Ale najpierw trzeba budować więź z psem. 2 godziny dla psa to strasznie długo. Powinni ćwiczyć wyjście do innego pomieszczenia na 2-3 minuty, zamknięcie za sobą drzwi, powrót i smaczek. Czas systematycznie wydłużać. Wiem, że to ciężka praca, ale tak bywa z psiakami po przejściach.... Po kilku tygodniach, na dłuższe wyjście, bardzo pomaga kongo nafaszerowane np. pasztetem. Coś mi się wydaje, że nowi ludzie nie za bardzo znają psychikę psa.... Obym się myliła. Dziewczyny, podpowiedzcie Im proszę.