Jump to content
Dogomania

dredzia krysia

Members
  • Content Count

    17
  • Joined

  • Last visited

About dredzia krysia

  • Rank
    Member
  • Birthday 02/14/1989

Converted

  • Location
    Warszawa
  • Occupation
    studentka

Recent Profile Visitors

The recent visitors block is disabled and is not being shown to other users.

  1. [quote name='DominikaD.']Wszyscy charciarze siedzą na charcim forum, tu niewielu chyba teraz zagląda[/QUOTE] O jakie forum dokładniej chodzi? chętnie zajrzę :)
  2. Chciałam zapytać co oznacza [B]przegląd kwalifikacyjny o wpis do Księgi Wstępnej? [/B]Z góry dziękuję za odpowiedź Pozdrawiam :)
  3. też chętnie wypełnię ankietę, ale patrząc po pytaniach mam aktualnego psa jeszcze za krótko, a z poprzednim raczej nie było problemów behawioralnych ;)
  4. ładniej niż Mała ;) gratuluje i życzę powodzenia!
  5. hmmm a dziś dla odmiany na miejsce szwu bardziej wybrzuszone i twardsze :roll:
  6. dzięki za odzew :) dziś byłyśmy na kontroli i wet powiedział że nawet do 3 miesięcy mogą się rozpuszczać a do tego wyciął ten supełek który wystawał :) to zgrubienie już jej się zmniejszyło i dowiedziałam się, że jest wszystko ok, choć zgrubienie może pozostać na stałe jeśli np. źle została zszyta mięśniówka (ale w jej przypadku pewnie tak nie będzie)
  7. hej, mam problem. od 9 dni mam suczkę (ok. 2 letnią) i od początku podaję jej tą samą karmę - Nutrę bytową. Przez pierwszych kilka dni - ok 2 może 3 - robiła ładne kupki, a potem aż do dziś robi luźne... Raz zjadła woreczek foliowy :shake:, ale nie zachowywała się jakby jej to zaszkodziło, więc myślałam, że ta rzadka kupka to przez to i przejdzie... zdarza się, że złapie coś na spacerze (pracuję nad tym), więc może to tak jej szkodzi... Pomyślałam też, że zła karma jest powodem. Jak myślicie zmienić karmę czy poczekać jeszcze do 2 tygodni, bo może przewód musi się przyzwyczaić? w schronisku trudno powiedzieć co jadła, raczej jakąś suchą... z góry dzięki za podpowiedzi :)
  8. piękne są, na tym zdjęciu jak pięknie się prezentuje suczka :) [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images44.fotosik.pl/230/3015852bca2a3bbd.jpg[/IMG][/URL] [I]Pan Tadeusz PANDORA - mieszka w Niemczech[/I] pozdrawiam :)
  9. świetne psy i zdjęcia :) gratuluje obydwu ;)
  10. nie chcę zakładać nowego tematu, więc zapytam w tym ile mniej więcej ważą charty o wysokości ok. 61cm w kłębie? mam kundelka w typie charta ważącego 21kg i zastanawiam się czy to nie za mało... trochę widać jej żebra, dlatego daję jej karmy tyle ile dla ok.30kg psa
  11. podbijam, tak miło się ogląda zdjęcia :> pozdrawiam!
  12. To i ja dodam mojego nowego członka rodziny :) Bajka adoptowana z Palucha 19 grudnia 2009 Jeszcze w schronisku [URL=http://img199.imageshack.us/i/dscf5258q.jpg/][IMG]http://img199.imageshack.us/img199/102/dscf5258q.th.jpg[/IMG][/URL] Już u mnie :) [U][URL=http://img704.imageshack.us/i/pc201851.jpg/][IMG]http://img704.imageshack.us/img704/9530/pc201851.th.jpg[/IMG][/URL][/U] [URL=http://img85.imageshack.us/i/pc201852.jpg/][IMG]http://img85.imageshack.us/img85/9656/pc201852.th.jpg[/IMG][/URL]
  13. uff uspokoiłaś mnie trochę, nie pomyślałam, że to mogą być szwy wewnętrzne :) chociaż szew jest raczej wąski, a to zgrubienie jest dość szerokie... ale i tak mi lepiej ;) a co do ochlapania to raczej jest mała szansa, bo to dość wysoki pies i chodzi spokojnie na spacerach (w tym sensie, że biegający zwierz prędzej sobie ochlapie brzuch). nadal czekam na jakąś informację dotyczącą szybkości rozpuszczania się szwów ;)
  14. Przeczytałam cały wątek i zaczęłam się trochę martwić... W ostatnią sobotę adoptowałam suczkę z Palucha, która 5 dni wcześniej (poniedziałek) miała sterylizację. Nie wiem zatem jak to znosiła itd. W dniu adopcji, co zresztą mnie zdziwiło, była już z powrotem w boksie i to bez żadnego kaftanika (eh świetne warunki dla gojącej się rany) - powiedzieli mi, że ze szpitala wyszła dzień wcześniej. Rana z zewnątrz wygląda ładnie, ma założone rozpuszczalne szwy - i tu rodzi się moje pierwsze pytanie: jak długo się one rozpuszczają? dziś już mija 9 dzień od sterylizacji a ja widzę fragment nici (ogólnie chyba ma szwy śródskórne, bo widać było i jest tylko mały fragment). Po drugie martwi mnie to że w okolicy cięcia, po bokach ma pod skórą wyczuwalne zgrubienia, zwłaszcza z jednej strony... już nawet pomyślałam, że wewnętrzne szwy jej puściły i coś 'wypadło' pod skórę :( ale zachowuje się normalnie, nic okazuje żadnego bólu. Też trudno mi ocenić, bo znam ją tyle, ile jako wolontariuszka wychodziłam z nią raz w tygodniu na spacer (od października). Nie wiem czy to ma jakiś związek ale często wyciąga przednie łapy (przeciąga się). W poniedziałek mam jechać na kontrolę, ale i tak nie mam zbyt dużego zaufania do weterynarzy schroniskowych... Jak będe wieczorem wychodzić na spacer i zdejmować jej kaftan (zrobiony z prześcieradła, więc zdejmuje na wyjścia, bo by na niego narobiła ;P) to zrobię zdjęcie cięcia
×
×
  • Create New...