :(
To zdarzyło jej się pierwszy raz, może kiedyś ktoś ją zbił jak coś zrobiła... Sama nie wiem :( :( :( :(
Teraz jest już dobrze, Kati uśmiechnięta ;) I idziemy na spacer :)