Jump to content
Dogomania

tu_ania_tu

Members
  • Posts

    37334
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    1

Everything posted by tu_ania_tu

  1. dzięki Pyrdka za ten optymistyczny akcent
  2. [quote name='Ajula']Gonia rozumiem Twoje obawy :glaszcze: bo jak czytam o wypływie surowicy, to słabo mi się robi :( niestety miałam z tym do czynienia i źle się skończyło, to była powypadkowa psina po operacji jamy brzusznej, kilka dni po operacji niby czuła się coraz lepiej, też już jadła, stawała na nóżki, a potem zaczęło się z niej sączyć wszystkimi porami, już nic nie dało się zrobić, nie dało się tego zatrzymać.......[/QUOTE] nieeeeeeeeeee
  3. no nie! nie zaspokojona jakaś :D tym razem są fotki, wieści mówionych/pisanych brak
  4. a ja mam zdjęcia :) [URL=http://imageshack.us/photo/my-images/6/61788426.jpg/][IMG]http://img6.imageshack.us/img6/9486/61788426.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://imageshack.us/photo/my-images/515/18923752.jpg/][IMG]http://img515.imageshack.us/img515/4461/18923752.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://imageshack.us/photo/my-images/100/71837836.jpg/][IMG]http://img100.imageshack.us/img100/5188/71837836.jpg[/IMG][/URL] czarny chłopak to dog rodziców, mieszkają w jednej wsi.
  5. boże!!!! łzy lecą z oczu a z ust przekleństwa
  6. cioteczki pozwolę sobie wejść w brudnych butach na wasz wątek ;) i zaprosić was na bazarek - może z racji tego że pisanki to delikatna sprawa łatwiej będzie sprzedać je w Szczecinie [url]http://www.dogomania.pl/threads/224769-kolejne-da%C5%82y-si%C4%99-wydmucha%C4%87-pisanki-Stowarzyszenie-Dogi-Adopcje-27.03-g-21?p=18846470#post18846470[/url] [url]http://www.dogomania.pl/threads/224691-da%C5%82y-si%C4%99-wydmucha%C4%87-pisanki-na-dogi-Stowarzyszenie-Dogi-Adopcje-do-25.03-g.21[/url]
  7. wierzę, że z każdym dniem wieści będą lepsze
  8. nosił kubrak u Agaty więc nie jest to dla niego nowość. Gosiu trzymam za was juz nie kciuki a wszystkie palce ;)
  9. Heban po kastracji dochodzi do siebie. Przed kastracja zaczał pokazywać rogi - wyraźnie poczuł sie u siebie. Państwo cwicza z nim podstawy posłuszeństwa - mam nadzieję, że starczy im sił i wytrwają
  10. u sama wszystko dobrze. rana sie zagoiła, chłopak juz nie jest obolały. Schudł wiec trzeba go znowu odkarmić. Magda mówi, że sie wyciszył nieco :)
  11. [quote name='Karilka']Miałam dosyć podobny przypadek "na DT" (który trwa 5 lat) do Hammera. Po [B]dwóch latach [/B]szkolenia i resocjalizacji,zaczęłam mniej wytykać sobie wzięcie tego psa a po 3 zaczęłam mu trochę ufać :). To ciężka praca, CODZIENNA praca i OGROMNA ODPOWIEDZIALNOŚĆ. Hummer - życzę Ci, aby ktoś Cię pokochał i podporządkował swoje życie - Twojemu, tak abyście dalej mogli kroczyć razem.[/QUOTE] to nie brzmi optymistycznie niestety
  12. niestety Stowarzyszenie poza umieszczeniem suczki na stronie nie pomoże inaczej, nie mamy finansów zeby zabrac ja na nasze utrzymanie :(
  13. [IMG]http://i1078.photobucket.com/albums/w491/redwhiteness/hotdogz2.gif[/IMG] A to banerek hoteliku w którym jest nasz Sam :)
  14. Samowi hormony świrują. Gwałci kocyk który ma w boksie na poslaniu i pobudza sie jeszcze bardziej niz przed kastracją. Mam nadzieję ze szybko wyreguluje mu sie ich poziom i bedzie można znowu nad nim zapanować bez ryzyka poturbowania
  15. Allu sytuacja Hamera jest zdecydowanie gorsza niżby była sytauacja twojej suki, ale to wiesz i nie ma co kontynoowac tego tematu. Hamer dostanie szansę, Gosia bedzie z nim nadal pracować
  16. Magda umie robic masaże więc jak znajdzie czas (ma teraz szpital a nie hotel ;) ) i jak Sam dojdzie do siebie to na pewno popróbują. Wydaje mi sie, ze jak Sam zacznie normalnie zyć, chodzic na regularne spacery, jakby latem miał mozliwośc popływania (tylko czy nawet jak bedzie miał mozliwośc to cz bedzie chciał do wody wejść:evil_lol:) to sprawność łapek poprawiłaby się. Zaczynam na powaznie szukac mu domu. To fajny pies dla osoby stanowczej z doświadczeniez z duzymi psami
  17. zacytuje wam co napisała opiekunka Sama [quote name='Frodo']Charakter: Przejazd do lecznicy, wejscie do samochodu dosyc spokojne, tak jak pisałam wcześniej do Sama trzeba podejsc łagodnie ale zdecydowanie i da mu sie wszystko wytłumaczyc, pod lecznica spacer po okolicy, podekscytowany ciagnie na smyczy ale nie z checi dominacji, skorygowany ogarnia sie , on nie ma totalnie wyczucia siły...w lecznicy spokojny, bardzo przyjacielski, zaczepial weta i zachecal do zabawy. Teraz Sam czuje się niewyraźnie, normalnie wychodzi na spacer, ma apetyt chociaz schudl troche, jest obolały i mocno spuchnięty, pomimo ze nie wylizał sobie rany, ma robione oklady z lodu, dostal przeciwzapalny/bolowy w zastrzyku i antybiotyki. Co do aparatu ruchu, ja widze mala poprawę, mala, ale zawsze cos, masci rozgrzewajace to bardzo dobry pomysl, i na razie masaze rozluzniajace, nic wiecej w jego stanie nie zrobie, zwlaszcza ze on jest teraz niedotykalski[/QUOTE] [quote name='Frodo']Sam poczatkowo nie jadl suchej karmy , teraz zasmaczona wlcina bez problemu, mysle, ze spokojnie przyzwyczai sie do suchej , teraz w kolnierzu nie radzi sobie wiec pomagam mu przy jedzeniu-brak jakiejkolwiek agresji -obrony miski[/QUOTE]
  18. Może sie uda. Trzeba mieć jednak swiadomość że to ważący z 70 kilo pies, który zna swoja siłę i już ugryzł.
  19. Jajka Sama juz same :D Prześwietlenie zrobione, Sam nie ma zwyrodnienia stawów, a ma przykurcz mięśni, który nie pozwala mu na całkowite wyprostowanie łap - prawdopodobnie efekt odchowu w nieprawidłowych warunkach
×
×
  • Create New...