Ja też bardzo się cieszę!Widziałam tę okropną kobietę ,która nie patrząc na psiaka zamknęła go w boksie,zrobił sie nagle cichutki i miał to spojrzenie które uchwyciła FigaFiga na zdjęciu za kratami!Widziałam dziś jego radość,jechał samochodem jakby zawsze nim jeżdżił,siedział na czubku kolan swojej pani i wyglądał przez okno rozglądajac sie dookoła!A teraz już w domku!Dziękujemy,prosimy orelacje i zdjęcia!