Mnie się idea podoba....ale uważam, że nie w formie łańcuszka szczęścia, bo wielu ludzi na coś takiego reaguje furią (sama do takich należę) tylko w formie maila przechodniego, gdzie będzie podana krótka historia Trottka, króciutki opis jego choroby, wydatki, dług i nr konta z prośbą o nawet najmniejszy datek i z prośbą o wysyłkę do wszystkich, którzy nie pozostaną obojętni na los psa w potrzebie....