Jump to content
Dogomania

andegawenka

Members
  • Posts

    17388
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by andegawenka

  1. No nic, akcję wstrzymujemy. Niepotrzebnie wciągnęłam w to Myszkę, ale ona jest takim aniołkiem dogowym i wszyscy się jej słuchają więc myślałam że ruszy sprawę. Tak czy siak nikt już nie zarzuci nam że nic nie robimy.;) Deklaracji stałych jest chyba 95 zł, Gosia musi wyjechać i tak sie szafranowe sprawy mają. Swoją drogą nie wiedziałam że Szafran taki stary bo mnie wyszło 6 czy 7 plus z pierwszej strony + DT 3 to około 10 lat. Zębiska piekne białe.
  2. O matko az tak? U mojej zadne ustrojstwo nie pomoze bo uwaza ze to jej intymne sprawy i przy tym nie musze jej asystowac:(
  3. Bede miala taki sam problem bo mam dzikusa. Moze sa inne sposoby medyczne na zrobienie tego badania.
  4. [quote name='Tattoi']Narazie nic sie nie zmieniło oprócz tego, że dostaje antybiotyki przemycane w jedzeniu i wodzie. Każde podejście do klatki to albo ryk, albo syk (na mnie syczy- nie wiem, czemu sobie tak wymyślił). Ma zapiasany bardzo silny lek antydepresyjny, dostanie od jutra i zobaczymy, czy to pomoże. Tak, czy siak- jeśli nawet pomoże- będzie musiał przyjmować ten lek do końca życia. Behawiorysta zobaczy go w poniedziałek.[/QUOTE] [quote name='aspera']Psa z dworu zamknęliście w klatce, nic o nim nie wiecie, musi pewnie w tej klatce sikać, bo nie daje się wyprowadzić a wy się boicie i po kilku dniach od razu psychotropy? Jakie psychotropy i na jakiej podstawie? No jest zdenerwowany ja też bym była na jego miejscu. A może on po prostu panicznie się boi i broni jak może? To na co on jest właściwie chory, że aż do lecznicy musiał jechać? Jakie lekarstwa ma podawane?[/QUOTE] [quote name='zuzlikowa'][B]Zaniemówiłam... zupełnie i kompletnie![/B] Pies, który nie wiadomo jak długo zył na wolności, majac nieograniczona przestrzeń cmentarza za własny teren... który zupełnie nie potrzebował czlowieka, a wręcz był on dla niego zagrożeniem... akceptował jedynie ludzi, którzy podchodzili po to by zostawic dla niego karmę i zostawiali go w świętym spokoju... ten pies zostal zamknięty w klatce z nieustanną obecnością czlowieka, stale zmuszony do napiecia , bez chwili psychicznego odprężania się - nawet na moment , bo człowiek otacza go wszedzie! Zostal zamknięty po dwóch niezwykle stresujących i traumatycznych dla niego próbach złapania go!!!!... i podkreślam-[B] nie oceniam nawet w najmniejszym stopniu obu akcji, lecz chcę uświadomić jak odbierał je Szafranek! [/B] To dla tego psiaka była [B]bezpośrednia napaść na niego ludzi, których i tak już się bał[/B], od których niczego dobrego się nie spodziewał... z którymi zupełnie nie chciał mieć kontaktu!... [B]a teraz są wszędzie...[/B] i co rusz czegoś od niego chcą! A on nie ma nawet szansy przed nimi uciec, nie ma możliwości się schować... nie ma mozliwości nawet odreagować napięcia, a próbuje! Bo czyż nie próbuje być miły i łagodny? Czyż nie próbuje machać ogonem? Czyż nie próbuje lizać po twarzy i BŁAGAĆ o możliwość odreagowania, wolność, przestrzeń, poczucie bezpieczeństwa?...PRÓBUJE, ale nie starcza mu odwagi... nie starcza determinacji... nie starcza mu zrozumienia, że to najbezpieczniejsza droga ... i panika bierze górę nad wszystkimi próbami! [B]Strach przed człowiekiem jest jeszcze zbyt zakorzeniony![/B] Dałyście mu choć iluzoryczne wrażenie wolności, przestrzeni? ...umożliwiłyście, by schował się przed Wami i sam zaczął szukać z Wami kontaktu?... by zaczął Wam ufać i wierzyć- POWOLUTKU i STOPNIOWO?...by nauczył się, że Wasz widok nie musi mu się kojarzyć się z dotychczasowymi doświadczeniami i strachem przed człowiekiem? [B] Martwicie się o weterynarzy?[/B]... zlitujcie się, czy to są bezmózgie i nie znające się na swojej robocie przypadkowe osoby, czy też doświadczeni profesjonaliści, którym mówicie jak pies się zachowuje, jakie ma objawy chorobowe, a oni wiedzą jak zabezpieczyć się przed psem i jak go zbadać i jak leczyć?... mające cały arsenał srodków , by zabezpieczyć się przed psem i by go skutecznie zbadać i leczyć? O ile tu nie widzę najmniejszego powodu, by poddawać pod wątpliwość profesjonalizm wetów, to już [B]absolutnie nie widzę ich profesjonalnego przygotowania do oceny agresji i jej podłoża u psa, [/B]złapanego ledwie kilka dni temu, zamkniętego w klatce, w straszliwej traumie... [B]i nie widzę najmniejszych podstaw [/B]do pokonywania traumy u tego psa przy pomocy środków psychotropowych, antydepresyjnych bez wcześniejszych bardzo konkretnych i skierowanych konkretnie już na konkretną diagnozę badań!Na dzień dzisiejszy nie tylko nie wykonano nawet podstawowych badań, by nie mówić już o badaniach sensu stricte umożliwiających wydanie diagnozy, że pies ma zaburzenia neuroloogiczne lub psychiczne, [B]ale nie dano szansy psu by miał możliwość i czas nauczyć się innych zachowań niż te, które wypracował przez całe swoje życie! I jeszcze jedno... [/B]w którym to dniu pobytu [B]wolnego psa zamkniętego w klatce [/B]pada już stwierdzenie [B]o morbitalu i potrzebie konsultacji z behawiorystą? Czy behawiorysta będzie oceniał stan psychiczny psa w klatce?... i[/B] cóż takiego on uwidzi poza przerażonym i walczącym wolnym psem zamkniętym w klatce? Na podstawie takiej konsultacji chcecie podejmować decyzję o ew. dalszych losach tego OGROMNEGO ZAGROŻENIA DLA CAŁEGO OTOCZENIA? Zabójcy, którego strach się bać?... Tak bardzo,ze nie mozna nawet przekazać psa innemu hotelowi,bo hotel zostanie zagryziony, a my jesteśmy tak odpowiedzialni, że nie będziemy ryzykowali niczyjego życia?! [B] NICZYJEGO PRÓCZ PSA?... [/B]10 kg gnojka![B] A gdzie są zasady na jakich opieramy się na dogo? [/B] Gdzie nasza odpowiedzialność i niepisana umowa nie tylko, że [B]zrobimy WSZYSTKO co się da by ratować psie życie[/B]- nawet częstokroć rzeczy zakrawające o cud i niemożliwość, ale gdzie są zasady, że nawet jeśli [B]nie mamy podpisanej umowy bezpośrednio z powierzającą nam psa osobą, to jednak respektujemy jej prawo i obowiązki decydowania o psie, [/B]do nie zgadzania się z opiniami hotelu i decydowaniu o innych krokach niż wskazywane przez hotel kroki? [B]Szczególnie gdy chodzi o życie i bezpieczeństwo psa? [/B] Zapominacie, że hotel nie jest decydentem, [B]lecz zleceniobiorcą, za pieniądze wykonujący zlecenie zleceniodawcy- decydenta[/B](w naszym przypadku szafranekm)!!! [B]Czyż nie ma rachunków dokumentujących tę sytuację? J[/B]akiemuż prawnikowi potrzeba więcej, by orzec kto jest uprawniony do decydowaniu o dalszym losie psa?... mamy ponownie mieć do czynienia z sytuacją gdzie hotel, któremu PŁACIMY za zlecone przez "nas" obowiązki staje bezprawnie w roli decydenta o życiu i zdrowiu psa?... o dalszym jego losie? [B]A na podstawie jakich uprawnień i czyjego zlecenia hotel stał się włascieielem Szafranka? [/B]Nie widziałam nigdzie by szafranekm przekazała opiekę i uprawnienia do niej komukolwiek! [B] I rzecz ostatnia...[/B] jeśli mowa jest o tym, że pies pogryzł człowieka , to rozumiem, że są na to odpowiednie dokumenty wykazujące, że trzeba w związku z powyższym, zgodnie z prawem poddać psa 15 dniowej obserwacji i kwarantannie. Pragnę zauważyć, że jeśli pies poddawany jest kwarantannie ze względu na pogryzienie człowieka, nie wolno podawać mu zadnych leków typu psychotropy, antydepresanty, by wykazać jednoznacznie jak pies sie zachowuje, niejako " z natury". Powinny być też stworzone takie warunki , w których to normalne zachowanie będzie miało szansę się ujawnić...jeśli nie ma takich możliwości w obecnym hotelu, zawsze istnieje taka mozliwość by obserwacja odbywała się w innym miejscu, gdzie będzie ona miarodajna i będzie miała szansę jednoznacznie pokazać zachowania własciwe dla psa. [B]Nie ma ku temu najmniejszych podstaw, ani prawnych, ani wynikających z sytuacji psa, które uniemożliwiają tego typu posunięcie. [/B][/QUOTE] [quote name='szafranekm']Oczywiście, że pies nie był agresywny na cmentarzu,( podchodził i dał się głaskać) ja nie używam tego słowa tylko przekazuje to co usłyszałam dziś od Tattoi, która mi powiedziała, że na dzień dzisiejszy psa mi nie wydadzą bo jest na kwarantannie, a weterynarz pracujący u niej w klinice stwierdził, że pies jest agresywny.Teraz to oczywiste jest zamknięty, boi się, po prostu i broni się.Trzeba nad nim popracować.Dziś próbuje po południu i nie mogę dodzwonić sie do Tattoi, aby jej powiedzieć, żeby nie wzywała behawiorysty (za którego trzeba zapłacić). Ja po prostu chcę psa zabrać, a czy będzie na obserwacji u Tattoi czy u innej opiekunki to bez różnicy.Jeżeli jednak nie dodzwonię się i jutro behawiorysta wyda opinię i napisze, że pies nie rokuje nadziei na adopcję - to psa mi nie wydadzą, a ja nie zgadzam się na jego uśpienie.Nie wiem już co tam z psem się zadziało, jestem już zdesperowana.[/QUOTE] [quote name='zuzlikowa']... jaką to szansę ten morderczy liliput dostał, że po kilku dniach już mowa o śmierci tego psa? [B]Chcecie zobaczeć prawdziwie MORDERCZE zagrożenie?[/B] Wejdźcie na wątek Lincolna, który istotnie gdyby był takim zagrożeniem, to ISTOTNIE MÓGŁBY NIM BYĆ! [URL]http://www.dogomania.pl/threads/190895-CZŁOWIEKU-moje-PRZERAŻENIE-AGRESJĄ-nazwałeś_Jak-FENIKS-się-odradzam_Pomóż-UWIERZYĆ!?p=16894110#post16894110[/URL] Lineczku:loveu:... wybacz, ale czasami trzeba pewne sytuacje sprowadzić do rzeczywistych proporcji! [B] Mechanizmy dokładnie takie same![/B]... z jedynym wyjątkiem- Lincoln mógłby być morderczym zagrożeniem, a ten maluch?:cool3: [B] I czy walka okaże się taka samą?[/B]... już widzę, że nie, bo choć u Lincolna było schronisko, to jednak dali mu szansę i pozwolono spróbować, wprost szukano dla niego szansy!! Tu jest hotel dogomaniacki(?), bezprawnie zabierający mu tę szansę! [B]Lincoln swoją szansę wykorzystał w pełni[/B]. Dziś, po wielu miesiacach ciężkiej pracy hotelu prawdziwie dogomaniackiego i ogromnej pracy- hotelu i psa, Lincoln szuka domu! Nie byle jakiego, ale doswiadczonego, odpowiedniego dla niego, ale ma SZANSĘ na dom i ...ŻYJE!:loveu:... nigdy nie przestanę dziękować tym, którzy uwidzieli jak strach przed człolwiekiem może być niebezpieczny i uwierzyli, że to nie Lincoln jest zabójczy, tylko ten paraliżujący strach PRZED CZŁOWIEKIEM! [B]Tę szansę odbieracie 1/ 8... 1/10 Lincolna... wypierdkowi Szafrankowi![/B][/QUOTE] [quote name='mala_czarna']Włodzimi9erzu, ja poszłabym dalej! Pojedź do Tattoi i odbierz Szafranka. Jeśli nie będzie chciała go oddać przyjedź z policją. Naprawdę bym tak zrobiła, bo bleblanie na forum nie ma chyba większego sensu ;)[/QUOTE] [quote name='szafranekm']Dodzwoniła się do Tattoi i mówiłam o odwołaniu wizyty behawiorysty i o oddaniu psa. Otrzymałam odpowiedź, cyt" Pies nie może być odebrany od momentu pogryzienia, a więc licząc od ok. 16, 17 maja przez 15 dni.Dalsza decyzja należy do kierownika lecznicy, którym jest ten behawiorysta, który psa ma jutro obejrzeć.'' Ja jako opiekun psa, którego zauważyłam i przekazałam do hotelu, oczywiście za opłatą- za pobyt i leczenie - za świadczone usługi.Teraz dowiedziałam się, że nie mam nic do powiedzenia.Psa przekazanego nie mogę odebrać, jest przetrzymywany i może zapadnie decyzja o uśpieniu też bez mojej i Waszej wiedzy.Na koniec powiedziałam Tattoi, że sprawę zgłoszę na policje,o przetrzymywanie psa,którego ja przekazałam i uniemożliwianie mi zabrania go. Po czym Tattoi rozłączyła się, nie chcąc dalej rozmawiać. Nasuwa się pytanie, co jest z psem??? Dlaczego są problemy z wydaniem nawet po kwarantannie. [B]Szafranek musi być bezpieczny![/B][/QUOTE] [quote name='Tattoi']A mnie dziwi, że taki jeden hotelik to nie dramat- 1o złotych za dobe plus weterynarz na miejscu przy okazji przyjmujący wszystko- chore, zdrowe, suki w ciąży, sterylki aborcyjne, nie doliczający sobie kasy za dobę pobytu. Po co mam sie odzywać, skoro wszyscy biorący udział w tej dyskusji wiedzą lepiej, co sie działo, co się stało , jak sie zachował pies, ja i weterynarze? A najbardziej w tym wszystkim dziękuję Pani Szafranekm- bo to dzięki niej cala ta aferka. Tak właśnie rodzą sie plotki. I przed tym ostrzegała mnie mała czarna. Mam nauczkę. W którym momencie powiedziałam Ci Małgosiu, że nie wydam Ci psa? Mówiłam tylko, że ze względu na pogryzienie Szafranek MUSI zostać na obserwacji. Mówiłam też o tym, że ze względu na bardzo bezwzględny i nieprzewidywalny atak Szafrana na mnie i lekarza- będziemy chciały opinii behawiorysty. Właśnie ze względu na dziwność ataku psa NIE ZOSTAŁY URUCHOMIONE PROZEDURY POWIATOWE, bo wiedziałyśmy, że juz nikt z nas psa nigdy nie zobaczy. W międzyczasie dowiedziałam się, że (od wczoraj) - że: i teraz po kolei, żeby sie nikt nie obraził: jakie psychotropy i po co? niedobrze, że nie mam kojców, bo pies miałby więcej swobody; pies zachował się agresywnie u Tattoi, bo zabrano mu wolność (dziękuję YV); nie wykonano żadnych badań ale juz drugiego dnia postanowiono o potrzebie konsultacji z behawiorystą; miejsce obserwacji psa jest do kitu, bo nie można wykazać jednoznacznie, jak pies się zachowuje z natury, w związku z tym miejsce obserwacji psa trzeba zmienić tak, by obserwacja była miarodajna; zostałam "źle" pogryziona, bo psina nikogo nie zaatakowała, tylko "uderzył zębami w ogromnym stresie"- (dla Włodzimierza- ma 18 dziur w prawej dłoni- i 8 w lewej - nie zadrapań durniu, nie śladów po zębach- mam 18 sączących się ropą dziur, a 20 lat hodowałam rottweilery i uwierz, że wiem, czym się różni dziura od zadrapania); do tego teraz pies jest bardziej zagrożony, niż wtedy, kiedy koczował na cmentarzu; i wreszcie dzisiejsza aspara- czy mocno ugryzł, czy są szwy z chirurgii no i że trzeba było uważać. No to Ci napiszę, że był to pierwszy raz w moim życiu, kiedy użyłam rękawic (do ramienia, półtora centymetra grubości, jak ktoś używa to wie, o co chodzi). Mój mąż pytał, co sie stało, że to zakładam. Ja lubię psy i nie wierzę, że walą zębami bez powodu. Tu mnie coś... Zasadniczo koniec tematu. Od rana szukam lecznicy, która przechowa Szafrana do końca kwarantanny.[/QUOTE] [quote name='Yv1958']Chcialam sie zapytac o to samo, o co pyta Bico..... Dalej nie wiadomo nic na temat stanu zdrowia psa, tego jak sie czuje? Trudno sie nie niepokoic.... Tym bardziej, ze mial od dzisiaj wg Twoich informacji zaczac dostawac leki psychotropowe. Nie rozumiem tez, dlaczego Szafranekm mialaby klamac? Odkladalas sluchawke, kiedy chciala z Toba rozmawiac. To jest w porzadku? Wszystko, co chcialabym napisac napisala Zuzlikowa, tak ze nic dodac nic ujac. Po co sie powtarzac i zasmiecac watek. Uzywalas rekawic a pies mimo wszystko tak zmasakrowal Ci reke? Nie szukaj mu domu. Mysle, ze on bedzie zabrany jaknaszybciej. Powinien byc...[/QUOTE] [quote name='Tattoi']Jutro. Ten temat kosztował mnie tyle, że ide wyć, Kamila miała rację. A jeszcze cały dzień bawiałam sie z psami i nie mając internetu nie mogłam na nic rzucić okiem. A jak wróciłam, to było tego troche za dużo. A Ty Szafranekm przypnij sobie medal. Należy Ci się . Najlepiej z napisem : "Jam ci to, nie chwaląc się, uczynił".[/QUOTE] [quote name='Tattoi']Chodzi o to, że mam Szafranka oddać do tego domu bez jakiejkolwiek opinii lekarza wterynarii, czy tak? Czy weźmiesz odpowiedzialność za jakiekolwiek działania Szafranka w nowym domu? Czy jakiekolwiek działania Szafranka z uzyciem zębów bierzesz na siebie ? Interesuje mnie jedno- czy nowy dom wie, z kim i czym ma do czynienia i czy jest na to gotowy?[/QUOTE] [quote name='szafranekm']Wyraźnie zgłosiłam wczoraj, że psa chcę zabrać( kwarantanna może być w nowym hoteliku).Usłyszałam odpowiedź: musi zostać.Dobrze, więc po 15 dniach zabierzemy psa - też dowiedziałam się, że w tej kwestii - decyzja należy do kierownika klinika - owego behawiorysty.To komu my w końcu przekazaliśmy psa, z Tobą zawarta była ustna umowa i to co dzieje się na wątku.Skoro Twoja lecznica sobie z nim nie radzi oddaj go. Od początku przekazania psa nie było jasnych i wyraźnych informacji co pies miał zrobione, jakie leki otrzymuje?żadnych zdjęć psa. To, że jesteśmy na forum, nie oznacza, że mamy być lekceważeni.Grono osób, które wpłaciło pieniądze czekało na wiadomości o stanie psa. [B]Tkj. pisałam wcześniej, wczoraj zgłosiłam zabranie psa, w związku z tym od dziś kosztów nie będę ponosić.Nowa lecznica nie jest potrzebna( może jeszcze trzeba będzie za nią zapłacić).Wykluczone, jest nowy dt. [/B][/QUOTE] [quote name='szafranekm']dla Włodzimierza- ma 18 dziur w prawej dłoni- i 8 w lewej - nie zadrapań durniu, nie śladów po zębach- mam 18 sączących się ropą dziur, a 20 lat hodowałam rottweilery i uwierz, że wiem, czym się różni dziura od zadrapania); Jestem daleka od obrażania innych, ale Tattoi powinnaś cenzurować swoje słowa i zachować trochę kultury.[/QUOTE] Pocztałam o tej sytuacju u Tattoi i proponuje nie powoływac sie na ten pobyt w ktorym zrobiono z Szafranka psa morderce. Poczytajcie od strony mniej wiecej 30 lub pare kartek dalej. Zwykla awantura jakich wiele na dogo w której biorą udział osoby wciąż te same z innych watków na którym były awantury a potem znikają na dobre. Gdyby kazdy chcial pisac o pogryzieniu ,na kwarantannie bylaby połowa psów z dogo. Na razie wszystko jest w swerze dyskuscji czyli bezstresowo dla Szafranka;). Powtórze tekst z posta. Decyzyjna jest Szafranekm.
  5. [quote name='funia']MUszę przetrawić dzisiejszą diagnozę neurochirurgiczną ,mam natychmiastowe skierowanie na operację kręgosłupa.Mój rdzeń jest zgrożony i grozi mi kalectwo,lekarz opieprzył mnie za bezmyślność i przetrzymanie wyniku rezonansu z listopada.... .Przepraszam za prywate ,ale strasznie się zwyłam dzisiaj i chciałam komuś o tym powiedzieć ....Myślałam,ze to zwykła przepuklina ...okazało się ,ze jest inaczej .... Jutro jak się pozbieram zadzwonie do Gajowej i wszystko ustalę . Dzisiaj już sobie pójdę .Do jutra cioteczki i jeszcze raz wam dziekuje ,ze jesteście tu wszystkie ze mną i z Heniem .[/QUOTE] Trzymaj się Funiu:glaszcze:
  6. Szarotko, weź namiary na Henia, adres,telefon , żebyście miały obie z Handzią bo Funia nie zawsze może być na dogo. Handzie nie mieszaj sobie. Moją majową wpisz jako jednorazową. Serce mi pęknie, podobno pies potrzebuje miesiąca na zaakceptowanie zmian.
  7. Już silniejszych wyrzutów sumienia nie mogę mieć. Zafundowaliśmy spokojnemu psiakowi taki los:shake:....gdzieś,schronisko,Funia,DS a teraz DT:shake:
  8. Podpiszcie :-( [url]http://www.petycje.pl/petycja/10321/petycja_do_parlamentarzystow_przeciwko_zoofilii_i_wywozowi_bezdomnych_psow_poza_granice_rp.html[/url]
  9. Słyszałam że są poradnie małżeńskie:eviltong: Zadanie behawiorysty [url]http://www.psy24.pl/1577-Jakie-zadania-ma-behawiorysta.html[/url]
  10. [quote name='*Gajowa*']Już jestem, dziś jedna z suń miała sterylkę więc trochę z czasem krucho... Czekam jutro na Henia, czy wiadomo o której mniej więcej przyjedzie? Rano mam trochę spraw do załatwienia i będę w domu najwcześniej o 11.30. Czy Henio był ostatnio odrobaczony i zakropiony przeciw pchłom i kleszczom ? Jeżeli nie muszę kupić jutro preparaty , czy wiadomo ile Henio waży ?[/QUOTE] Witaj Gajowa na wątku - nasze i Henia wybawienie:iloveyou: Pani Beatka wszystko powie. Myślę że można zrobić mu odrobaczenie i zabezpieczenie przed kleszczami. Syn mi mówił że od strony Pruszkowa plaga kleszczy. Ja u siebie z działki nie przywiozłam jeszcze pasażera na gapę.
  11. 150 zł ze mną. Niestety , nie wiem jak długo będę płacić, z emerytury to niewiele można. Rozumiem Elę, bo sama mam wątpliwości. Może będzie dobrze a może jeszcze gorzej, przecież dla Szafranka to kolejna straszna zmiana. Co on już przeżył nikt nie wie.Dobrze by było gdyby pozostali deklarowicze weszli na wątek i jednak wypowiedzieli sie na temat tego wyjazdu lub podali jakieś inne propozycje. Na behawiorystę z dojazdem nas nie stać, chyba że znajdzie się sponsor:razz:
  12. [quote name='Szarotka']Gajowej nie znam (chyba ;) To teraz musze ogarnac ile mamy deklaracji. Jestem tu z Synowa i Wnuczka. Synowa chodzi do szkoly uczyc sie polskiego. Ja zostaje z Wnuczka, ktora ma niecale dwa lata. Obie sa przeziebione, stad sie malo udzielam....[/QUOTE] Ogarniaj Szarotko, bo tu Funia z Panią Beatką tak zadziałały że Heniek zaraz warszawiakiem tymczasowo zostanie?:loveu:
  13. [quote name='Lida']Konstancin Jeziorna to blisko mnie. Jak trzeba będzie podjechać, to dajcie znać. Mam dość blisko. Dziś zrobię stałe zlecenie.[/QUOTE] No i fajnie:multi:. Rzadko bywam w tej okolicy, ale chyba się skuszę i też Henia odwiedzę, chociaż mam nadzieję że ten prawdziwy dom gdzieś czeka.
  14. Jestem za. Może nie na "zawsze" bo już teraz Gosia walczy o każdy grosik, ale może na jakiś czas. Co o tym myślicie.? :)
  15. [quote name='Lucyna']spadł mi kamień z serca ... dokładam 30 pln na miesiąc :lol:[/QUOTE]:Rose::Rose::Rose::Rose: Ale pniemy się w górę:)
  16. Nie mogę uwierzyć że jeszcze siedzi:shake:[IMG]https://lh5.googleusercontent.com/-r8Gxu-rZE2Y/U4uA2W3A21I/AAAAAAAAPH4/xqeVcTmaP5Y/s640/DSC_0223.JPG[/IMG]
  17. Tak jak Henio. Jedzie do DT pod Warszawą, ale tym razem nie oddamy go tak łatwo jak ostatnio:roll:
  18. [quote name='funia']Wszaytko ustalone .Miejsce zajęte.Jeśli Pani Beata dotrzyma słowa jutro Henio rozpocznie nowe ,mam nadzieję lepsze życie które doprowadzi go do DS !!!!Trzymajmy kciuki . WIeczorem Gajowa wejdzie na wątek .[/QUOTE] To czekamy na Gajowa i przewóz Heniutka. Funiu jesteś na medal:bigcool::bigcool::bigcool:
  19. [quote name='funia']Już wszystko ustaliłam .Miejsce jest zajęte.To Konstancin Jeziorna .Płatne Dt u Gajowej ,stara dobra gwardia z czasów kiedy dogomania była ,,normalna,,. 300 zł plus karma nasza.Płatne z dołu moze być .DT kameralne ,nie ma spędu kilkudziesieciu psów.Henio bedzie w 6 suczkami . To miejsce sprawdzone .Ja gwarantuje .Gajowa wieczorem napisze tutaj .Będa zdjęcia i należyta opieka . Beata w tej chwili dogaduje transport Henia na miejsce.Prosiłam ją aby nie obciążała mnie juz tym bo nie dam rady zając się tym absolutnie . Proszę tylko badzcie tu ze mną i z nim do końca .Bo ja opadam z sił ....Przytłoczona jestem ogromnie bo Henio to tylko czubek tego co mam na łbie ..JAk i pewnie wy cioteczki ,Ale wiem ze trwacie z Heniem tyle lat ,ze nie pozwolicie aby pozostał zapomniany .NAsz kochany biedny Heniuta!![/QUOTE] Zaklepałaś Funiu już miejsce?:bigcool:
  20. [quote name='funia']Jamor znany i dobry ,ale ma stado psów i kolejki do wychodzenia na dwór ...chciałabym coś bardziej kameralnego .Zadzwonie do Gajowej ,olśniło mnie .pod Warszawe .[/QUOTE] Która strona Warszawy (ważne :))i czy możesz Funiu podać link? Czy to aura Ursus?NIE A może tahttp://www.dogomania.pl/forum/threads/251685-Mała-Abi-chciałaby-mieć-swój-dom-potrzebne-ogłoszenia-!/page2?highlight=gajowa
  21. Uleńko, dzwonią domki i pytają o Szafranka?:roll:
  22. [quote name='funia'][B]ZNACIE TEGO PRZYSTOJNIAKA ??[/B] [URL="http://imageshack.us/photo/my-images/819/p9063422.jpg/"][IMG]http://img819.imageshack.us/img819/3089/p9063422.jpg[/IMG][/URL] Uploaded with [URL="http://imageshack.us"]ImageShack.us[/URL][/QUOTE] Podobny?..............
  23. [quote name='zuzka']U Henia Citeczki tak wywiązują się ze stałych deklaracji STAŁE DEKLARACJE Szarotka - 20 zl. -- III,IV,V,VI,VII,VIII,IX Grzenka - 20 zl. -- III,IV,V,VI,VII,VIII.IX,X, Basia1968 - 10 zl. -- III,IV,----------- Andegawenka - 50 zl. -- III,IV,V,VI,VII,VIII,IX Aldrumka - 10 zl. -- III,IV,V,VI,VII,VIII, Akrum - 40 zl -- III,IV,V,VI,VII,VIII,IX,X, Iza!! - 5 zl. -- III,IV,V,VI,VII,VIII,IX, MakS - 10 zl. -- III,IV,V,VI,VII,VIII,IX Agada - 10 zl. -- III,IV,V,VI,VII,VIII,IX,X, Rodzice Maciusia - 10 zl. -- III,IV,V,VI,VII,VIII,IX,X, Ingrid - 20 zl. -- III,IV,V,VI,VII,VIII,IX,X, sybisia - 5zl. -- III,IV,V,VI,VII,VIII,IX,X martini 77 - 10zl. -- III,IV,V,VI,VII,VIII,IX, Mon Ami Pet - 20 zł -- - , -, -, -VII,VIII, Do tego dochodzą wpłaty jednorazowe szczodrych Cioteczek na dzień dzisiejszy Heniu w [IMG]http://gifyanimowane.w.interia.pl/gify/bogactwo/swinka skarbonka.gif[/IMG] ma 156 zł 20 gr[/QUOTE] Zacznę od naszej Kochanej Skarbniczki śp. Zuzki[']
  24. [quote name='Lucyna']Tak ja również na fb nie potrafię się poruszać. Miałam osobiście trzy psy u Jamora, byłam tam dwa razy osobiście. Jest tam zawsze po kilkanaście psów, siedzą w boksach, może teraz jakieś miejscówki inne są, trzeba zapytać. Hotel jest pewny, kilka lat temu za średniego psa płaciłam 350 zł, za dużego dwa lata temu 450 zł. Ingrid kiedyś miała tam podopiecznego Tuptusia bez oka z Dogo, Jamor zostawił go w końcu u siebie, bo był chyba mało adopcyjny. Kto wie, może to, że jest na fejsie zwiększa możliwość wyadoptowania? Ja gdybym miała jeszcze kiedyś umieścić jakiegoś psa w hoteliku, to tylko tam mam zaufanie. Wiem, że najlepiej taki domowy, dla Henia to zapewne szok pomieszkiwać w boksie - ale cóż, psy tam się socjalizują, Jamor to były szkoleniowiec psów policyjnych i ma facet podejście. Psy biegają na zmianę i wybieg jest tak zrobiony, że reszta psów widzi co się tam dzieje ...[/QUOTE] Poczytałam więcej, rzeczywiście profesjonalista i dlatego doba od 20 do 50 zł. [url]https://www.facebook.com/pages/HOTEL-DLA-PS%C3%93W-JAMOR/280516008743745?id=280516008743745&sk=info[/url]
×
×
  • Create New...