Dziewczyny, ja piszę nie po to, aby kogoś zniechęcić.... Od początku jestem na wątku. Po prostu, zwyczajnie po ludzku, szkoda mi mestudio, która prowadzi wspaniały DT i uważam, że powinniśmy wszyscy to docenić, że jest szczera i mówi otwartym tekstem o problemach z psiakami. Nie mam zamiaru się wycofać z deklaracji, ale widzę po innych wątkach, że takie niekończące się tymczasy ludzi zniechęcają. Dlatego napisałam, że taka sytuacja może się zdarzyć (oby nie !) i musimy być przygotowane na wariant B :).
Proponuję dać mestudio wolną rękę. Nam łatwo się klepie w klawiaturę, a to Ona ponosi konsekwencję braku socjalizacji Lisia i Pieguski. Pomyślcie o tym.