Jump to content
Dogomania

Akrum

Members
  • Posts

    20500
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    1

Everything posted by Akrum

  1. sama przyjemność :) ona jest taka kochana, taka słodka, taka bezbronna... teraz z chęcią poszłabym spać, no ale niestety w pracy siedzieć trzeba. A o 16 stej łapanka kocicy z rozciętym brzuchem, która jeśli będzie w miarę dobrym stanie, to od razu za jedną narkozą (skoro i tak ma brzuch rozcięty), to będzie wysterylizowana - jeśli wszystko się dobrze ułoży. I kolejna noc bedzie zarwana, bo kocica trafi do mnie (nie mam gdzie jej umieścić). I znów się dużo spraw ponakładało na siebie...
  2. jak dobrze, że Lolek już jest u Ciebie kochana furciaczek, że z nim i nad nim pracujesz, że można będzie poznać co go najbardziej denerwuje, czemu reaguje gryzieniem... Lolek pewnie od samego początku był trzymany przy budzie - o czym świadczą ślady po wrośniętej kolczatce. On pewnie nie wie co to życie przy człowieku i z człowiekiem. Kto wie jak o niego dbano kiedyś, co mu robiono. pod okiem furciaczek Lolek nabierze ogłady, dobrych manier, będzie wiadomo jakiego domku szukać i myślę, że jak już będzie można go ogłaszać i puścimy w necie jego ogłoszenia, to domki będą się po chłopaka ustawiać w kolejce - w końcu to jeszcze dzieciak, całe zycie przed nim.
  3. Właśnie pisałam do Ciebie sms, ale widzę że już jesteś dostępna, więc: Negra miała około 23:30 ostatnie jak to nazwać - "trzęsawki" dygotała cała, spadła jej też chyba temperatura, bo miała lodowaty nos, zimne uszy, łapki, łepek - mimo, że leżała pod ciepłym kocem. Dopiero koło północy wstała, chwiejnym krokiem poszła na podkład zrobić siu i wróciła pod kocyk. TZ podawał jej co chwilkę na palcu po troszkę wody, żeby chociaż sobie jęzorek zmoczyła. Ja do 1 w nocy przy niej siedziałam, potem zmienił mnie TZ, ale ja i tak nie spałam, leżałam pod kołdrą i słuchałam co się dzieje. Mała nad ranem znów się wygramoliła spod ciepłego koca, tym razem już na parkiet zrobiła siu i pod koc wróciła. Przeleżała całą noc na prawym boku, to zasypiała, to za chwilkę oczka otwierała, ale się nie ruszała. Ewidentnie jest bardzo mocno osłabiona. Takie małe ciałko, a już tyle musiało przeżyć. Wczoraj już od rana miałam jakieś dziwne przeczucie, jakoś się denerwowałam tą sterylką, nawet do TZ mówiłam, że jak nigdy mam stracha iść z nią do lecznicy, choć przecież wet jest super i zabiegi robi perfekcyjnie. Jak tylko wet małą osłuchał i powiedział, że ma lekką arytmię, już mi się nogi ugięły. Powiedział jednak, że będzie ją kontrolował podczas zabiegu i jak coś to szybko ją wybudzi. Pomacał jej brzuch, bo powiedziałam że moim zdaniem ona może być w ciąży - no i się nie myliłam - powiedział, że ewidentnie 3 kulki są wyczuwalne - w rezultacie okazało się że miała 4 małe. No i te baloniki z wodą - nie wiadomo co to jest, aczkolwiek wet nie chciał ruszać, powiedział że wygląda to jak właśnie po jakimś urazie, jakby ją ktoś w brzuch kopał i się takie porobiły, że powinno się samo wchłonąć. Czekając na zakończenie zabiegu wszystko mi w środku latało, a nogi miałam jak z galarety i czas tak się ciągnął - to było najdłuższe pół godziny chyba... Po zabiegu wet od razu ją wybudził. Na szczęście - to wszystko już za nami, mam nadzieję, że teraz będzie już tylko z górki. Mała nabierze sił i będzie mogła jechać do obraczus87. Trzymajcie proszę mocno kciuki za małą, musi być dobrze, w końcu czeka na nią taki super tymczas :) Wet skasował mimo, że to była aborcyjna - 100 zł - nie wiem już jak mam wetowi naszemu dziękować, że tak nam pomaga.
  4. może nie chodziło dosłownie prądem, tylko moim zdaniem chodziło o taką obróżkę, która pewnie miała zawibrować - coś w stylu takich jak polecają niby dla psów, by oduczyć ich szczekania. Wątpię, żeby akurat znany nam wszystkim p. Artur kazał stosować metody krzywdzące psa, jeśli wiedział, że to psiak po przejściach. dobra, nie ważne już co kto doradzał... Najważniejsze jest, że Lolek jest bezpieczny u furciaczek, jednak by mógł tam zostać i by furciaczek mogła nad nim pracować, potrzebne są deklaracje, których póki co mamy tylko 50 zł, a potrzeba 450... Będę rozsyłać dziś znów wątek, ale również proszę o to Was.
  5. [quote name='Florentynka']Zasyp frędzlaka misiami! Wyobraź to sobie - uchylasz drzwi i wysypujesz na frędzlasty łeb pełną torbę misiów... Ekstaza...[/QUOTE] aaa ale się uśmiałam, aż oplułam monitor :megagrin::megagrin::megagrin: wyobraziłam sobie tą scenkę - hahaha biedny frędzelek, zamiast witać się z pańcią, dostałby zrzut misiaków :)
  6. [quote name='obraczus87']No tak, to pewnie mojego TZ-ta sobie tez upatrzy :razz: ejjj to ma byc mój Tymczasowicz a nie :D[/QUOTE] a nie TZ?? :) hehe, a niech się chłopak też wciągnie w to wszystko - będzie Ci łatwiej brać kolejne bidy :)
  7. ok, zmykam do domku. jak już będzie po sterylce - dam znać. I PROSZĘ - TRZYMAJCIE KCIUKI, by wszystko było ok i bez komplikacji.
  8. [quote name='obraczus87']Chmmmm... no tak ;) mam nadzieję, że jednak Negra dojedzie do mnie :)[/QUOTE] Zabiorę go do przytuliska i pokażę mu ile innych suniek czeka na DT. Ciekawe, że akurat ta mu się spodobała :) Mój TZ zawsze się troszczy o tymczaski, ale z tą... ja nie mam możliwości jej przytulić, bo ciągle jest z nim i wtulona w niego i jak cień za nim drepta :)
  9. aaa... super by było, gdyby zdjęcia się pojawiły :) Na PW napiszę co i jak wstawiać, ale dopiero jutro, bo zaraz zmykam z pracy, a potem idę na sterylkę z takim cudeńkiem, które u mnie od poniedziałku gości: [URL="http://www.dogomania.pl/threads/215619-Ma%C5%82a-kochana-Negra-pojedzie-do-DT-do-obraczus87-%29?p=17754280#post17754280"]http://www.dogomania.pl/threads/215619-Ma%C5%82a-kochana-Negra-pojedzie-do-DT-do-obraczus87-%29?p=17754280#post17754280[/URL]
  10. mój TZ zaczyna się wczuwać w to wszystko :) i zaczyna mówić, jak my psio/kocio zakręceni :):):) będzie z niego jeszcze dogozakręcony :):):)
  11. [quote name='Juldan']Pytam bo Kruger miał jakby co jechać z nami:) Ale będziesz miała cudo u siebie:) Chyba, że TZ Akrum Jej nie odda;)[/QUOTE] a bo takie były początkowo plany, jakbyśmy nie znalazły innego transportu, ale się znalazł :) no chyba że by coś tfutfu się wydarzyło i osoby, które mają przewieźć Negrę by nie jechały, to wtedy się do Was uśmiechnę :) No chyba że mój TZ uprowadzi Negrę w niedzielę i nie dostarczę jej w miejsce przekazania :)
  12. Napisałam sms do TZ, (bo jest akurat w domu ,a ja w pracy), z pytaniem jak się miewa Negra i to co dostałam w odpowiedzi: Biegam sobie po trawce z taką dużą rudą, mniejszą białą i takim dreptusiem pakerkiem czarnym, który najwięcej się ze mną bawi :) Jestem taka głodna, ale od nikogo nic nie dostaje :( Teraz sobie leżę obok tego, który mnie rozumie, wychodzi ze mną na siu, dużo do mnie mówi i urozmaica mój psi czas. Cały czas za Nim chodzę krok w krok, bo co chwile robi coś ciekawego i jest przez to ciekawie... Najlepiej czuje się z tym, za którym chodzę, a On się tak do mnie przytulaaaaaa i pokazuje mi wszystko, jak co działa i co gdzie jest. Jest mi tak dobrze i radośnie :) Pozdrawiam wszystkich i trzymajcie za mnie kciuki dzisiaj. Boje się... -Negra-
  13. Sunia będzie miała dzisiaj o 17 sterylizację. Proszę bardzo o mocne trzymanie kciuków. Mile widziana pomoc finansowa, jakiś bazarek. Sterylka po cenie ulgowej od naszego weta dla bezdomniaków to koszt: 100 zł. Ale my i tak już jesteśmy w kiepskiej sytuacji finansowej. Dlatego jakby miał ktoś możliwość zrobienia bazarku - byłabym wdzięczna. Jeśli wszystko będzie dobrze - a będzie, musi być :) to sunia w niedzielę jedzie do obraczus87 :loveu::loveu::loveu:
  14. oczywiście Bork musiał się usadzić obok niej i pozować do zdjęć jak to zwykle ma w zwyczaju :) [IMG]http://images10.fotosik.pl/10/4339ae9172ef99d1med.jpg[/IMG] [IMG]http://images10.fotosik.pl/10/ac891576c805e445med.jpg[/IMG] [IMG]http://images10.fotosik.pl/10/07ccff419267c4bcmed.jpg[/IMG] [IMG]http://images10.fotosik.pl/10/bc97a16b3734517bmed.jpg[/IMG] niestety wszystkie zdjęcia są "śpiące", bo ona tylko chodzi za TZ i gdzie on usiądzie, tam ona od razu się wtula i śpi :)
  15. już u mnie: [IMG]http://images10.fotosik.pl/10/20a1941cc10d4f6cmed.jpg[/IMG] [IMG]http://images10.fotosik.pl/10/79a6d092c34d7ca3med.jpg[/IMG] [IMG]http://images10.fotosik.pl/10/94b60d303f59c787med.jpg[/IMG] [IMG]http://images10.fotosik.pl/10/83770cd07f578a81med.jpg[/IMG] [IMG]http://images10.fotosik.pl/10/3314bc9943330ffcmed.jpg[/IMG] suńka uwielbia mojego TZ i mój kocyk :)
  16. Jeszcze w przytulisku: [IMG]http://images8.fotosik.pl/2872/65f0d578a6ac0944med.jpg[/IMG] [IMG]http://images8.fotosik.pl/2872/6d576f3b796a3cd7med.jpg[/IMG] [IMG]http://images8.fotosik.pl/2872/d699a9a267fe4613med.jpg[/IMG] [IMG]http://images8.fotosik.pl/2872/cee63295d1bcba08med.jpg[/IMG]
  17. [B]POST ROZLICZENIOWY:[/B] [B]Wydatki:[/B] 100 zł - sterylizacja [B]Wpływy:[/B] obraczu87 - 20 zł Kundelkowa Skabronka - 80 zł [B]Stan konta Negry: 0 zł [SIZE=3][COLOR=red]Ciąg dalszy postu rozliczeniowego prowadzony jest bezpośrednio przez Obraczus87 w poście nr 7 :)[/COLOR][/SIZE] [/B]
  18. [FONT=Comic Sans MS][SIZE=4] Mała, przerażona, przywiązana do drzewa pod Urzędem Miejskim, zostawiona praktycznie na pastwę losu. Na szczęście ktoś się zlitował, zadzwonił do odpowiednich osób i tak sunia trafiła do przytuliskowego kojca.[/SIZE][/FONT] [FONT=Comic Sans MS][SIZE=4] Straciła wszystko co do tej pory miała: dom, ciepłe i mięciutkie posłanko, swojego człowieka, miskę pełną jedzenia [/SIZE][/FONT] [FONT=Comic Sans MS][SIZE=4]:shake::shake::shake: Mała trafiła do przytuliska, początkowo siedziała w małej klatce na kwarantannie. [/SIZE][/FONT] [FONT=Comic Sans MS][SIZE=4] Wciśnięta w kącik, leżała tak na kocyku, trzęsła się cała, a jej oczy... nie zapomnę tego spojrzenia, pełnego wyrzutu, strachu i zrezygnowania :-( Po dwóch tygodniach kwarantanny mała suńka trafiła do kojca ogólnego, gdzie zamieszkała z kilkoma większymi od siebie suniami.[/SIZE][/FONT] [FONT=Comic Sans MS][SIZE=4] Jeszcze bardziej przerażona otaczającą ją rzeczywistością chwyciła nas za serce. Poprosiłyśmy by wydano ją nam na spacer, mała była tak przerażona, że posadzona na trawkę panikowała. Pyrdka wzięła ją na ręce i tuliła to zesztywniałe ze strachu ciałko, które po chwili zaczęło topnieć. Sunia zrozumiała, że nic jej z nami nie grozi. Okazało się, że to jeszcze praktycznie psie dziecko, sunia ma dopiero około 1 roku, bielutkie ząbki. Na szczęście do suni uśmiechnął się los i tak po kilku dniach okazało się, że sunia może jechać do BDT do obraczus87 - za co ślicznie dziękujemy [/SIZE][/FONT] [FONT=Comic Sans MS][SIZE=4]:loveu: I tak we poniedziałek 03 października Pyrdka pojechała do przytuliska po suńkę, która u mnie poczeka na transport do Warszawy.[/SIZE][/FONT] [FONT=Comic Sans MS][SIZE=4] Sunia od razu trafiła do wanny, przyznam się że kąpiąc ją i patrząc na jej małe, trzęsące się jak galareta ciałko - miałam ogromne wyrzuty sumienia i serce mi pękało na ten widok. Wykąpana, wysuszona, odpchlona i odrobaczona położyła się na przygotowanym dla niej kocyku [/SIZE][/FONT] [FONT=Comic Sans MS][SIZE=4]:) Pierwsza noc minęła spokojnie, a wczoraj (wtorek) już ogonek machał początkowo nieśmiało, później już coraz częściej i mocniej [/SIZE][/FONT] [FONT=Comic Sans MS][SIZE=4]:) Sunia jest bardzo, bardzo towarzyska, otwiera się na ludzi i na otaczającą ją rzeczywistość z godziny na godzinę. Uwielbia się przytulać i rozdawać buziaki. Moje psiule (prócz Pestki :oops::roll:) przywitały ją przyjaźnie. Ona sama nie wykazuje agresji do nich. Apetyt jej dopisuje, swoje potrzeby załatwia w większości już na dworze.[/SIZE][/FONT]
  19. wow, jakie śliczne zdjęcia :) Tu wygląda, jak jakiś mięśniak, rozbudowana klata :) [URL]https://lh5.googleusercontent.com/-z2myo5ANQhk/TowiB1fhhDI/AAAAAAAAGLg/RB64h7dQQHg/IMG_7402.JPG[/URL] A tu pokazał nam język i pomyślał: teraz ja pożyje sobie na rzecz dogomaniaków :) [URL]https://lh6.googleusercontent.com/-f_6y-MDOq18/TowhkUdEPcI/AAAAAAAAGLU/G2_zp4vOoAs/IMG_7370.JPG[/URL]
  20. [quote name='furciaczek']Dzisiaj rowniez zestresowany i zdezorientowany, mocno przezywa zmiane miejsca... Teraz dochodzi nam aklimatyzacja i stres zwiazany z cala masa zmian w ostatnim okresie. [/QUOTE] Eh, biedne są te psiaki.. zaufają nowym domkom i za chwilkę znów zmiana... Tylko jak mieć stu procentową pewność, że dany pies idzie do dobrego domku, jeśli są to psy prosto ze schroniskowego kojca? łatwiej, o wiele łatwiej wydaje się psy z DT, gdy wiemy już czego się po psie spodziewać, a tak... w kojcu i na spacerach psy nie otwierają się na całego i nigdy nie wiadomo, jak się będą zachowywać w domu, gdy poczują się już pewnie.
  21. bardzo dziękuję :) jak tylko pieniążki dotrą, odnotuję na wątkach :)
  22. super, wielkie dzięki że się odezwałaś :) sorka, że jestem taka upierdliwa, ale lubię mieć jasność sytuacji jeśli chodzi o sprawy finansowe :)
  23. super, bardzo się cieszę że Binguś jest szczęśliwy w swoim domku, że ma tyle rozrywek :):):) [B] a ja nadal czekam na rozliczenie Bingusia.[/B]
  24. ja akurat na boksiach się nie znam, rzadko miałam kontakt z boksiami, nikt ze znajomych nie miał, a w przytulisku za naszych czasów to jest pierwszy boksio. więc nie wiem, czy to są pieszczochy i przytulaki, czy bardziej preferują aktywny tryb życia i konsekwencję. dobre w tym wszystkim jest to, DS sam po chłopaka przyjechał i sam chciał go do nas przywieźć, że nie było telefonu - proszę go zabrać, bo jak nie to... że sam się zgodził zawieść Lolusia do furciaczek. Loluś został przez DS zaczipowany, zaszczepiony, odrobaczony - ma książeczkę. Nawet jego kocyk mu zostawili, więc widać, że im na początku zależało, że mieli nadzieję, że zostanie z nimi już na zawsze. Jednak rzeczywistość ich przerosła, a szkoda, bo wspólne chodzenie na szkolenie by wzmocniło ich więź, nauczyli by się jakich błędów nie robić, jakich zachować unikać i mieli by fajnego przyjaciela na długie lata.
  25. dlatego bardzo się cieszę, że furciaczek się zgodziła i chłopaka przyjęła, bo będziemy mieć opinię eksperta na temat chłopaka i wiadomo będzie, jakiego domku szukać dla niego :)
×
×
  • Create New...