-
Posts
11052 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
5
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by Istar19
-
mam ogromną prośbę, byłaby możliwość sprawdzenia czy trafił do was ten pies? przyjechał do Katowic z Kielc, więc nie zna tu żadnych terenów, uciekł 17 lutego(kilka godzin po przyjeździe do nowego domu..). Nie wiem czy z Szopienic (K-ce) mógł by uciec aż do Tych ...ale wszędzie próbujemy go szukać Prymus: [img]http://images43.fotosik.pl/1389/5250812b559043a1.jpg[/img] [img]http://images39.fotosik.pl/1335/1a46fc6be2e69f63gen.jpg[/img] [img]http://images37.fotosik.pl/1352/ea7f41b01c9c16b4gen.jpg[/img]
-
zdjęcia zdjęcia zdjęcia (mruczy pod nosem) ]duuużo zdjęć (bo jakby mogło być inaczej) najpierw zdjęcia ze spaceru z Zuzią ;) Jeśli Bożenko przeglądasz mój wątek możesz wpisać w zeszyt wizyt co tam u Zuźlika słychać! to ja może napiszę coś tylko o Zuzi. Zuzia została zabrana ze schroniska przeze mnie dla mojej mamy i siostry po mojej wyprowadzce z potworzakami(choć siostra do końca nie chciała do końca uwierzyć że ja im psa przywiozę :D) mama zawsze marzyła o małym piesku w typie yorka .. no i jak zobaczyłam tą kruszynę szorstkowłosą za kratami w schronisku w lipcu w kojcu ..zza kratami ..to pomyślałam ..czemu nie? do yorka to nie podobne ale małe :D może ją mamie dać..została bez psa..wychodzić jej się nie chce nigdzie indziej niż do pracy ...Ale Zuzia (wtedy sunia bezimienna numeru nie pamiętam) miała inne plany i prawie ugryzła mnie przez kraty ..:mad: to sobie mówię ...takiego diabła to mamie nie dam...bo jeszcze gotowa w całej swej miłości do psów akurat tego nie zaakceptować... Potem bezimienna mnie prześladowała za każdym razem jak byłam w schronie...za każdym razem rzucała się na moją rękę ze strachu ..więc już nie próbowałam nawet do niej przez kraty mówić ..Sunia szczekała i chwytała zębami typowo ze strachu ..taka 5kg kruszyna w tym złym półświadku ... Prześladowała mnie ...więc zaczęłam mamie mówić o niej. że jest kochana, ale przerażona, mała i taka słodka ..dorosła to już nie będzie problemu z zachowaniem czystości na dłużej (wiadomo po pewnym czasie) i zaczęłam mówić ..że brakuje jej psa, że przydałby się jej pies, że jak to może być że psa NIE MA... Prześladowałam mamę ... choć sama do końca nie byłam pewna czy sunia to pies dla niej ... Aż pewnego dnia kilka tygodni później sunia wyszła na wolontariat!! i to był przełom ...znikły obawy co do jej charakteru! znikły zastrzeżenia ...bezimienna nazwana Mysią okazała się kochaną sunią nakolankową! no i wiedziałam ze nie odpuszczę .. Ale ..ale przecież nie może być tak, ze namówię mamę na psa ..ona sama musiała go chcieć .. więc pokazywałam zdjęcia, mówiłam o Mysi i znów o tym, że dom bez psa? do kogo wtedy wracać po pracy? Ale mama była uparta ... przecież to decyzja całej rodziny prawda? a siostra woli koty ...ale poszłam do Sylwi - Sylwia wiesz, że mama chce psa? i znalazłam sunie dla niej?Zgadzasz się na psa? na co ona - no nie żartuj sobie, mama psa nie chce. nie powiedziała nie, prawda? W ten sposób mama chciała już Mysię, a siostra nie wierzyła że pies nowy w domu będzie ;) Nie minął tydzień kiedy Mysia wróciła ze mną ze schroniska ... mina siostry - A jednak?! była niezawodna :D Mysia została nazwaną Zuzią. Kilka tygodni po adopcji została wysterylizowana. teraz troszkę przytyła, ale mama jej racjonuje posiłki - Zuzia zeżarła by konia z kopytami na każdy posiłek...a zjada sobie dobrze ...bosh, bozita ... Zuzia nie lubi zimna ..spacery z nią to katastrofa chyba że jest +5 stopni w wzwyż ;) spuszczona ze smyczy słucha nawet mnie :D (zaraz napisze dlaczego NAWET) dogaduje się z psami, choć o moje paskudy jest zazdrosna, a z Holi to kilka razy tak się pokłóciły że kłaki leciały ..ale potrafią tez leżeć koło siebie;) koty ..koty UWIELBIA! biedne nie mają z nią spokoju ... Kocha się bawić - aportować, czy przeciągać sznurek, gonić z niektórymi psami. śpi oczywiście w łóżku :D choć bardzo lubi też na parapecie ;) potrafi sama zostać kilka godzin - śpi wtedy na parapecie i wypatruje powrotu domowników A teraz dlaczego Zuzia nazywana przeze mnie Zuźlikiem NAWET się mnie słucha ...często bywam u mamy, czasem zabieram ją na spacer z moimi psami, karmie ją, głaszcze itp ..ALE Zuźlik jak coś jej się nie podoba (np każe jej odejść od drzwi jak ktoś chce wejść) po prostu mnie gryzie ..tylko mnie ...nikogo innego w domu nie gryzie ...no ale ja nie jestem z nią 24 godziny na dobę ;) - np też nie mogę zabrać jej miski nawet jak jest pusta ..znaczy mogę ..bo z jej małych ząbków nic sobie nie robię ;) Ale ..koniec ględzenia bo uśniecie zanim do zdjęć dojdziecie ... kilka zdjęć samej Zuzi z ostatniego spaceru i Zuzienka przy mojej nodze:)
-
hehe "zawsze jest czas" moje ulubione powiedzenie w czasach szkolnych ...przede wszystkim przed maturą :D koniec końców nie uczyłam się nic poza szkołą ...i zdałam nieźle ;) ale nie bierzcie ze mnie przykładu :D
-
oj Ty$ka doskonale wiem co znaczy brak czasu ..co prawda ja już nie do szkoły - ta skończyła się dwa lata temu, ale praca pochłania równie dużo ...i wolontariat... A projekt ważniejszy niż forum ;) ja przynajmniej cierpliwie poczekam o ile później będzie dużo zdjęć :D
-
biedny Białasek ...ale ma troskliwą panią i szybko oczko mu się wyleczy ;)
-
heh, najpierw go znajdziemy a potem będziecie nam pomnik stawiać ;) mamy już plan na sobotę, pojedziemy w czwórkę i przejdziemy Szopienice .. zanużymy się w las kawałek bo może tam cisza i spokój go sprowadziła ..no i będziemy plakaty rozwieszać, popytamy tez ludzi, trochę czasu minęło ale może ktoś coś będzie wiedział. Tylko wy się módlcie o dobra pogodę! bo moje buty nie są wodoodporne wogóle ...jak potem pójdę na l4 to nie będzie różowo ;) eh Mu tu ciągle jesteśmy dobrej myśli ...i już myślimy co dalej z Prymusem zrobimy by uniknął schronu .. i tak ciągle o nim myślimy ...to musi się znaleźć! znikam powoli spać, o 6 pobudka ..a ja śpioch jestem! aha i na nowych plakatach damy numer do Ciebie wilczko i do saphiry18 - ona najczęściej z nas może w razie czego odbierać telefony - jak ja jestem w pracy nie bardzo mogę niestety
-
wcale nie jestem taka kochana, często nie bardzo mogę pomóc ...:oops: a tak serio pierwszy wolny dzień mam w sobotę ..rano jadę do schronu bo nie ma innego wyjścia - Szarka paskud chce wyjść na spacer, ale po schronie pojadę na Szopienice i porozwieszam plakaty - dalej niestety się nie zapuszczę bo kompletnie nie znam okolic, mam nadzieje że ciocia saphira18 pojedzie ze mną, ale ona też tam była dwa razy tylko. najwyraźniej zgubimy się we dwie :D Tak czy inaczej wiem, że to już późno i Prymus może być wszędzie (swoje okolice też oplakatuje - może ktoś tam do pracy jeździ i skojarzy psa) ja ciągle mam nadzieje że ktoś go przygarnął i po prostu nie wie że go szukamy ... muszę tylko w sobotę przekonać mamę by się moimi psami zajęła ^^ bo tyle godzin same w domu ..oj by go rozniosły razem z kotem ..
-
gdyby tylko futro :mad: taak Szarka z Szarakiem to tylko na spacerach się tolerują :D
-
Aniu Szarka mrużyła oko od czwartkowej bójki z April ..a w sobotę znów trochę się pokłóciły i znów to nieszczęsne oko dostało ...ale pod koniec spaceru w sobotę już było trochę lepiej ;) ja nie rozumiem dlaczego one z April na wybiegu tak się zachowują ...najpierw 15 - 20 minut super się bawią a potem bah! skaczą na siebie i puścić nie chcą ...nie mija 10 minut a one znów liżą się po pyszczek (już na smyczach) i wszystko jest ok ..ktoś mi wytłumaczy ? w boksie też jest ok ...tylko April kradnie jedzenie Szarce - ale nie atakują się. A ja jutro znów maraton...praca do 14.15 - 14.43 autobus do schronu jak zdążę, jak nie to 15.13) ..a jak wrócę do domu będzie już koło 20 :D
-
piękny jest :) a ogonek ma jak króliczek :D widze że macie fajne tereny do biegania:)
-
i ostatnie zdjęcia! w lasku na samotnym spacerze - komenda zostań:) [img]https://lh5.googleusercontent.com/-oidAEf0fDIE/T0SsciV28uI/AAAAAAABqLM/yWCahsx9XM0/s512/IMG_4996.JPG[/img] zwolnienie [img]https://lh6.googleusercontent.com/--acIeqCnWcs/T0SsdkDjMlI/AAAAAAABqLQ/gLJ33DPq6g4/s512/IMG_4997.JPG[/img] a tu "noga" [img]https://lh3.googleusercontent.com/-8itWC_-sHeI/T0SsXvtAZUI/AAAAAAABqK8/RVbycHr2jOY/s640/IMG_4990.JPG[/img] [img]https://lh6.googleusercontent.com/-yp64japN5v0/T0SselU3sSI/AAAAAAABqLU/6ojrOc9PxO8/s640/IMG_5000.JPG[/img] i uśmiech na do widzenia ;) [img]https://lh4.googleusercontent.com/-uzPv98v4W4M/T0SsY9E80II/AAAAAAABqLA/z4xFjGyXYtM/s640/IMG_4991.JPG[/img] Szarka widzimy się jutro!! mam nadzieje że z pracy normalnie mnie wypuszczą wtedy przyjadę przed 16...a jak nie to będę 16.30 :(
-
a tak ubieram jej szelki ..podnoszę - zakładam na łapy i zapinam ..o dziwo mniej się męczę niż przy standardowym zakładaniu :D [img]https://lh5.googleusercontent.com/-kDilSdcmq1Y/T0SsH-EJzYI/AAAAAAABqKM/6AxhzVKwCMA/s640/IMG_4963.JPG[/img] a tu Szarka z April ;) [img]https://lh3.googleusercontent.com/-U8F6osSyFJY/T0Sr7hPESqI/AAAAAAABqJY/Y0onS2EjT2s/s640/IMG_4944.JPG[/img] i uśmiech od ucha do ucha [img]https://lh5.googleusercontent.com/-hVPg0oX-d1c/T0Sr4qniLQI/AAAAAAABqJQ/zr-2VvKawgo/s512/IMG_4942.JPG[/img] a mam was w nosie ;) [img]https://lh6.googleusercontent.com/-xG9bNH6CxoM/T0Sr2HKZwvI/AAAAAAABqJI/Rqc_wMX6LeA/s512/IMG_4940.JPG[/img] żartowałam ;) [img]https://lh4.googleusercontent.com/-GJ-fw-KxRZE/T0Sr38v0P9I/AAAAAAABqJM/BV8BEuJ2Mpg/s512/IMG_4941.JPG[/img]
-
[img]https://lh3.googleusercontent.com/-3MuYf3C-ae0/T0SsE-tnWwI/AAAAAAABqJ8/03Q8wh3TLGc/s640/IMG_4958.JPG[/img] i ze mną ..kochany uszatek [img]https://lh5.googleusercontent.com/-VWU5itfPvhY/T0SsLYRvM-I/AAAAAAABqKU/ABqKbrfbo-k/s640/IMG_4967.JPG[/img] [img]https://lh5.googleusercontent.com/-4zC1YTAyeFE/T0SsOMP4BYI/AAAAAAABqKc/E1NHP7Y3tRo/s640/IMG_4970.JPG[/img] a tu jeszcze atak na ojcikową ;) [img]https://lh6.googleusercontent.com/-WaT9Arx1-XE/T0SsGEgZP9I/AAAAAAABqKE/q6obGnbaeHw/s640/IMG_4960.JPG[/img] [img]https://lh4.googleusercontent.com/-gHVfWr3IAkw/T0SsFrCFDxI/AAAAAAABqKA/LnXZAQrP-tQ/s640/IMG_4959.JPG[/img]