-
Posts
9424 -
Joined
-
Last visited
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by kizimizi
-
Czaczi pojechał do wspanialego ds! a Nugat :)
kizimizi replied to kora78's topic in Już w nowym domu
DZiewczyny a to nasze chłopaki, poznajecie :) Tylko nie wiem, który to który: [IMG]http://images43.fotosik.pl/300/fd91aeb5d16994ce.jpg[/IMG] [IMG]http://images46.fotosik.pl/300/f64b55c868e163c6.jpg[/IMG] [IMG]http://images45.fotosik.pl/301/9450551118c0f55a.jpg[/IMG] -
Coś dla dziewczyn od kudłaczy: sunia. młoda myślę ze do 2 lat. Bardzo szczekliwa ale i przyjazna. Jeszcze nie wysterylizowana. [IMG]http://images37.fotosik.pl/296/fdf45ab5d1fb9322.jpg[/IMG] [IMG]http://images35.fotosik.pl/155/a1369574aa707489.jpg[/IMG] [IMG]http://images44.fotosik.pl/300/f230be2498b94796.jpg[/IMG] [IMG]http://images38.fotosik.pl/296/49bbd6000c1d59a0.jpg[/IMG]
-
2 podobne łatki, w wieku ok. 7-9 lat. Oba malutkie, takie do kolan. Ten jest ten młodszy. Ten bidulek jest strasznie wystraszony. Nie umei chodzić na smyczy, obawia sie człowieka ale nie ugryzie. Bidulek :-( [B]nr 197.2009[/B] 5 lat.kastrat. [IMG]http://images47.fotosik.pl/300/87fb34b50cec2fe1.jpg[/IMG] [IMG]http://images48.fotosik.pl/301/9e273be2f06b1feb.jpg[/IMG] [IMG]http://images38.fotosik.pl/296/8bcf219174adf472.jpg[/IMG] [IMG]http://images40.fotosik.pl/296/a6065ff14980f843.jpg[/IMG]
-
[SIZE=4][COLOR=Red][B]Chester[/B][/COLOR][/SIZE] [B]137.10 [/B] 6 lat bez kastracji Bardzo kruchy i wystraszony. [IMG]http://images45.fotosik.pl/301/76c247f3601ee8f1.jpg[/IMG] [IMG]http://images43.fotosik.pl/300/7c382044d2b76433.jpg[/IMG] [IMG]http://images38.fotosik.pl/296/739c90b401be8a0a.jpg[/IMG] [IMG]http://images47.fotosik.pl/300/d509b8f87d3be831.jpg[/IMG] [IMG]http://images35.fotosik.pl/155/d77b6a3be74ec476.jpg[/IMG] [IMG]http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/pelny/d509b8f87d3be831.html[/IMG][IMG]http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/pelny/d509b8f87d3be831.html[/IMG]
-
a fotek Reksia chyba nie mamy nowych
-
Hop Ula na górę :)
-
oj nie wiem Mari czy pani by sie z Tobą zgodziła. Uczyć pracy dwa psy, które traktowały by biegi jak zabawa to wyzwanie.Nie wiem jak sie dobiera haskacze do zaprzęgu ale to chyba nie na zasadzie a może ten i ten. Ale myślę, że możemy jej to zaproponować 2 psiaka ;)
-
No i nie powiem bo mam problem. DZownie sie zapytac jak sie pies miewa czy jeszcze jest a Pani Ania mowi mi ze jest. No wiec pytam sie o tego psa z wczoraj i dowiaduje sie ze Pani, która po neigo przyszła to właścicielka tego psa. Ponoć uciekł jej w nocy i znalazła go w przychodni. Potem dowiedziała sie ze został odwieziony już do schroniska i po neigo przyjechała. Panie, które go wydawały mówią ze pies cieszył sie na jej widok i reagował an imię wiec musiał byc autentycznie jej psem. A wczoraj innego psa nei wydawali. Jak wiec to jest?
-
[quote name='marta0731']hi, że nie wspomnę o tym że mi bateria w kuchni cieknie, i jak chcecie to mogę jeszcze wiele usterek wymienić...:razz:[/QUOTE] No wiesz Marta ja też. Jakby sie przejść po mieszkaniu to by się w każdym pokoju coś znalazło. szkoda, ze na bazarkach nie mozna kupić "Pana złotą rączkę" na godzinę co by i kran naprawił i wieszak powiesił ;) To jest przyszłość w bazarkach:razz:
-
Kudlacz Rufi po latach w schronie, wreszcie w ds
kizimizi replied to kizimizi's topic in Już w nowym domu
chłopaczek siedzi w boksie. byłyśmy ostatnio i sie przywitałyśmy z nim. Nie za bardzo chciał podejść. Szkoda mi go strasznie bo widać ze ma w oczkach coś takeigo do kochania i zaufania człowiekowi. Rufi to pies z tych co sie otworzą i wtedy kochają już całym serduchem! a tu nie mamy go jak zabrac żeby to sprawdzić. Bidulek cierpi tam ... Gdyby sie dt znalazł dla niego ... ach:( -
CZerda dobrze by bylo gdybys dodala fotki tego psa bo ja nie mam pojecia co ty tam u siebie masz. Ale powiem tak: jeśli jest to pies zabrany ze schroniska to na pewno nie jest pies, który się zgubił i dzisiaj przyszedł, bo wtedy on trafia na kwarantanne i przez 2 tyg. jest nei do adopcji. Chyba zeby sie właściciele znaleźli. Pokaż mi go koniecznie to może cos sobie skojarzę. W końcu tam byłam neidawno. Znajoma niech powie skad go wziełą, nr boksu albo chociaż rząd. Tamten o którym pisalismy powinien być na izolatce Jeśli uważasz ze ten staruszek sie zgubił to ja mogę porozwieszać ogłoszenia. Zreszta zobacz na karcie keidy został przyjęty do schronu. no i tu jest problem ze nie, bo jak Czerda mi oznajmiła ze go wziala to myślałam ze to ten pies. Pozniej sie okazało że inny ale schron już był zamknięty. Zadzwonię jutro o ile ktoś odbierze:shake:
-
[quote name='borysus']Już założyłem:sg168: [url]http://www.dogomania.pl/threads/186859-Pakiet-ogłoszeniowy-30-portali-13-zł-4-miejsca[/url][/QUOTE] hehe widzisz Marta, mówisz i masz ;) Borys szybko działasz. Mi od 6 miesiecy wieszak co chwilę odpada i nie ma kto go naprawić, może sie do ciebie uśmiechnę ;)
-
potrzebny dt na cito! Spaniel uratowany przed igla znow w potrzebie
kizimizi replied to kizimizi's topic in Już w nowym domu
a wiadomo juz kiedy wizyta? -
[quote name='czerda']chętnie zrobię jak trochę popracuję , dopiero wróciłam z Wałbrzycha-odwiozłam Tropka do nowego domku-ale wspaniali ludzie!!!od wejścia Tropikowi się podobało , jestem bardzo zadowolona[/QUOTE] Daj namiary na nich to chętnie zrobię wizytę po jak sie już pies zadomowi. I podnosimy nasze bidulki. Jak sie sprawy maja? Jakieś nowe wiążące i interesujące nas rozstrzygnięcia?
-
[quote name='borysus']Ja mogę jej porobić, dajcie tylko adresy portali i dokładny tekst [/QUOTE] Kora ułożyła już kiedyś: [URL]http://www.dogomania.pl/threads/185431-Weso%C5%82a-Heidi-szuka-domku-na-dobre-i-na-z%C5%82e?p=14705856&viewfull=1#post14705856[/URL] dodaj go od razu do 1 postu a namiary mogą byc na mnie. [B]664 532 841 [email][email protected][/email][/B]
-
Bella, tak wiele w zyciu przeszla... a teraz wreszcie w ds :)
kizimizi replied to kora78's topic in Już w nowym domu
[quote name='Blood']No ok jak wolisz to jak komu powysylac nr konta czy jak bo to moj 1 raz wiec przyda sie pokierowanie;)[/QUOTE] wyslalam pm do wszystkich deklarowiczow zeby odruchowo nie wpłacili kasy na poprzednie konto. Ty wyślij teraz pm z swoimi danymi i koniecznie w 1 poscie info dużą literą i kolorem, ze sie nr konta zmienił i teraz ty będziesz zbierać. -
Bella, tak wiele w zyciu przeszla... a teraz wreszcie w ds :)
kizimizi replied to kora78's topic in Już w nowym domu
Ja proponuje w takim razie żeby kasę z deklaracji przelewać na twoje konto Blood. -
Dostałam meila i już pokazuje. Tak wygląda pracowity dzień naszego chłopaka: [QUOTE]Barney zaaklimatyzował się szybciej i lepiej niz myślałam że się zaaklimatyzuje. Już na drugi dzień chodził wyluzowany i pewny siebie, jeśli chodzi o kota to Barmey schodzi mu po prostu z drogi. Od samego początku, co muszę przyznać zrzuciło mi to kamień z serca - tak jakos naturalnie ustalili między soba hierarchię. Może to dlatego że juz od samego początku dałam jasno Barney'owi znać że kota ruszyc nie wolno. Poza tym rano i wieczorem jak daję im jeść to zawsze kot dostaje jedzenie jako pierwszy a Barney jako drugi. To też pewnie ma wpływ na jego postrzeganie swojej pozycji w stadzie - wie że pierwsza jestem ja i to ja ustalam grafik dnia i wszystkie czynności które robimy, drugi jest kot a potem jest on. Barney nawet nie próbował zmieniać tego porządku a tym bardziej nie próbował z nim walczyć. Wyklarowało sie samo jakoś naturalnie. W tym momencie grafik Barney'a wygląda tak: od 4:30 rano do 6:20 rano Barney biega (canicross) - wschody słońca są obecnie piekne i przy tej pogodzie jaka jest w większość dni udaje nam sie biegać bez deszczu co jest naprawdę bardzo ułatwiające mi życie. Z psem to zdecydowanie łatwiej sie rano wstaje na poranny trening o 6:40 jedzenie od 6:50 do 7:00 pieszczoty plus czesanie sierści (Barney niespecjalnie lubi czesanie ale jest zbyt zmęczony by stanowczo protestować:):):):)) od 7:50 do 16:00 Barney siedzi z kotem w domu i odpoczywa aż wrócę z pracy (pytałam sąsiadów i okazuje się że Barney ani nie skomli, ani nie piszczy, nie szczeka, po prostu nie słychac go w ogóle jak jest w domu sam z kotem - ja też nie żegnam sie z nim rano, nie rozbudzam w nim jakiejś tęsknoty za swoja osobą, po prostu traktuję te część dnia jako po prostu część dnia i Barney to chyba wyczuwa od 16:10 do 19:00 Barney bierze udział w marszobiegu bo tryska energią (dwie trzecie biegania, jedna trzecia marszu) po różnych nawierzchniach, począwszy od chodnika, poprzez piach i niewybrukowane trasy a skończywszy na trawie i parkowych ścieżkach; ma dwie przerwy po 5 minut kiedy pije wodę o 19:00 Barney bardzo chętnie wraca do domu bo jest co troche zmęczony :):):), jak przyjdzie to się napije wody i od razu się kładzie. Ja czekam chwilkę by się rozluźnił , daję kotu a potem jemu jeść (Barney ma ogromny apetyt teraz, ma bardzo silny nawyk śmieciarza tzn. trzeba go bardzo pilnować by nie znajdował i nie zjadał rzeczy po drodze, ale pracujemy nad tym bardzo intensywnie - ten nawyk to chyba raczej nie nawyk a reakcja organizmu na bardzo mocno zwiększona dawkę codziennego ruchu). od 20:20 do 21:00 Barney wychodzi na bardzo spokojny spacer na smyczy a nie w szelkach (ma wiedzieć że szelki to praca a smycz to spacer) - podczas tego spaceru pracujemy przez 20 minut nad chodzeniem przy nodze co Barney'owi przychodzi bardzo trudno Barney umie pięknie komende "stop" która jest podstawą bezpiecznego canicrossu oraz komendę "siad" bo wie że jak siadzie to dostanie jeść (nic nie ma za darmo - na jedzenie trzeba zarobić dobrym ciągnięciem i biegiem oraz siadaniem na zawołanie - jemy tylko po bieganiu by wiedzieć że jedzenie to nie sprawa oczywista tylko coś co trzeba najpierw "upolować i zdobyć"); oraz umie komendę "tutaj" przy jednoczesnym moim wskazaniu mu kierunku w którym powinien biec Barney kocha komendę "dalej" czyli "ciągnij całym ciałem w szelkach i rwij prosto przed siebie" Barney szczerze nienawidzi komendy "zostaw" która dla niego oznacza stanowcze "nie ruszaj i nie goń ptaków po drodze" oraz przede wszystkim "nie ruszaj spotykanych śmieci które bardzo chętnie Barney by zjadł". Barney (kot zreszta też - tutaj sie dobrali jak dwie krople wody) kocha pasztet i dla malutkiego nawet kawałeczka jest gotów zrobic wszystko - ta wiedza oraz nienasycenie Barney'a pozwala posadzic kota oraz Barney'a tuz obok siebie by dotykali sie bokami i jednocześnie sprawić że sa skupione tylko na mnie - w końcu to ja mam pyszności:):):):) Barney cudownie sie śmieje całą mordą jak rano wybiegamy z domu na dwie godzinki canicrossu - jego zapał i radość sprawia że człowiek nie może nie kochac życia, Barney ma zwyczaj przez pierwsze dwie trzy minuty skakać z radości jak królik Barney jest na pewno mieszanką husky - wiem jak te psy sie zachowuja, ruszają i jak mają w genach zakodowane ciągnięcie w szelkach - Barney ma ten sam ruch, to samo zachowanie i ten sam wrodzony pociąg do ciągnięcia, nie wspomnę o zapale do pracy i sierści która wszędzie zostawia - najgorszy jest poszerstek Podsumowując - Barney to tryskająca pozytywna energia która do szczęścia i zdrowia potrzebuje pracy oraz ruchu, ruchu i jeszcze raz ruchu. Barney, po schudnięciu i zdobyciu dobrej kondycji fizycznej, zacznie biegac przy rowerze - ten trening zastąpi dotychczasowy popołudniowy marszobieg który teraz ma za zadanie przyzwyczaić ciało Barney'a do codziennego intensywnego wysiłku fizycznego. Musimy jeszcze mocno popracować nad chodzeniem na smyczy której to czynności Barney nie za bardzo lubi i podczas której mocno ciągnie. Barney w domu głównie śpi. Obiecuje zrobić zdjęcia w najblizszym czasie i przesłać do wszystkich osób które pokochały Barney'a gdy był w schronisku i hoteliku. Barney przesyła buziaki. Magda [/QUOTE]
-
czerda to ja mam zadzwonić jutro? Ok. zrobie to ja. Tylko jesli chodzi o jego ewentualne zabranie to tym razem na prawde nie pomoge. Przykro mi ale niebede na tej trasie jechała. Chyba zebym siostrę poprosiła o ewentualny tarnsport gdzies w okolice Wrocka. ok. to ja jutro zdwonie i mowie ze ten satruszek bedzie zabrany a pozniej sie zgadamy co i jak.