-
Posts
1287 -
Joined
-
Last visited
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by Ekiana
-
Śleputek wygrał milion $ w totka. Ma DS w Warszawie :)
Ekiana replied to toyota's topic in Już w nowym domu
A toyota jest na Facebooku? Nie szkodzi, ze zdjęcia będą takie same, zawsze można stanąć bokiem, przybliżyć, raz jest pochmurno,a raz słońce, a może psiak się ośmieli. Nie szkodzi, ze takie same, ważne, ze będą. Super też że będą info na bieżąco. A myślałyście w ogóle jak realnie pomóc? Co zrobić? A co jeśli dom, który by się znalazł byłby daleko? Zastanawiałyście się nad ewentualnym transportem? I załóż sobie profil na Facebooku, z doświadczenia wiem, że nie ma co kogoś obarczać, brat się w końcu wkurzy, że mu psami zawracasz głowę :) -
Śleputek wygrał milion $ w totka. Ma DS w Warszawie :)
Ekiana replied to toyota's topic in Już w nowym domu
Zrobiłam mu wydarzenie na FB. Tak jak wcześniej wspomniałam, bez ludzi, bez udostępniania, bez "lubię to", bez komentowania, bez wstawiania na bieżąco info o psiaku, bez nowych zdjęć - NIE POMOŻEMY MU Tak więc gorąco zapraszam na wydarzenie, opiekujcie się nim, a ja będę Was wspierać jak tylko będę mogła. [URL]http://www.facebook.com/events/274621195982470/[/URL] -
Śleputek wygrał milion $ w totka. Ma DS w Warszawie :)
Ekiana replied to toyota's topic in Już w nowym domu
Ustalam czy dobrze rozumiem Piesek nie widzi - chcecie mu pomoc Kasy na hotelik nie ma. Nie chcecie aby został w schronie - więc szukacie domu tymczasowego dożywotniego, albo tymczasu i może jednak by się ktoś znalazł kto by psiaka zechciał. Tak? Kasy nie ma na nic - tak? Czyli aby wyciągnąć psa z bunkra należy zdobyć dla niego tymczas i pieniądze na utrzymanie i ewentualne leczenie, tak? Co TOYOTA nie może już więcej zrobić? Nie może już chodzić do schroniska? Nie może dostarczać na bieżąco zdjęć? A gdyby się udało uzbierać kasę to by nie mogła zabierać go do lekarza itd? Ja się tylko pytam żeby ustalić bo po prostu nie rozumiem. Być może mamy różne doświadczenia z wyciąganiem psów z takich sytuacji i stąd gdzieś się myślowo rozmijamy. -
Śleputek wygrał milion $ w totka. Ma DS w Warszawie :)
Ekiana replied to toyota's topic in Już w nowym domu
Nie bardzo rozumiem? -
Śleputek wygrał milion $ w totka. Ma DS w Warszawie :)
Ekiana replied to toyota's topic in Już w nowym domu
Kochani, niedługo zrobię psiakowi wydarzenie na naszym profilu facebookowym 4dogs. Jeśli chcecie realnie pomóc to załóżcie konto na Facebooku i wspierajcie wydarzenie swoją obecnością i komentarzami. Nic się samo nie dzieje, a zwłaszcza na FB. TOYOTA, która najczęściej widuje pieska, robi zdjęcia w szczególności powinna się opiekować wydarzeniem, wstawiać fotki i donosić o wszystkim włącznie z jakością kupki. Razem możemy więcej - ja sama, ani Toyota sama, ani nikt sam nic nie zdziała Trzeba działać wspólnie i z determinacją. Niebawem Wam, podam link do wydarzenia - a dla Was czas aby zakasać rękawy, rejestrować się na fejsie i zacząć przygodę wydobywania bezimiennej biedy z tego bunkra -
No właśnie dlatego to powinna być szybka akcja - na ile się da. Nie chce mu powiększać przykrości rozstania. Im dłużej tym gorzej będzie
-
Tylko z tego co mi wiadomo chłopak nie ma żadnych ogłoszeń z nowymi zdjęciami. Jedyne co ma to aktualny Facebook
-
Jej to w ogóle naidealniej by się przydał jakiś bardzo doświadczony tymczas bardzo domowy. Ona sporo zaznała życia wałęsającego się, nie wiadomo jak ją traktowano, co dokładnie przeszła nim trafiła do ośrodka. Ewidentnie boi się mężczyzn, obawia się ludzi, których nie zna. Takiego domowego tymczasu dla niej nie mamy, więc każde odwiedziny, każda wizyta celem oswajania z osobami, może z czasem nauczane podstawowych komend JEST BEZCENNE. Może być nawet po wakacjach.
-
Bolero odszedł, zbyt długo czekał na dom. Bardzo go szkoda. Gdyby była taka możliwość na pewno byłby ratowany. Niestety nie było :( Dlatego między innymi z tego powodu zależy mi na szybkim znalezieniu domu dla Twista. W hoteliku od dawna czekają inne psiaki. Poza tym chodzi też o Marka, nie chcę aby przywiązał się do Twista tak jak do Noa. Za każdym psiakiem stoi jakiś człowiek, jego sytuacja i uczucia. Kiedy pies znajduje szybciej dom, jest krócej na tymczasie jest łatwiej opiekunowi. P.S. A co do Twista, to rzeczywiście śliczny i niekłopotliwy na spacerach. Bardzo fajny piesek. Przydałyby mu się ogłoszenia - zrobi ktoś?
-
No dobra, a teraz mały pokaz dla wszystkich osób nie facebookowych :) Więcej zdjęć na Facebooku, jak sami się nie chcecie rejestrować to proponuję na babcię albo kogoś kto jest uprzejmy i udostępni swój login do oglądania takich ładnych fotek - bo jest ich więcej oj dużo więcej [IMG]http://ekianet.eu/dog/twist/1-tw.jpg[/IMG][IMG]http://ekianet.eu/dog/twist/2-tw.jpg[/IMG][IMG]http://ekianet.eu/dog/twist/3-tw.jpg[/IMG][IMG]http://ekianet.eu/dog/twist/4-tw.jpg[/IMG][IMG]http://ekianet.eu/dog/twist/5-tw.jpg[/IMG][IMG]http://ekianet.eu/dog/twist/6-tw.jpg[/IMG][IMG]http://ekianet.eu/dog/twist/7-tw.jpg[/IMG][IMG]http://ekianet.eu/dog/twist/8-tw.jpg[/IMG][IMG]http://ekianet.eu/dog/twist/9-tw.jpg[/IMG][IMG]http://ekianet.eu/dog/twist/10-tw.jpg[/IMG][IMG]http://ekianet.eu/dog/twist/11-tw.jpg[/IMG]
-
Nie odnajduję się w smutnych momentach. Najchętniej dla mnie aby ich nie było. Niestety od tego się nie da uciec. Ja tylko chciałam napisać, że też tak uważam jak [URL="http://www.dogomania.pl/forum/members/89445-ewa36"][B]ewa36[/B][/URL][COLOR=#3E3E3E] i sobie tutaj jestem i cichutko pomilczę jak coś potrzeba to jestem P.S. podziwiam Cię Ewa, że byłaś w stanie być przy sekcji. Przytomność umysłu Twoja i p. Iwony - niezwykła - ukłon. Przykro mi, że musiałaś to przejść, ale dziękuję Ci za to co zrobiłaś wczoraj i w ogóle zawsze.[/COLOR]
-
Czytam obserwuje, jestem :) W sprawie zdjęć Twista to są na Faceboooku, a jak coś to chętnie wyślę na maila, tylko muszę znać adres. Mój mail [email][email protected][/email]
-
Ewa - popieram Twoją propozycję. Nie wypowiedzą się także inni.
-
On wygrał. Ta piłeczka po prostu tam była. A on ją i tak ograł, wygrał. No, ale ona tam tkwiła, nikt nie wiedział.
-
Starsza onkowata Stacyjka- NIE MA JUŻ STASI...
Ekiana replied to ludwa's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Oj Stasiu zostałaś dziś w kiepskich okolicznościach przywołana. Opiekuj się Rojem, mną, nami. Jak zawsze. Ty wszystko zaczęłaś. -
Twist chciał się wczoraj kąpać z Markiem - wskoczył mu do wanny. Nad ranem zrobił też "prezent" w postaci kupy, ale za to na wieczornym spacerze się wysikał. Marek ustabilizuje mu porty spacerów i na pewno szybko się nauczy, że mieszkanie to nie kojec :) a spacery ie służą jedynie do spacerowania :) Co do Bolera to chodziło mi o to, ze ani on ani Twist przez rok nie znaleźli domu, a teraz ta choroba Bolera to już w ogóle masakra. Dlatego trzeba zrobić wszystko aby zarówno Twist jak i pozostałe pieski (Koko, Dżambo, Florcia, Viva) znalazły domki.
-
Tak, historia ROJa jest niesamowita. Wszystko się zmienia jak w kalejdoskopie. Na szczęście od kilku dni są w miarę dobre wieści, tzn. nie ma jakiś bardzo złych, za to ROJ póki ma apetyt i motywację żywieniową to znaczy, że chce żyć, i ma na to całkiem spore szanse. Z pewnością jedzenie go wzmacnia. Przede wszystkim humor mu dopisuje, a codzienny, stały kontakt z panią Iwoną pozwala mu też pokazać jaki jest, jaki ma charakterek. Trafiła motyka na kamień - Siłacz i Siłaczka :) P.S. czytam i nie wierzę co napisałam po nocy :) z motyką wyskoczyłam, a przecież mówi się "kosa na kamień" :)
-
Na szelkach absolutnie nie charczy. W ogóle z szelkami to długa i zawiła historia była. Najpierw wybrałam super fajne szelki z podszyciem z mięciutkiego polarku, no naprawdę świetna jakość, zatrzaskowe, łatwo zapinalne, na jedno pyknięcie i do tego cena 26 zł! Niestety sprzedawca nie był watowcem, nie mógł mi dać faktury. No trudno, nie mogłam kupić. Mając na uwadze, że Twist jak by się dusił od naciągu smyczy i obroży - zasunęłam na wieczór do Kakadu bo tam faktury dają. Ale ceny!!! Też dają brrr. Co sensowniejsze szelki zaczynały się od ponad stówy, gdyby nie ceny to bym kupiła takie koło 250 zł - no, ale zejdźmy na ziemię :) No więc w końcu dopiero następnego dnia uderzyliśmy z Markiem do Hali Mirowskiej, a tam znów ileś sklepów po kilka razy, bo szelki albo nie takie, albo nie owakie. W każdych coś było nie tak. No, ale w końcu wróciliśmy raz jeszcze do jakiegoś sklepu i po dłuuuugim wybieraniu gdzieś rzucone w kąt znalazłam zarąbiste szelki. No może nie tak bardzo jak te, których nie mogłam kupić (brak faktury), ale niezłe, najlepsze z obejrzanych. No i najdroższe, koło 40 zł. No pomyślałam, ze jak mnie Ewa prześwięci to najwyżej dołożę z własnych - dla piesia wszystko. W końcu charczy, dusi się, męczy. Przychodzimy do domu, do Twista, zakładamy... a tu dupa, szelki zlatują, jakoś dziwnie leżą. No masakra, musimy je oddać, te absolutnie nie mogą być. Późno było, juz nie zdążylibyśmy do Hali, poza tym strach czy oddadzą kasę, czy pozwolą wymienić i w ogóle co teraz?! :o Na szczęście wybrałam więcej kasy na ewentualne swoje zakupy halowe-spożywcze, z których tylko malinki wyszły. Zadzwoniłam do sprzedawcyferalnych szelek i mówię co za problem mamy. Powiedział, że odda kasę jak my oddamy szelki. Dobry deal :) Poszliśmy zatem do kolejnego, ale najbliższego obok domu sklepu i tam... i tam taram tam tam SZELKI PRZYMIERZYLIŚMY DOBRE SIĘ OKAZAŁY!! :) W końcu po tylu godzinach, po tylu sklepach, Boże jaka radość!! Z tym, że pierwszy raz z psem byliśmy i można było przymierzyć. Do hali go nie braliśmy bo uznaliśmy, że to mogło by go za bardzo stresować, tyle osób, byle starszych osób z wózkami na zakupy, a on taki malusi. Moim zdaniem on charczy tylko na flexi. Prowadziłam go do sklepu na obroży, ale zwykłej smyczy i nie charczał mi. Flexi jest w stałym niewielkim naciągu plus kiedy bardziej pies wyrwie, to bardziej się napina i wtedy Twist charczał. Trzeba to jeszcze po-testować, ale wydaje mi się, że prowadzony na zwykłej smyczy on załapuje, że najlepiej nie ciągnąć wtedy nie ma charczenia ani duszenia. Na flexi ten komunikat nie jest wyrazisty dla Twista. Ale za mało był prowadzony aby mieć 100% pewności.
-
Ale aktywnie bo inaczej nici z tego. Tak długo była cisza o nich, że czas to zmienić. Oni oboje są bardzo fajni, ale z tego wszystkiego wynika, że poszczęści się tylko Twistowi. Bolero nie doczekał się domu :(
-
Na zdjęciach Twist wygląda jeszcze lepiej :) Komu komu - niech Twist idzie do domu!! :)