Serce, a jutro kolejny czwartek i ja myślami jestem z Wami! A to jest tak, nie jesteśmy wetami, niestety. Uczymy się wszystkiego , z całego serca robimy to , co możemy i na ile wiedza nam pozwala, a z czasem wiemy coraz więcej, ale i tak nie wszystko i nie do końca... niestety. Wiem coś o tym, też niestety:( Asieńko - tyle co Wy walczyliście z chorobą Fioneczki ... tyle miłości ech... Buziaki dla Was Kochani:loveu: Kiedyś - ma nadzieję że puszczą nas za TM i spotkamy się wszyscy:)