Nutusia opowie wszystko ze szczegolami, Ziolko nie jest Ziolko, jest to fajna , przylepna sunia,nie jest bardzo wystraszona, wieczorem chodzila na smyczy w ogrodzie, zjadla / slyszalam jak chrupala/kolacje.Bawila sie z Kreska:)Helenka od razu uznala,ze to jest domownik i przywitala sie z Ziolkiem pierwsza, Lili chciala sie od razu bawic, Ziolko troche z dystansem ale to bylo zaraz po wprowadzeniu malej do domu.Lesio zrobil swoje,czyli odhaczyl na haremowej liscie kolejna "babeczke":)
Jest naprawde dobrze!:)