Jump to content
Dogomania

Borówka16

Members
  • Posts

    6328
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Borówka16

  1. Oj ,oby się niunia odnalazła :( Napisz do Ani i Kajber - ona zajmuje się ON'kami z łódzkiego schronu ,a kto wie czy tam właśnie Twoja Zara nie trafiła... A może to sucza z tego wątku ? : [url]http://www.paluch.org.pl/index.php?do=animals&what=4&selected=1&kacik=1&page=2[/url]
  2. [quote name='Isadora7']i ja i ja i ja i ja i ja i ja i ja i ja i ja i ja i ja i ja[/QUOTE] No i jaaaaaaaa ;)
  3. [quote name='Heike']Dziękuję wszystkim za zainteresowanie tym tematem. Sprawa rozwiązała się sama. Stan zdrowia mojej suni pogorszył się w ostatnim tygodniu. Po wizycie u weterynarza został zdiagnozowany rak. Można wyczuć u niej klika guzków sporej wielkości. W tej sytuacji pies zostaje ze mną do końca. Choroba postępuje i psina nie zawsze zdąży z wyjściem na spacer. Jest trochę kłopotu, ale nie ukrywam, że takie rozwiązanie jest chyba najlepsze dla wszystkich. Trochę czasu to potrwa ale jakoś damy sobie radę. Dla mnie najważniejsze że mój kochany pies zostanie ze mną do końca. Pozdrawiam wszystkich.[/QUOTE] Heike :klacz::klacz::klacz: Suuuper ,że sunieczka zostanie u Ciebie do końca swoich dni :) I macie ode mnie wielkie kciukole - obydwie :kciuki: Relacjonuj nam jak tam ze stan zdrowia malutkiej.
  4. Byłam i niestety psiaczka nie było :-(:-(:-( Ludzie wiedzą o jakiego psa mi chodzi...jedna Pani , bardzo sympatyczna mi mówiła ,że to ona go dokarmiała , dzwoniła po wszystkich ogłoszeniach itp... Pies spał pod jej klatką. W środę zniknął , nikt nie wie co i jak..:-(:shake: Kurde , to suńka była , oby tylko w łapska jakiegoś rozmnażacza nie wpadła :-( Bardziej optymistyczną wersją jest to ,że odnalazł ją właściciel.. A tak na marginesie ,to Pani mówiła ,że widuje od tygodnia ,ale tylko "przelotem" jakiegoś biało-czarnego psiaka. Zostawiłam jej w razie co mój tel. , ma dzwonić jak coś się pojawi , będziemy wtedy myśleć..
  5. [URL=http://img5.imageshack.us/i/dsc08240f.jpg/][IMG]http://img5.imageshack.us/img5/1701/dsc08240f.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://img109.imageshack.us/i/dsc08243u.jpg/][IMG]http://img109.imageshack.us/img109/2708/dsc08243u.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://img535.imageshack.us/i/dsc08244i.jpg/][IMG]http://img535.imageshack.us/img535/922/dsc08244i.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://img43.imageshack.us/i/dsc08245u.jpg/][IMG]http://img43.imageshack.us/img43/4087/dsc08245u.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://img42.imageshack.us/i/dsc08247u.jpg/][IMG]http://img42.imageshack.us/img42/8283/dsc08247u.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://img529.imageshack.us/i/dsc08248y.jpg/][IMG]http://img529.imageshack.us/img529/6335/dsc08248y.jpg[/IMG][/URL]
  6. Pan Fuks we własnej osobie ;) [URL=http://img153.imageshack.us/i/dsc08232h.jpg/][IMG]http://img153.imageshack.us/img153/3165/dsc08232h.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://img100.imageshack.us/i/dsc08233r.jpg/][IMG]http://img100.imageshack.us/img100/4821/dsc08233r.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://img199.imageshack.us/i/dsc08235a.jpg/][IMG]http://img199.imageshack.us/img199/7162/dsc08235a.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://img809.imageshack.us/i/dsc08236.jpg/][IMG]http://img809.imageshack.us/img809/342/dsc08236.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://img193.imageshack.us/i/dsc08237t.jpg/][IMG]http://img193.imageshack.us/img193/7540/dsc08237t.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://img24.imageshack.us/i/dsc08239y.jpg/][IMG]http://img24.imageshack.us/img24/6348/dsc08239y.jpg[/IMG][/URL] CDN...
  7. [quote name='jezzbel']A może byśmy tak pomogli oswoić zwierzaki i pomóc Pani i Fuksikowi. Bo żal go oddawać do schroniska :(:(:( Może wychodząc na neutralny grunt z dwoma psami tam się oswoją ze sobą i jak razem będą wracać do domu zaczną mieć do siebie inne nastawienie. Jest to strasznie, strasznie smutne, że na dworzu był tak dziki i tak uciekał od ludzi a tutaj taki do ludzi... Aż serce pęka jak pomyśli się jak musiał przeżywać bezdomność. Nie można pozowlić mu się zmarnować. Skoro mógłby zostać u Pani to myślę, że należy spróbować jak najszybciej oswajać psy bo tak tylko buduje się dalszy mur między nimi.[/QUOTE] Oj , Jazzbel - chyba źle mnie zrozumiałaś , psiaczek nigdy , przenigdy w schronie nie wyląduje :) Pani ich tylko cały czas będzie przywiązywać :roll: I ja też jestem w wieeelkim szoku ,że Fuksik w ogóle nie ucieka od człowieka i lubi pieszczoty. [quote name='ewatonieja']z drugiej strony Drugą przyczyną, dla której zabieg ten jest konieczny, jest kwestia skłonności do nowotworzenia pozostałego w brzuchu jądra. Statystyki mówią, że nowotwory jąder u starszych psów stwierdzane były 13 razy częściej u psów-wnętrów niż u psów z jądrami umieszczonymi prawidłowo w worku mosznowym (Hayes i Pendergrass, 1976). Guzy te to najczęściej guzy z komórek Sertoliego i nasieniaki (seminoma). Lepiej zawczasu usunąć takie jądro i nie czekać aż zacznie toczyć się w nim proces nowotworowy. Innym medycznym wskazaniem do kastracji jest większa szansa na skręcenie się nasieniowodu u psów-wnętrów. Psy będące wnętrami mają też większe skłonności do innych genetycznych schorzeń, takich jak: przepuklina pępkowa, przepuklina pachwinowa, problemów z prąciem, napletkiem (złe uformowanie), nawykowego zwichnięcia rzepki."[/QUOTE] Ewatonieja , też o tym myślałam.. Według mnie musi wet osądzić i wtedy będziemy myśleć ;) Za 5 dni kolejna wizyta Fuksa u weta ,więc powiem Pani ,żeby się zapytała. [quote name='jezzbel']Ja sobie tak szczerzę myśle, że nie należy zajmować się kastracją tego biedaka. Pies ma być może ponad 14 lat, na pewno ma słabsze serce. Mój bokser żył ponad 8 lat z jednym jądrem i nic mu nie było. Należy się skupić myślę albo na pomocy w oswojeniu psów - dla chcącego nic trudnego lub znalezieniu DS[/QUOTE] DS przede wszystkim ! :) Ale kastracja też dość ważna sprawa. [CENTER] *** Ładuję właśnie foto z wczorajszej wizyty u Fuksiorka ;) [/CENTER]
  8. [B]Nicole_Asiek[/B] , prosimy o odpowiedź , czas nagli.. Może jakiś hotelik by skombinować ?
  9. [quote name='jezzbel']Bidny...14 lat i takie życie go spotkało. Czyli do Pana nie trafi tak? Pojawia się problem domu stałego :( Jeśli chodzi o kastracje to może zrzucimy się po pare groszy dla niego i coś się uda uzbierać?? Dom stały dla takiego staruszka, który jeszcze nie wygląda zbyt urokliwie... ehhh kolejny problem..[/QUOTE] Nawet być może ponad 14 ,bo znikome ilości kiełków ma :-( Domek stały musi być jakiś super ,oczywiście marzeniem byłby DS forumowy...:roll: [quote name='ewatonieja']kastracja w tym wieku nic na agresje nie pomoże a wiążę się ze zbyt wielkim ryzykiem, jeśli nie ma zmian w jądrach to to lepiej dac mu spokój i poszukać domu bez innych zwierzaków (albo bez tych płci męskiej) a panią poinstruować jak ustalić hierarchię w domu, bo pewnie o to chodzi, Fuksio chce się wybić na czołowe miejsce do serca pani, do miski itd.[/QUOTE] To szkoda ,że nie pomoże :-( Fuks ma tak w ogóle tylko jedno jądro. A wybić to on się już od wczoraj wieczorem chce i straszliwie zazdrosny o Benia (psa Pani) jest... Teraz Benek przywiązany w jednym pokoju , szkielet w kuchni :roll::-( [quote name='Marycha35']HEJ!!! Ale fajocha, że psiak złapany:lol:, GRATULACJE DLA ŁUKASZA:multi:, cała ekipka była w dechę! Wiecie co jest dla nas nadzieja, Fuksik ma tyle lat, a popylał jak Maratończyk jakowyś, może i nam się uda na starość tak:eviltong:. A psiak powinien się zwać LUKAS, na cześć BOHATERA, hi. Oczywiście jeśli tylko kasiora potrzebna to ja też się dorzucam. Boróweczko a jest nadzieja, żeby go zobaczyć jakoś, pogłaskać, dać smakołyki, łapy kochane szybkobiegi uściskać??? Trzeba mu teraz domek kochany namierzyć, już dość biedy w jego życiu. Super, że jest bezpieczny, udało się URATOWAĆ GAŁGANA. Jeśli tylko jest potrzeba to może się ekipką spotkamy i za zdrowie Łukasza i Fuksika wypijemy? Co Wy na to????:lol: Ściskam Was serdecznie, Filecik mój pomerduje. Oj jak dobrze, że Fuksi w ciepełku.UFFFF![/QUOTE] Oczywiście nadzieja na zobaczenie Fukska jest - w sobotę powinna zawitać też do niego Nika28 ze swoim aparatem ,to chłopak śliczne portfolio będzie miał :razz::) Weźmiemy Szkieletka na spacerek ,więc jak ktoś chętny towarzyszyć to prosimy się zgłaszać :) Spotkanie - super pomysł :loveu: :) Smaczków Fuksik nie rusza , chyba nawet nie wie co to jest , karma z puszki też jest bleee , chrupki ewentualnie mogą być ;) Ale jak pani Halinka gotuje ziemniaki to mały prawie na gaz chce wskoczyć.....zapewne jest z jakiejś wsi ,gdzie tak był karmiony :-( Dzisiaj był z Panią u weta - tak jak już pisałam ,ale teraz wiem bardziej szczegółowo , ma początki grzybicy , chip był sprawdzany lecz jak się domyślacie brak :-( Na grzybicę mały ma szampon , został dziś w nim kąpany. Nadal jeszcze się boi , przy głaskaniu buczy ,ale i tak lubi pieszczoty :p To zupełnie inny pies niż na ulicy ! :loveu: Za Panią chodzi krok w krok. Właściwie to mógłby u niej zostać , gdyby nie to ,że nie lubią się z jej psem :-(:-(:-( [quote name='jezzbel']Marycha, szkoda, że Ciebie nie było w niedzielę i nie widziałaś tego!!! Dla takich chwil warto żyć. Bidny siedział już po złapaniu koło Łukasza jak na ścięcie, wszystko już mu było obojętne, a przecież właśnie dobre może się zacząć, jeśli trafi do domku jakiegoś. Uwierzyłam, że koniec akcji dopiero jak drzwi na klatce zamknęły się za nim. Teraz tylko pytanie kto takiego staruszka przygarnie, nie mam co pytać wśród znajomych bo nawet nie byli za chętni do pomocy (oprócz tej wspaniałej trójki co się pojawiła)[/QUOTE] Tak , baaardzo szkoda Maryniu ,że Cię nie było !
  10. [quote name='piechcia15']to lepiej się spiesz, bo słyszałam, że mają uśpić łódzkie asty i wszystkie bullowate:( nie wiem na ile to pogróżki a na ile wprowadzą w życie, aż ciarki mam na samą myśl:([/QUOTE] Że co ? :crazyeye::angryy: Bym pozabijała skur... :angryy::angryy::angryy: Nie no ,to pojęcie ludzkie przechodzi - tam dobry psychiatra do ludzi się przyda ,bo z psami to raczej wszystko ok ! :angryy:
  11. [quote name='Marycha35']Może i jej się poszczęści, jak Fuksikowi:)[/QUOTE] Mam nadzieję :) Fuksowi się poszczęściło o tyle ,że ma DT ,ale DS oczywiście poszukiwany.
  12. [quote name='jezzbel']jak minął dzień Fuksikowi?? Coś wiadomo???[/QUOTE] Ok :) Dzwoniłam do Pani i dziś o 20 idę w odwiedziny i pocykać foto do ogłoszeń ;) A owy Pan ,który chciał mu dać dom nie wiadomo jakie miał zamiary - miłośnik zwierząt z niego na pewno nie jest , tak mi Pani powiedziała ,więc szukamy DS :( Fuksio jest super przymilny , łazi za człowiekiem krok w krok :loveu: :o Był u weta i jest ogólnie zdrowy ,tylko już dość wiekowy - ok.14 lat. Niestety rzuca się na psa Pani :(:(:( [B]Pewnie kastracja by to zniwelowała...ale czy on przeżyje narkozę ? I jak to sfinansować ? [/B]
  13. [quote name='Sybel']Nie wiem, czy te psy są bezdomne. Na razie daję o nich znać, jeżdżę tam często, a widziałam je pierwszy raz. Może ktoś ich szuka, a może ktoś je zna? W tamtej okolicy jest dużo psów luzem i nie wiem, czy ma sens za nimi latać po lesie, wyglądały na zdrowe i najedzone. Cholerka, jak wyłapać cztery psy w lesie? Będę się teraz rozglądać i zobaczymy, co dalej.[/QUOTE] Ok , rozglądaj się ;)
  14. Kurcze , Łagiewniki dość daleko ode mnie , nie jestem w stanie podjechać :( Z tego co kojarzę Amand-Varda jest z tam tych okolic , napisz do niej.
  15. Hej , hej wszystkim :) Mam dobrą wiadomość - yorkowaty znalazł dom :) Oby tylko dobry... Fotek Lucka dziś ni ma ,bo psa ganiałam cały dzień i ze skutkiem :multi::p <link kilka str. wstecz ;)> Daję zdjątka Lizi - moje kici tymczasowej :) Tylko ją udało mi się dziś obfocić ;) [URL="http://img707.imageshack.us/i/dsc08144m.jpg/"][IMG]http://img707.imageshack.us/img707/328/dsc08144m.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://img832.imageshack.us/i/dsc08145a.jpg/"][IMG]http://img832.imageshack.us/img832/5364/dsc08145a.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://img821.imageshack.us/i/dsc08146e.jpg/"][IMG]http://img821.imageshack.us/img821/6615/dsc08146e.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://img543.imageshack.us/i/dsc08147r.jpg/"][IMG]http://img543.imageshack.us/img543/3302/dsc08147r.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://img40.imageshack.us/i/dsc08148a.jpg/"][IMG]http://img40.imageshack.us/img40/6692/dsc08148a.jpg[/IMG][/URL] Kot pościelowy :mrgreen: [url]http://img264.imageshack.us/img264/5571/dsc08149e.jpg[/url] [url]http://img525.imageshack.us/img525/463/dsc08152.jpg[/url] A jak miała dość sesji odwróciła się doopą :ryk: [url]http://img515.imageshack.us/img515/5149/dsc08153j.jpg[/url] [url]http://img526.imageshack.us/img526/9768/dsc08154f.jpg[/url] [url]http://img186.imageshack.us/img186/4900/dsc08155n.jpg[/url]
  16. [quote name='jezzbel']Borówko - nie masz co dziękować, gdyby nie Twoja determinacja to ta akcja nie została by zorganizowana :) Jesteś tutaj jedną z najmłodszych i wszyscy powinniśmy uczyć się od Ciebie - tak trzymać :):) Jeśli kiedyś będzie jakaś akcja organizowana bądź potrzebna pomoc - to w miarę możliwości będziemy pomagać jak coś to pisz na [email][email protected][/email][/QUOTE] Jazzbel , dziękuję :oops: :) W razie co będą dzwonić lub pisać ;)
  17. No właśnie , teraz czas na ON'ka ,do którego dziś znów nie wyrobiłam się podjechać/przejść się :(:(:( Jutro na cito tam muszę iść...
  18. [quote name='jezzbel']My po prostu nadal nie wierzymy...w aucie analizujemy każdą chwilę tej akcji. Coś niesamowitego, daje kopa na kolejne dni. Szczerzymy się z Łukaszem jak małe dzieci! Na zdjęciu jak dumnie Łukasz prowadzi psinę... W ogóle pies na smyczy od razu zaczął posikiwać, trzepać się na boki jak to psy. Ehhhhh wreszcie będziemy Wszyscy smacznie spać i co najważniejsze pies też. Dzięki każdemu kto poświęcił swój czas bo na bazie nieudanych akcji zbudowaliśmy strategię dla tej owocnej![/QUOTE] Ja też nie wierzę nadal :) I przyłączam się do podziękowań :loveu::loveu::loveu: [quote name='jezzbel']od Łukasz: jak byłem u Pani to padła propozycja imienia: Fuksik, Fuks - od szczęścia. Myślę że to imię idealnie oddaje całą sytuację :) Również dzięki wszystkim wcześniej biorącym udział w łapaniu (to już 3cia próba) oraz wszystkim nowo przybyłym za pomoc i poświęcenie. Fajnie jest mieć świadomość, że są jeszcze ludzie którzy nie mogą być obojętni na czyjeś nieszczęście. Koszulkę oczywiście wypożyczam, ale to chyba już wypada mi ją uprać :] pozdrawiamy jezzbel i mąż jezzbel :)[/QUOTE] To Fuksik będzie :) Ja Tobie też serdecznie dziękuję ,że nie puściłeś szkieleta jak zaczął gryźć i się wyrywać :) :p [quote name='jezzbel']Bo to wiesz, przemyślna taktyka i po prostu głupie szczęście, że się ulokował w krzakach i determinacja mojego męża, że mimo iz go gryzł, warczał, krzyczał ze strachu, Łukasz go nie puścił :*:*:*[/QUOTE] Dokładnie , to była determinacja Łukasza :p I jak dobrze ,że go nie puścił :multi: :)
  19. [quote name='rita60']No dobra,tylko jedno piwko:razz:[/QUOTE] :evil_lol: :evil_lol: :evil_lol: [quote name='ewatonieja']bezalkoholowe Borówko! gratulacje, mnie zmogło ledwo zipałam jeszcze raz gratuluję Wam![/QUOTE] Lekko alkoholowe - niech Wam będzie :D :eviltong: :diabloti: Psiaka udało się złapać dzięki Łukaszowi :) Mnie po łapance też zmogło.... ;) Ale było warto !!! :multi:
  20. [quote name='rita60']Boróweczko,a ty możesz już pić:p[/QUOTE] Raz na jakiś czas ,a co mi tam :evil_lol:
  21. Zdjątko ;) [URL=http://img179.imageshack.us/i/dsc08207.jpg/][IMG]http://img179.imageshack.us/img179/7655/dsc08207.jpg[/IMG][/URL] Trzeba teraz wypić za udaną łapankę i szczęśliwą przyszłość psiaczka ;) :beerchug::beerchug::beerchug::beerchug::beerchug::beerchug::beerchug::beerchug:
  22. [quote name='jezzbel']Uwaga, uwaga!!!! Pies został z-ł-a-p-a-n-y!! Było nas bardzo mało osób, właściwie z korowego teamu to Borówka, ja i mój mąż. Dzięki uprzejmości i wrażliwości przyjechała jeszcze trójka naszych znajomych. Po przeleceniu znowu całej Retkini, wyzionięciu prawie ducha, bólu nóg, bólu płuc hehehe pies ulokował się koło kościoła pod żywopłotem, wypatrzył go Łukasz. Poczekaliśmy na resztę i po prostu osaczyliśmy go między autami a żywopłotem. Mąż złapał go za nogę - wóz albo przewóz, pies krzyczał, gryzł ale udało mu się założyć smyczkę. Później jeszcze zarzuciliśmy lasso z drugiej smyczy, daliśmy troszkę parówki i zaprowadziliśmy na smyczach do domu pewnej Pani, imienia nie kojarzę. Teraz już wszystko w rękach tych osób, jeśli macie kontakt z nimi to upominjacie aby psa nie puszczali, nie wychodzili przez może 3 dni aby się przywyczaił i żeby oddać go do ROZSĄDNEGO człowieka!! Dzięki wszystkim za pomoc. Ale to i tak udało się tylko dzięki szczęśliwej koszulce mojego Męża. Stwierdził, że już dwa razy ją miał na sobie jak psa łapał i prawie się udawało to do 3razy sztuka. I UDAŁO SIĘ!!!!!!!!!!!![/QUOTE] Agatko , opisane idealnie , chyba lepiej bym nie umiała ! :) I fakt , to chyba ta koszulka Łukasza pomogła :razz::multi: Nadal jeszcze nie dowierzam ,że szkielecik już bezpieczny :loveu: Już rozmawiałam z Panią co ma go na DT , mały podobno śpi sobie smacznie na legowisku ;) Oczywiście ja czuwam nad wszystkim i byle komu psiaka nie wydam..;) Za kilka dni planujemy wizytę u weta. Ja również bardzo ,bardzo serdecznie dziękuję wszystkim ,którzy pomogli i duchowo i fizycznie łapać psiaka :loveu::loveu::loveu: A w szczególności Agacie , Łukaszowi oraz ich znajomym :):):) Zaraz dam fotkę , niestety tylko 1 - nie chciałam stresować psa;) Aaa..no i jeszcze - jakie imię dostanie nasz szkieletor ? :razz::eviltong:
  23. [quote name='Sybel']Dostałam PW od Borówki, ale my raczej nie damy rady, bardzo ciężko z czasem u nas :| Retkinia to hen od nas, bo my z Dołów, więc raczej nas nie będzie. Przepraszam :|[/QUOTE] Oj , to szkoda bardzo :(
  24. [quote name='Marycha35']Co w sprawie słychać? Jak stan Pani i co z suńką????? Był odzew jakowyś????[/QUOTE] Właśnie , jak tam ? Jest jakiekolwiek zainteresowanie z ogłoszeń ?
  25. [quote name='Marycha35']oj oj oj A Mini dalej w schronie....:([/QUOTE] No właśnie :(:(:(
×
×
  • Create New...