Jak mi powiedziała Grażynka,Foksik został pogryziony (mocno)przez mamę Kajki ,suczkę,która nigdy nie pokazuje się nam.Foksik zapomniał ,ze jest mały i próbował rządzic w boksie,np.kładł się między miskami i nie pozwolił dochodzić do jedzenia innym psiakom.I suczka wściekła się na małego drania i przyłozyła mu.Tak mocno,że Foksik ma szycie od jednego do drugiego ucha i załozone sączki.Ale ma apetyt i jest radosny.Miał dużo szczęścia bo mama Kajki jest 2 razy większa od niego i mogło skończyć się żle.Zdrowiej łobuziaku bo szukamy ci domku.