Wczoraj dałam ogłoszenie w sprawie wynajmu mieszkania. Napisałam w treści wszystko co było możliwe. Jakie mieszkanie gdzie, co ma a czego nie ma , jakie warunki wynajmu. Co w okolicy, winda,przystanki,monitoring , zeszłam aż do piwnicy. Normalnie wszyyyyystko. I co? baba dzwoni pyta o o to samo co mogła przeczytać w ogłoszeniu. Przebiegła wzrokiem tytuł złapała numer telefonu i zadzwoniła. :angry:
Ludzie nie czytają ogłoszeń. Umiesz tak opracować tytuł żeby chwycił za serce i zainteresował treścią?