rzeczywiście na Paluchu jest strasznie :placz::placz::placz:
ja tam byłam, i to było naprawdę wstrząsające... niektóre psy na maksa przerażone, wciśnięte w kąt nie wiedzące, co się dzieje :-( inne szczekają, proszą, żeby je zauważyć... to okropne... te wszystkie oczy wpatrzone w Ciebie, proszące "ZABIERZ MNIE STĄD" :placz::placz::placz:
trzeba go stamtąd wyciagnąć... on tam zginie, i sądzę, że prędzej niż później :placz::placz: