Jump to content
Dogomania

Andzike

Members
  • Posts

    14756
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Andzike

  1. Marcel oczywiście był zabezpieczony przeciw kleszczom Frontlainem - po raz kolejny utwierdzam się, że Frontlaine to tylko marketing i nic wiecej. Nana Madalleny też złapała babaszjozę po zabezpieczeniu Frontlainem - kleszcz wbił się na karku, dokładnie w miejscu zakraplania... Rozmawiałam z Asia wczoraj - z Marcelem było już dobrze. Mam nadzieję, że niedlugo tu zawita ;)
  2. Super Bejotka :) Ktoś się w suczynie w końcu zakocha :) Gnębiona przez Lu w schronisku Sareńka (moja tymczasowiczka) jedzie w środę do swojego super dom, więc i Lu się doczeka :)
  3. Wszystkim razem i każdemu z osobna dziękujemy za miłe słowa ;) Ten "łańcuszek dobrych serc" o którym z uporem maniaka piszę w każdym tekscie do ogłoszeń w przypadku Sary zadziałał bez zarzutu :D :D :D
  4. Dziewczyny, Sara w środę jedzie do domu - zanim zorganizujemy transport dla kolejnej Nelkowatej pewnie minie trochę czasu, więc chciałabym serdecznie zaprosić Zorkę na narożnik na DT ;) Cudna jest - kilka zdjęć w pościeli i pofrunie do domu :)
  5. Marcel z wyjazdu na działkę nad Liwcem, razem z kleszczami przywiózł niestety babeszjozę :( Na szczęście Marcelowi Państwo - czujni i wprawieni od razu rozpoznali objawy i pojechali do weterynarza, gdzie Marcel wylądował pod kroplówką. Reakcja byla natychmiastowa, więc nie ma zagrożenia, ale dużo ciepłych myśli i kciuków dla Marcela potrzebne!!!
  6. Klamka zapadla - decyzja podjęta... Sara w środę przeprowadza się do swojego nowego domu :loveu::multi::loveu::multi::loveu: Rodzina niesamowita - ciepła, wrażliwa, rozumiejąca, chętnie sama dałabym się im adoptować;) Sara z początku odrobinę speszona zainteresowaniem tylu osób, z czasem poczuła się pewniej. Wracając ze spaceru, szła prowadzona przez Tosię, jakieś 50m. przed nami i nawet się nie odwróciła, że sprawdzić czy idę za nią ;) Mały Franek zrobił OGROMNE oczy jak zobaczył takiego cudnego pieska, a Sara obwąchała go przyjaźnie, bez problemów dawała się głaskać, a chwilowy wybuch płaczu przyjęła zupełnie na miękko ;) Jak już pisalam, Sara będzie mieszkać na osiedlu banitki Madalleny, z którą nawet dziś spotkałyśmy się na spacerze i która namówiła Martę, żeby pojawiała się na ich codziennych wieczornych spacerach "Psów spod Kopca" - grupie psów z tego osiedla, które codziennie ok.20 spotykają się na łace na wspólny spacer - my z Nelką też tam czasem bywamy ;) (za jakiś czas na pewno będziemy bywać częściej ...) Aha - wszystkie psy, które byly w rodzinie są z gatunku barłożących się :loveu::loveu::loveu: No i tyle... Idę nacieszyć się zamszowym pieskiem ... Wpatrzony w Sarę Franek ;) Uploaded with ImageShack.us Sara z Martą :) Sara wpatrzona w Martę ;)
  7. Eh Gonia, doskonale Cię rozumiem... Ja też oddaję na dniach moją tymczasowiczke, córeńkę wpatrzoną we mnie ufnymi brązowymi oczami i chociaż wiem,że w nowym domu będzie jej cudownie, to czuje się podle :( Uroki tymczasowania :(
  8. [quote name='UMilki']Hahahah, no to ja się chwalę. Arktik MA DOM!!!![/QUOTE] Suuuper ;) czyli Arktik i Twój brat mogą oficjalnie zamieszkać razem :D :D :D :loveu::loveu::loveu:
  9. [quote name='mamanabank']Dziękuję ale chyba mnie to przerasta :-) Sam skład, skanowanie... ech, nie nadaję się do tego ;-)[/QUOTE] Hmmm... jak dostanę oryginał to mogę pokopiować i nawet rozesłać ;) Było już u Sary, ale zostawię sobie tu, ku pamięci... Mistrzynie w barłożeniu :D [URL=http://img833.imageshack.us/i/dzi2.jpg/][IMG]http://img833.imageshack.us/img833/7241/dzi2.jpg[/IMG][/URL] Poziom zaawansowany :) [URL=http://img852.imageshack.us/i/dzis.jpg/][IMG]http://img852.imageshack.us/img852/2984/dzis.jpg[/IMG][/URL]
  10. Eee, tam sama to nawet ogloszeń nie potrafię zrobić, zawsze żebrzę. A w przypadku Sary, to podziękowania za znalezienie potencjalnego (wciąż:evil_lol:) super domu należą się obraczuś :loveu:
  11. Chcę tego co najlepsze dla Sareńki... Myślę, że po jutrzejszej herbatce nie będzie już żadnej wątpliwości, tylko, żeby ona zrozumiała, że ja to robię dla jej dobra:shake: Dobra, koniec smęcenia ;)
  12. Hmm... ja znam osobiście wszystkie rodziny "moich" psów ;)
  13. Jej chyba potrzeba barłożących się zdjęć na pościeli i w łóżeczku ;) Może już niedługo...:cool3::cool3::cool3:
  14. Sara ma w sobie coś takiego, że po prostu nie można jej nie kochać. I bardzo się cieszę, że p.Marta to dostrzegła i wie, że trafiła na prawdziwy psi diament:loveu: Sara też ich pokocha...
  15. Sarenka się trochę zestresowała na samodzielnym spacerze - najpierw szła grzecznie, ale potem ogon pod siebie i odwracała się w stronę klatki :( Marta nie chciała jej bardziej stresować i wróciły do domu. Niesamowicie mi się podoba podejście Marty do Sary - jest niesamowicie czuła i delikatna i przejęta, żeby jak najbardziej ułatwić Sareńkę zmianę. Herbatka jutro jak najbardziej aktualna - mam nadzieję, że wszystko będzie ok :) A to jeszcze zdjęcia Sareńki z naszego wcześniejszego patyczkowego spacerku :)
  16. [quote name='Kinia1984']dziewczyny moim zdaniem ona juz urodzila bo sutki takie wyciagniete jak od karmienia a brzuch plaski...[/QUOTE] No to jeszcze weselej... ;(
  17. [quote name='vega17']nie nie odpisala, ale co ja teraz moge zrobic jak suka w ciazy:( przeciez nie zabiore jej od nich:( wziela psa ponadf rok temu i jest za niego odpowiedzialana.[/QUOTE] Ale chyba podpisała umowę adopcyjną z obowiązkiem sterylizacji? Dopuszczenie do tego, żeby sunia zaszła w ciąże jest niedopuszczalnym zaniedbaniem z jej strony i powodem do odebrania jej suni! Tylko problem co dalej :( Vega, zadzwoń do Pani, może jeszcze nie za późno na sterylkę aborcyjną... :angryy: Qrfa, jak mnie denerwują ludzie adoptujący psa, którzy mają w doopie umowę i traktują ją tylko jak nic niewarty świstek papieru:angryy::angryy::angryy:
  18. Pani Marta z Sarą spacerują same po podwórku... Nie, wcale nie obserwuje ich bacznie zza firanki...:cool3::oops::roll: Jest dobrze :loveu:
  19. Hehe :) Lu zainteresowała się pewna Pani z sąsiedniej ulicy, po bliższym poznaniu (widocznie wcześniej oglądała ją w baaaardzo dużym oddaleniu:roll:) okazało się, że Lu jest jednak za duża - Pani ma niewielkie mieszkanie i raczej szuka psa wielkości chomika:cool3: Marek dał Pani namiary na nas - jak będzie chciała takiego pieska ma się do nas zglosić. Jest jeszcze jedna osoba zainteresowana Lu, ale Marek nie chce póki co zapeszać - generalnie bardzo reklamuje suczynę gdzie się da, bo coraz bardziej się ze sobą zżywają, ale niestety zostać razem na zawsze nie mogę :( Oczywiście, Marek nie podejmie żadnej decyzji co do Lu, bez uzgodnienia z nami - zainteresowana osoba ma się skontaktować ze mną i będzie sprawdzona trzy pokolenia wstecz:diabloti: Na poniedziałek jesteśmy umowieni na fotki, jeśli uda mi się wyskoczyć z pracy na dłuższa chwilę. Co do Lu, to bardzo ladnie chodzi bez smyczy, czasem się tylko ociąga z przyjściem ;) Za suchym nadal nie przepada, w domu grzeczna, prawie "niezauważalna". Zostawiona sama w domu jest ciuchutka i nic nie niszczy. Pytanie od Marka - czy Lu ma jakieś szczepienia poza wścieklizną - przypuszczam, że nie (tak jak Sara) i, że dobrze by ją było zaszczepić, poprawcie mnie jesli się mylę ;) Jak napisałam Markowi, że dziękujemy za opieką nad Lu to odpisał [I]"Z opieka to sama przyjemnosc - móc pomóc" [/I] No ba :evil_lol:
  20. Z uwagi na a) aurę, czyli padający od południa deszcz, b) tradycyjnie piatkowo zakorkowane miasto (przez co godzinę wracałam z pracy:angryy:) c) fakt, że mały Franek z racji wieku chodzi wcześnie spać - "rodzinna":evil_lol: herbatka przełożona na jutro w południe ;) Ale Pani Marta stęskniła się już za Sareńką i wpadnie dziś do nas ok.18.30 na babską herbatkę, a jeśli przestanie do tego czasu padać może nawet na mały spacer ;)
  21. [quote name='Jasza'][B][I]"ZAKAZ ciumkania penisów na mojej poduszce!!!"[/I][/B] Teraz dopiero przeczytałam w innym sensie....:roflt::roflt::roflt:[/QUOTE] hehehehehehehe :D :D :D Wiesz, że ja też dopiero zrozumiałam sens tego co napisałam ;) No dobra - zakaz ciumkania wołowych penisów na mojej poduszce:evil_lol:. :roflt::roflt::roflt:
  22. [quote name='Jasza'] Dacie wiarę - ten obsiurany woreczek zatoczył w powietrzu koło i zmienił kierunek wyraźnie zmierzając w moją stronę.:crazyeye: Moja sprawność psychoruchowa o czwartej nad ranem nie rzuca na kolana...woreczek mimo mojego nerwowego uniku pacnął mnie w twarz...fuj.:mad:[/QUOTE] Jaszka, sorry, ale oplułam monitor :) Zainspirowana Twoim wpisem, kupiłam wczoraj dziewczynom po śmierdzącym penisie ;) Roboty na cały wieczór, przy otwartym oknie i zapachowej świeczce. I przy moim całkowicie rozpuszczającym podejściu do psów - ZAKAZ ciumkania penisów na mojej poduszce!!!:angryy:
  23. Cudowne wieści, bardzo się cieszę :D :D :D
  24. [quote name='Bejotka']? ? ? ? ? :([/QUOTE] Jesli będę miała jakieś wieści to od razu dam znać.
  25. Wiem, wiem ;) właśnie przeczytałam maila od obraczuś na temat poziomu zwariowania nowego ds na punkcie Sary i jestem pewna, że (jakby co...) będzie tam miała dobrze...:loveu: Jutro jedziemy z Sarą na niezobowiązującą herbatkę :)
×
×
  • Create New...