Jump to content
Dogomania

Akrum

Members
  • Posts

    20500
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    1

Everything posted by Akrum

  1. szczeniorek już dzisiaj lepiej, wczoraj jeszcze kilka razy wymiotował i miał podwyższoną temperaturę. Dostał lek przeciwzapalny i dziś już jest dobrze - śpi właśnie na moich kolanach :) Jak nikogo w domu nie ma, to Łatek (tak go nazwał TZ) śpi w łazience - tam jest najcieplej i tylko tam mam drzwi - a boję się zostawić go samego z moimi psiakami. I wiecie co? On się załatwia do kuwety :) Wczoraj też dostał tablete na robale, bo miał mega wzdęty brzuch, ale dzisiaj kupki zrobił ładne, bez robali... więc to chyba było strucie jedzeniem z przytuliska.
  2. Andzike - Ty nawet nie wiesz, jak mnie walnęło na jej widok... po prostu aż serce zabolało, ona taka wystraszona, ogonek podkulony.... wszystkie razy jak byłam w przytulisku to było ok, ale wczoraj... nie wiem, może miałam gorszy dzień i dlatego tak się wzruszałam co chwile... :(
  3. tak, reszta szczeniorków też jest ładna :) a ten co jest u mnie, to śpi i śpi i go wykąpać nie mogę - żal budzić.... Kurcze, chyba coś pokręciłam z tym Strykowem, bo to chyba nie jest pod Łodzią, a szwagier coś mówił, że pod Łódź jedzie... może udałoby się znaleźć transport - Łódź - Warszawa... muszę jeszcze raz spytać jaka to konkretnie nazwa tej miejscowości pod Łodzią...
  4. super, że u Kubusia już jest wszystko dobrze :)
  5. nie, jednak się nie załapała nigdzie na zdjęcie...muszę jeszcze aparat przejżeć, może mam gdzieś na aparacie??
  6. tego szczeniora zabrałam dziś na dt [IMG]http://images8.fotosik.pl/503/118ba74bf48e2d02med.jpg[/IMG]
  7. no nie mam właśnie, dziś nie było w ogóle czasu na robienie zdjęć... mama tego szczeniorka, co pojedzie do Andzike jest malutka, jak duży yorczek, za to mam szeniorków łaciatych (jeden u mnie na dt) jest troszkę większa. ona chyba gdzieś tu była na zdjęciach, zaraz poszukam... chyba wyjdzie na to,że bedę musiała wsiąść z TZ w auto i sama do Warszawy gnać z psiakami do dt, bo nikt od nas tutaj w tamta stronę nie jedzie, jedynie szwagier jedzie w piątek do Strykowa, ale to jest jeszcze chyba ok 150 km od Wawki, prawda?
  8. oj dotka, Ty to masz przeboje z tym Welshem :)
  9. Maksio, mam nadzieję, że już dzisiaj się dobrze czujesz?
  10. Cześć Topiku, dopiero tak późno przychodze dziś do ciebie, bo od rana siedziałam w przytulisku, ok 16 stej dopiero do domu zlądowaliśmy. Mamy yorka w przytulisku od 3 dni i jeździliśmy, chodziliśmy pytaliśmy ludzi, czy może wiedzą komu zginął, czy może znają... ah... a po drugie wylądowałam ze szczniorem na dt, ah... wiedziałam, że prędzej czy później w końcu zabiorę jakąś bidę do domu... teraz muszę szybko mu domek znaleźć i kolejnego szczeniora zabrać :)
  11. Pyrdka proszę wstaw tutaj jej zdjęcia co zrobiłaś, albo prześlij mi na maila bo musze do gazety podesłać, no i ogłoszenia jej porobić.
  12. Jutro Gabisia trafia do kolejnego dt awaryjnego, czyli do domu do opiekuna przytuliska, posiedzi tam kilka dni i jeśli nikt się nie zgłosi jako ds dla niej, to w przyszłym tygodniu pojedzie do dt do Szczecina. We wtorek będzie ogłoszona w naszej lokalnej gazecie.
  13. Szariku, jak dobrze,że wszystko się udało, że zabieg przeżyłeś bez komplikacji, mam nadzieję, że przestaniesz teraz znaczyć po domku.
  14. A... zapomniałam... [B]Andzike[/B], jakbyś była dziś z nami w przytulisku, to byś też z gołymi rękoma nie wyszła... bo dziś ukazała się moim oczom mamuśka szczeniora, którego zabierasz na dt... ja nawet nie wiedziałam,że ona jest w przytulisku, wiedziałam i widziałam mamuśkę pozostałych szeniorków, ale tych szorstkich myślałam że nie ma, a że była dziś przenoszona do nowego kojca to ją zobaczyłam... matko kochana - identyko jak szcznior tylko wielkości dużego yorka... jejku, jaka ona śliczna... A mamuśka szczeniorków tych z łatkami, jest mega zestresowana, leży sobie cichutko w kącie kojca na sianku... tu by się przydało dt u Madallena, Ona lubi takie psinki socjalizować :)
  15. oj Heniutku, Heniutku... ciotka wróciła z przytuliska i przytachała szczeniora na dt... bo tak niemrawo wyglądał... mam nadzieję,że to tylko robale i jakieś strucie jedzeniem, bo wymiotował że hohoooo...
  16. W ogóle byłysmy dziś w przytulisku... i ja wróciłam do domu ze szczeniorkiem, bo się źle czuł, taki leżał osowiały, inne się ze mną bawiły, a on nie... wymiotował sporo... no i tak oto śpi sobie teraz słodko póki co w łazience, bo nawet nie zdazyłam go jeszcze wykąpać, a on już zasnął. Musze go jeszcze odrobaczyć i zobaczymy, czy mu się coś polepszy, może coś tylko zjadł, może też robale go męczą - choć tydzień temu odrobaczałyśmy szczeniory, no ale... zobaczymy. A Pyrdka pojechała do domu z wyrośniętym yorkiem - od 3 dni siedział sobie w przytulisku... no i co, łzy same do oczu napływały, serce pękało na widok yorka w klatce... :( no i pojechał z nami, chodziłysmy z nim w miejscu, gdzie ktoś go znalazł, pytałyśmy, i nikt go nie zna. Zaraz zrobię plakaty i rozwieszę na mieście, może się znajdzie właściciel, tym bardziej że był znaleziony w szeleczkach, nieawno musiał być u fryzjera. Była też dziś nowa wolontariuszka i chyba jej się spodobało :) Przyjechała też dziewczyna wysłana przez Fundacje Warta Goldena, ale niestety nasz Goldi tak burrrczał, nie można było mu ubrać obroży, żeby mogła go wziąść na spacer i bliżej poznać. Jednak mam nadzieję, że nazbierała wystarczająco dużo informacji, widziała Goldiego, zrobiła zdjęcia i może uda się mu znaleźć jakieś dt z kimś, kto ma doświadczenie w dotarciu do psiaka bojącego się człowieka... BO jesli by nad nim popracować, to Goldi bedzie super psiakiem, skoro przez kilka tygodni z psiaka, do którego kojca nie było można wejść, teraz można, można go głaskać przez kraty,karmić z ręki... Myslę że trochę indywidualnej pracy z nim i bedzie super psem, musi na nowo uwierzyć w człowieka - jednak w przytuliskowych warunkach nie jest nikt w stanie z nim pracować dłużej, bo psiaków jest dużo i czasu brakuje.
  17. Największą i dobrą pracę robią tam Opiekun przytuliska i pracownik, czyli Paweł i Radek. To dzięki nim kilka psiaków dostało dziś nowe kojce, psiaki mają co jeść, zawsze świeża woda, mają czysto... My to tylko tam jesteśmy do pomocy :)
  18. to chyba już, miało się o 20 stej zacząć... ale się denerwuje. trzymam mocno kciuki za ciebie Carlos :)
  19. super :) mam nadzieję, że mnie źle nie zrozumiałeś. po prostu my wiemy w czym rzecz z takimi domami tymczasowymi, opiekun póki co - to dla niego nowość. dlatego chcę, żeby wszystko było załatwiane przeze mnie lub przez Gośkę, znaczy Pyrdkę :)
  20. niestety na jutro nie jestem się w stniae wyrobić, jutro przyjezdża ktoś z fundacji, nowi wolontariusze przychodzą, których trzeba wprowadzić we wszystko, no i musze jeszcze rozwiązać sprawę spanielki, bo jest teraz do jutra w awaryjnym dt...
  21. ale nawet przed tym 11 listopada? czy szukać transportu dopiero po 11 stym??
  22. [quote name='Andzike']I bardzo dobrze, że trzymałaś ;) Jestem "po słowie" z cudowną cioteczką Mantis, która pewnie zaraz tu przydrepcze :) Ponieważ Mantis nie może wziąć Nelkusia na DT ze wzgledu na dzieci (bo nie będą chciały oddać), więc uradziłyśmy, że Szara Myszka pojedzie do Mantis, a ja wezmę szczeniora do siebie ;) I za jednym "zamachem" poprosimy transport do Warszawy ;)[/QUOTE] o matko :) jak super :) A powiedz mi Andzike kochana nasza - na kiedy mniej więcej szykować psiaki?? bo musimy jakoś ze sterylką zgrać i kąpielą i strzyżeniem :)
  23. [quote name='Jerzy Kora']Z tego co wiem to zarówno Szansa chce pomóc goldziakowi jak i Warta Goldena. Wiem co najmniej o dwóch osobach które jutro wybierają się do Glinna. Jedna z Poznania i jedna z okolic Poznania. Widzę też że psiaków jest tam więcej. Może porozrzucać im ogłoszenia po forach psich. Gdyby stworzyć kartotekę psów ?. Macie coś takiego? Dziewczyny które jurto przyjadą na pewno z chęcią pomogą. :)[/QUOTE] ale te dwie osoby, to są z Fundacji Warta Goldena, tak? Bo przez telefon rozmawiałam z Panią Ewą z Warty Goldena i dziś z Panem też z tej Fundacji i Oni umówiłam się z nimi, że jutro przyjeżdża jedna osoba, która najpierw się ze mną skontaktuje. Żeby się teraz zamieszanie nie narobiło i nie popsuło naszej współpracy z opiekunem przytuliska...
  24. [quote name='Jola+Rani+Sari']Cześć dziewczyny! Ja w sprawie goldka :) Czy jego stan wymaga interwencji weta? Jeżeli tak, to bardzo proszę załatwcie to, oczywiście zapłacimy. Mamy konto w AFN. Czy wet zgodzi się na rozliczenie przez AFN? Przy okazji: chłopak to czy dziewczyna? Wiek? Charakter? Jeżeli jest możliwość rozliczenia przez AFN, to zaklepcie jej/mu sterylkę/ kastrację, zapłacimy :) Niestety wolnym DT na teraz nie dysponujemy, ale jeżeli więcej będziemy wiedzieć o psiaku, to zrobimy akcję ogłoszeniową, sprawdzimy kandydatów, którzy zgłoszą się i podamy domek "na tacy":lol: Oczywiście, pod warunkiem, że będzie już po sterylizacji/kastracji! Możemy tak się umówić? Kontakt do mnie: 691 43 77 71 (Jolanta) e-mail SZANSY: [email][email protected][/email] e-mail prywatny: [email][email protected][/email] Zaraz założę psiakowi wątek na forum SZANSY - na pomoc goldenom![/QUOTE] Szansa zainteresowała się Goldenkiem, ale nie mają dla niego póki co wolnego dt, ale chcą zasponsorować kastracje. Natomiast ta druga fundacja - chce jutro ktoś przyjechać od nich i obejrzeć psiaka, poznać, żeby wiedzieć do jakiego dt go dać.
×
×
  • Create New...