bozenazwisniewa
Members-
Posts
1006 -
Joined
-
Last visited
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by bozenazwisniewa
-
doszła wpłata od bea100-40zł za album-koszt wysyłki...wpisze jak się dowiem-bardzo dziękuję
-
[quote name='bea100']Wczoraj poleciała moja wpłata (przekaz na poczcie z dopiskiem album) :)[/QUOTE] Do Ciebie przesyłka poszła dopiero dzisiaj rano,maz wysłał,napisze potem ile kosztowało,nie miałam jak pójsc wczesniej na pocztę,przepraszam... Suczki maja sie b.dobrze,juz sa czysciejsze,prosza na dwór...Strzalka mnie tak kocha,ze z nikim nawet nie che wychodzic:roll:zapiera sie i sika pod siebie.Kiedy na nia spojrze biegnie usmiechnięta do drzwi i czeka ,az zapnę smycz...
-
Przepraszam,ze nie pisze,ale odszedł mój ukochany kotek Rumcajsik.Miał białaczke-niewydolnosc trzustki,zab.wchłaniania,wczęsniej ostra niewydolnosc nerek.Dostał krwotoku w niedzielę.Nie moge sobie z tym poradzic,to był jeden z moich najberadziej ukochanych kotów-kot gaduła,kot "złodziej",kot-"synek pańci":-( [url=http://naforum.zapodaj.net/8f26b298c465.jpg.html][img]http://naforum.zapodaj.net/thumbs/8f26b298c465.jpg[/img][/url][url=http://naforum.zapodaj.net/6e15b4f749f2.jpg.html][img]http://naforum.zapodaj.net/thumbs/6e15b4f749f2.jpg[/img][/url][url=http://naforum.zapodaj.net/c8fbdd400cf9.jpg.html][img]http://naforum.zapodaj.net/thumbs/c8fbdd400cf9.jpg[/img][/url][url=http://naforum.zapodaj.net/52a861030b53.jpg.html][img]http://naforum.zapodaj.net/thumbs/52a861030b53.jpg[/img][/url][url=http://naforum.zapodaj.net/ff0d137441e2.jpg.html][img]http://naforum.zapodaj.net/thumbs/ff0d137441e2.jpg[/img][/url] [url=http://naforum.zapodaj.net/d70ae97e2e53.jpg.html][img]http://naforum.zapodaj.net/thumbs/d70ae97e2e53.jpg[/img][/url][url=http://naforum.zapodaj.net/827563c09aae.jpg.html][img]http://naforum.zapodaj.net/thumbs/827563c09aae.jpg[/img][/url][url=http://naforum.zapodaj.net/242abf0c568e.jpg.html][img]http://naforum.zapodaj.net/thumbs/242abf0c568e.jpg[/img][/url][/quote]
-
[quote name='Poker']Widocznie Strzałka czuje sie niepewnie i sie chowa. Kredka jest u nas już 3 tygodnie i nieustająco się chowa gdzie się da. A to pod biurko,a to pod łóżko, za kwiaty, za kosz.Dobrze ,ze nie ma mysich norek, bo pewnie by wlazła i do nich.[/QUOTE] Ja bym powiedziała własnie,że sie nie chowa,ona kładzie się pod biurko jak ja do Was klikam...szuka kontaktu tak bym to okresliła.Oczywiście niepewna jest,ale coraz czesciej wychodzi z "ich "pokoju.Teraz musza byc zamkniete bo nasz pies wrócił,boje się spięcia ,nasz pies bardzo broni swojego terytorium...kiedys mało spaniela nie zagryzł na naszym podwórku...:roll:On nazywany jest mały,ale w 2 razy większy jest od dziewczynek ...
-
[quote name='bea100']Bozenazwisniewa: popatrz na te czerwone szeleczki- mam nadzieję, że będą dobre! Licytuję je w darze ode mnie (z wysyłką) dla Twojej małej tymczasowiczki [URL]http://www.dogomania.pl/forum/threads/234219[/URL][/QUOTE] DZIEKUJĘ:oops:a na ok 11-13kg wejdzie?Tak w przyblizeniu wazy,bo jest wielkości Niuńki,a ona była najgrubsza . Co ona dzisiaj w sniegu wyprawiała,tak sie cieszyła i "jeździła "pyskiem po zaspach Za to Wilczka zaczyna wywijac,pobiegnie na sekunde na dwór i do domu od razu.Nie chce juz wychodzić... Strzałka jak tylko jej się uda wpada do sypialni i pod biurko od kompa sie pakuje.Niestety dzisiaj nawarczała na mojego kota i odesłałam ja do pokoju:cool3:
-
[quote name='Zosia123']Trzymamy kciuki za najlepszy domek! :)[/QUOTE] tak...taka cisza w telefonie,ze mnie przeraża:niedowia:przecież sa ładne ,małe...takie w sam raz do domku
-
dziewczynki chyba zrozumiały,ze nie wolno robic w domu i normalnie prosza na dwór.Strzałka dzisiaj rano za nic nie chciała pójsc na dwór,weszła pod łózko i tyle.Ale za jakis czas jak zobaczyła,ze pańcia wychodzi do przedpokoju przybiegła szybko za mna i zdazyłysmy na siku.Teraz to nawet na moment nie moge drzwi otworzyc do przedpokoju,bo chwila moment obie juz tam czekają:crazyeye:Oby tak dalej.Strzałka jest malutka,teraz widze,że sięga do pół łydki,jak głowe podniesie to do kolan,ale na zdjęciach wyglada na duza,a w rzeczywistości to dwa małe gluty.No nic mam nadzieje,że w końcu KTOŚ zadzwoni i je adoptuje,bo czas leci
-
[quote name='Zosia123']Piękne wieści - odblokowała się suńka :):) Można by jej sprawić szeleczki, tylko to znowu wydatek...[/QUOTE] Koleżanka miała mi dać szelki(nowe),bo jej niepotrzebne,ale długo wysyła...Bez sensu jest wszystko kazdej kupowac ,jak DS bedzie chciał szelki beda szelki,ale ja tam swoich nie prowadzam w szelkach,obroże mają....b.długa smycz.Luzem nie puszczam suki,bo ja trudno zawrócić komendą.Jak zobaczy sarnę,czy zająca to "przeminęło z wiatrem"
-
[quote name='Poker']Można zakładać zwykłą obróżkę tylko bardzo ciasno, tak ,żeby palec ledwie wchodził między skórę ,a nie sierść , i obrożę.Sprawdzić czy nie przejdzie przez nią głowa.[/QUOTE] własnie przechodzi,dlatego włozyłam kolczatkę,szyja Strzałki jest b.gruba,a pysio mniejszy...Ja naprawde jej krzywdy nie robie.Nauczy sie spokojnie wychodzic to na pewno jej założe NOWĄ obroze jaka jej kupiłam i czeka w półce
-
dziękuję bea100-tak jest jak piszesz:kciuki:
-
[quote name='Anula']Piszesz o kolczatkach.Jest więcej przeciwników niż zwolenników kolczatek.Nawet niektóre umowy adopcyjne opiewają,że pies nie będzie chodził w kolczatce.[/QUOTE] Ja nie prowadzam psów na kolczatce,ale co mam ze Strzałka zrobic?póki nie nauczy się nie uciekac nie mam wyboru.Chetnie oddam ja do domu,gdzie będzie chodziła na zwykłej obrozy,ciekawe co zrobia jak ucieknie.Wilczka chodzi na zwykłej obrozy,a Strzałka tez ma obrózkę,ale ja zsuwa,jak mam ja nauczyc wychodzic ?Dopóki nie mam pewności,ze nie nawieje będe ja prowadzac na kolczatce,czy to komus pasuje czy nie.Nie oddałam jej do schronu,nie uczepiłam na łańcuchu,sprzatam sranie,wiec robię co moge,zeby nie miec więcej kłopotów niz mam.Zawsze moge "kłamac",żeby ludziom się lepiej czytało,ale ja nie z takich co sie pod publike dopasują:oops: Trzeba pamiętac,ze dom tych psów jest blisko mojego domu,jak ucieknie Strzałka to jestem ciekawa kto ja złapie,bo ja na pewno nie dam rady.Kilku chłopa na nia polowało,teraz juz się uczy powoli ...Ja jej nie szarpie,kolczatka nie robi jej krzywdy,jest luźna.
-
[quote name='Poker']Ale emocji. Może sunia już załapała ,że we własne gniazko sie nie robi koo.[/QUOTE] Byłam z nia na 20 minutowym spacerku,dopiero co wróciłam.Wyszła niechetnie,ale tylko wyszłysmy to strasznie się ucieszyła.Oczywiście od razu pada na ziemie,koła do góry i czeka na głaski.Jestem w pozytywnym szoku,bo chodzi na smyczy zachecana,nie wyrywa sie ,nie skacze,morda usmiechnieta...trzeba do niej mówic ,wtedy czuje sie pewniej.Było tylko siku,ale dobre i to.Wilczka jest bardzej "skaczaca",juz dwrugi raz poszła na dwór i nic nie zrobiła.Mam nadzieje,ze nie nadrobi w domu.
-
[IMG]http://forum.miau.pl/images/smilies/piwa.gif[/IMG] PIERWSZY RAZ ZDAZYŁAM wyprowadzic Strzałke na "mega-sranko" [IMG]http://forum.miau.pl/images/smilies/icon_lol.gif[/IMG] na dwór.Zobaczyłam,ze skręca pod schody,wiec ja cap na kolczatke i krokiem sunaco-biegnacym przez taras wybieglysmy przed dom.Najpierw się połozyła kolami do góry,ale zaraz poderwała się i w strone "wychodka"Wilczki pobiegła.Ni pieknie się wyprózniła.Pochwaliłam ja bardzo,i wróciłysmy do domku.Teraz zostawiłam jej kolczatke na szyi i będe ja wyprowadza kilka razy ,zeby ne brudziła w domu.Uff Więcej adrenaliny zaserwował mi mój synek,jaki postanowił wypuscic do mamusi Wilczke bez smyczy...myslałam,ze ucieknie ,ale ona zawróciła i z nami do domu pobiegła....
-
[quote name='bea100']Witam i zapisuję wątek :)[/QUOTE] witaj,to te dwie zbójnice zostały u nas na razie,ale pilnie szukam im lepszego domu tymczasowego,a najlepiej DS:cool3:
-
jak sie usuwa wiadomości z profilu?:oops:jeszcze na to nie wpadłam...
-
[quote name='Anula']Może ktoś jest z tych okolic,temu psu jest potrzebna pomoc. [URL]http://www.dogomania.pl/forum/threads/233791-Kudłaty-pies-znaleziony-w-Czarnej-Wsi-k-Rajgrodu?p=19864571#post19864571[/URL][/QUOTE] nie wiem...u nas znowu widze powywalane podrostki na polach:roll:
-
[quote name='Zosia123']Czyli Strzałeczka się już oswoiła?? Jak to fajnie, najbardziej właśnie o nią się martwiłam! :)[/QUOTE] tak,no sama jestem w szoku.Od przedwczoraj sie "nawróciła" i normalnie wita pańcie i reszte rodizny szczekaniem i skomleniem w domu.Juz na dworze słychac jak się suni pysiol cieszy.Jutro bede ja próbowała wyprowadzać juz ,dzisiaj cały dzień mnie nie było prawie
-
[quote name='Poker']Nie mają sie czego czepiać. Jak dzieci śpią prawie w jednej izbie z krowami to jest OK? Albo z tatusiem stale pod wpływem %?[/QUOTE] tak,ale to RB,a zastepcza ma byc idealna,czyli tańczyc jak urzednicy każą,a na wsi to normalni ludzie nie trzymaja zwierząt w domu,no może 1-2,ale nie tyle:oops:
-
"Kochane Ciocie! Jestem sliczna dziewczynka,nie chę mieszkac w budzie,bo na prawde kocham ludzi,tylko się ich boję,wiec wyglądam na groźną.Dzisiaj postanowiłam pokazac swojej dużej,zeby się tak nie nerwowała co ze mną zrobić,bo ja jestem zakochana w nowej pańci i wszystko zrobie,zeby mnie nie oddała "na stracenie"A co zrobiłam,żeby duza nie płakała dzisiaj?No zaczełam wariowac na łózku,merdać ogonkiem i szczekac do duzej jak wymieniała kocie kuwety.Duża wylazła z kibelka i spytała,czy to praawda,że ten szalony szczekac to ja....No to jeszcze bardziej zaczełam wolac duza do siebie,neich przyjdzie i mnie utuli...No i duza odłozyła łopatkę,zostawiła kuwete na pralce i przyszła do pokoju dalej patrzac na mnie jak na dziwadło.Ale nachyliła sie nade mna i z niedowierzaniem powiedziała do mnie"Strzałeczka,dobra z ciebie psinka,dobra malutka"No i wtedy pokazałam pańci jak się ciesze ,że tu jestem-wywaliłam sie kołami do góry i czekałam jak mi pysia wycmoka...i wycmokała -duza przestała się bac,że ja capnę,a ja wiem juz ,że nie będzie szukała mi domu na dworze,bo ja jestem piesek z klasa-nie gryze tych co mnie kochają" STRZAŁKA-AGRESYWNA"SUKA":painting:
-
Dam znac na pewno jak trzeba będzie jedzonko kupić.Na razie mam grosik na to,gorzej z trzymaniem ich w domu,bo mam duze kłopoty z tego powodu.Po akcji RZ z Pucka normalnie mamy takie naloty w domu,ze szkoda mówic.Jedna juz od stycznia czepia się,że zwierzęta szkodza dzieciom(w ilości wiekszej niż 1-2),ze nie pachnie ładnie ,czuc ,że sa zwierzaki,a dom dla ludzi jest. i rżądała nawet usunięcia zwierzaków z domu.Nie będe pisała,bo szkoda nerwów,mamy kłopoty,musiałam dziecko ciagac po lekarzach,zeby zaswiadczenie było,ze nie uczula go ziwerzak i zwirek koci:shake:i zagwarantowac,ze zadne zwierze z nim nie śpi.Wczoraj miałam kolejny nalot i juz jest ,ze mam psiaki w domu,poprostu się boję,ze znowu się przydzwonia.Niektórzy nie rozumieja,że mozna kochac zwierzaki i ,ze nie wyrzuca się ich jak komus nie pasują."Niech pani innym odda,dlaczego nie wezma?"no to powiedziałam"prosze wybrać sobie,a ja zorganizuje WPAdopcyjna i siup",no i dowiedziałam sie ,że jestem chamska,bo "wale z grubej rury,a tego ludzie nie lubią". Prosze nie komentować mojego wpisu,bo nie chce tego roztrzasac.Mam "nóz "na gardle,najlepiej,żeby do 2 tygodni psiaki gdzies przenesc ,do DT/DS najlepiej... "U mnie Wilczka prosi na dwór,Strzałka nie,ale dzisiaj wieczorkiem 8O Strzałeczka przyszł do mnie do salonu,jak szykowałam zwierzakom jedzenie.Wzruszyłam się,potem dreptu dreptu i poszła za mna do pokoju gdzie tace z miesem postawiłam i namoczona tańsza suchale z mięsem nie bardzo maja jak wygrzebac,wiec zjedza i to :)"-to dzisiaj wpisuje tylko na watku,bo nie mam siły,miałam ciezki dzień,ciezki,ciezki i ledwie zipię:cool3:
-
Na razie mamy co jeść...Jak się skończy pieniążek dam znać.Mam nieprzyjemności,ze suczki sa u mnie w domu,ale co zrobić,przeciez ich nie wyrzuce.Mam dzisiaj kiepski dzień:roll:Juz szczekaja,bo pora kolacji,miecho stygnie jeszcze ,zaraz "podam do stołu"Poszłam z Wilczka na dwór,a ta do domu,nie zrobiła nic,czeka na "papu":lol:
-
No....dzisiaj moje zaszczochały pokój,ale wieczorem Strzałeczka skuszona zapachem gotowanego mięska trzęsac sie podeszła do miseczki i ja głaskałam.Sama wyszła spod łózka jak ja zawołałam,a własciwie "poprosiłam",hi,hiPrawde mówiąc bałam sie ,że mnie capnie,ale nawet nie warkneła.Chyba mnie kocha;)Wilczka natomiast "sadzi"się do naszego rezydenta i mało dzisiaj by nie było akcji "pies zagryzł tymczasa",bo sie nasz Robi wkurzył na mała "cholere":mad:Nie dość,że mieszka w jego domu to się chce rządzić..ona wpatrzona we mnie jak w obrazek,przebiera w miejscu łapakami jak udeptujacy kotek,jest słodka poprostu-MUSI ZNALEŹĆ DOM I TO SZYBKO,WTEDY bede miała spokój w domu i maz łagodniej spojrzy na "biedna Strzałeczkę",we dwie się nakręcaja
-
Info od Dorci 44: " Jutro obie zabieramy do weta na oględziny i zdjęcie szwów. Niestety nie był to dobry pomysł łączyć akurat te dwie dziewuchy ,mama bardzo dominuje nad córą i ona jej się po prostu boi [IMG]http://forum.miau.pl/images/smilies/icon_cry.gif[/IMG] wystarczy że tamta na nią spojrzy a Ferdka znika . Pocieszam p.Teresę że po sterylizacji powinno się to zmienić, Czujne są aż za bardzo ,siostrzeniec wychodził w nocy ,a one podniosły taki raban że cały dom się zerwał na równe nogi [IMG]http://forum.miau.pl/images/smilies/roflmao.gif[/IMG] Najchętniej przebywają na dworzu ,ale kanapą w domu też nie pogardzą . [IMG]http://forum.miau.pl/images/smilies/icon_mrgreen.gif[/IMG] Co najdziwniejsze drogę do niej znalazły same [IMG]http://forum.miau.pl/images/smilies/icon_wink.gif[/IMG] Potrafią stare żaby sforsowac ogrodzenie i postraszyć ludzi idąc chodnikiem ,sforsować znaczy przeskoczyć [IMG]http://forum.miau.pl/images/smilies/icon_eek.gif[/IMG] Jednym słowem sprawiłam sobie 2 postrachy okolic [IMG]http://forum.miau.pl/images/smilies/icon_wink.gif[/IMG]"
-
[quote name='Poker']Biedna dziewczynka. Kredka jest bardzo podobna.Tyle dobrego ,że już nie brudzi w domu.Z ręki nie je, muszę postawić miskę i wyjść.Też włazi pod łóżko ,ale i też przemieszcza się po całym domu. I ciągle jeszcze dygocze. A może Strzałce pozwolić przebywać w pomieszczeniu gdzie nie moze się schować i da się łatwo posprzątać w razie wpadki.[/QUOTE] No własnie jest w pomieszczeniu gdzie jest terakota,ma mozliwosc w dzień wychodzenia do salonu,nawet 2 razy ja widziałam jak wyszła jedna łapką przed drzwi,ale zaraz sama wraca pod łózko.Tu czuje się bezpieczna.Ona widac ,że chce byc głaskana i się boi.Jak ide do niej,to całe kociarstwo za mna goni,a ona sie jednak podporzadkowała,Wilczka tez dostała po ryjku od kota,wiedza CO TU RZĄDZI W DOMU.z DRUGIEJ STRONY boje sie ,że nasz pies zagryzie któras jak wyjdzie.On jest b.zaborczy,raz tylko pokochał pobitego tymczasa,jakiego ledwie zywego przynieslismy do domu.Wtedy to nawet go lizal,ale inne psiaki były b.zagrozone.Nie moge ich narazać(suczek)na rozszarpanie w domu,gdzie sa dzieci i koty:shake: Nie moge tez wyprowadzic z domu psa jaki jest z nami od 8 lat,bo sa "biedne suczki".No łatwo nie jest,ale jakos żyjemy.DZiewczynki sobie juz spia,dres mam w pogotowiu i polar,bo Wilczka na dwór systematycznie po 5-tej drapie do drzwi,więc ja w "kamasze"i sru na dwór:evil_lol:
-
[quote name='Anula']To suczki miały jechać do Pana,który posiada trzy psy w kojcu zabiedzone - jeżeli tak to jakieś nieporozumienie,to po co Panu jeszcze dodatkowo dwa psy.Niech zadba o te co są u niego. Strzałce trzeba założyć szeleczki,niech w nich chodzi non stop,po kilku dniach spróbować dowiązać do nich jakiś sznurek tylko nie za długi i następnie chwytać sznurek ale nie ciągnąć go.Po kilku dniach powinna sunia się przyzwyczaić do sznurka i do tego,że możesz łapać sznurek w swoje ręce,a później już pójdzie z górki.Absolutnie nie ciągnąć Strzałeczki siłą bo to odniesie zły skutek.Ona musi sama zaakceptować,szelki,sznurek a w późniejszym okresie smycz.[/QUOTE] Te psiaki były znalezione w lesie,takie troche zdziczałe .Ja napisałam,ze takie biedniutkie,bo jestem zdania ,że nie oddaje się psa z domu na dwór,chyba,że do lepszych warunków niz dotychczas.Tamte maja dłuzsza sierśc,nie mieszkaja w domu,nie sa kapane,wiec mozesz sobie wyobrazic jak wygladają.Według mnie miałyby gorzej,ale Strzałka podjęła decyzje,że tam mieszkac za cholere nie będzie i niech tak będzie..Mój mąż już się "uspokoił",sam zobaczył co się działo,wiec na razie mam spokój,suczki sa bezpieczne,o wyrzuceniu uch nie ma mowy.Trzeba jednak szukac domu i o to Was bardzo prosze.Jesli Wilczka znajdzie domek to będzie mi łatwiej ze Strzałką.W najgorszym razie zostanie u mnie.Wierze jednak,ze jak sie uspokoi i zacznie ufać to znajde jej dom. Co do uczenia psa powoli to wiem ,że tak trzeba Anula,ale jest jedno ale:ona robi w domu,tak nie mozna...załatwia się na posłanie,wszedzie...trzeba ja wynosic jak cos na dwór ze dwa razy dziennie,żeby tam się załatwiała.i wtedy chwalić.Przecież teraz jest zestresowana,ale jej nie karce jak sika,żeby większego stresa nie miała.Dzisiaj jak wchodziłyśmy do domu,to strasznie się bała,ale ja kucnęłam i wyciagnełam do niej reke i cmokałam,nie luzujac smyczy...robiła kilka kroków i siadała.Ja wtedy naprężałam smycz,żeby się nie cofneła i w końcu sama galopem do przedpokoju weszłaPogłaskałam ja po kazdym kroczku/pełzaku i mówiłam ciepło"dobra Strzałeczka,dobry piesek"I ona widac była bardziej współpracujaca..Po czym sie połozyła plackiem na podłodze i czekała...Leciutko ja pociagnełam i załapała droge do pokoju...Nie wiem,staram się jej jakos wytłumaczyc ,ze droga do domu nie jest taka zła:cool3:Kolezanka mi szelki wysyła,wiec klka dni poczekam,może będa dobre,jak nie to kupie.Karmie ja tez z reki teraz,powoli wychodzi i dostaje mieso,inaczej wcale nie podchodzi,tylko zjada,załatwia się i pod łózko,wiec sie ja zcfaniłam i dostaje nagrode jak wyjdzie do mnie...Oczywiście najpierw podsuwam jej kąski pod łózko i krok po kroczku się stamtąd oddalam,az podejdzie do miski.I podchodzi na trzesacych się nóżkach w takim układzie "czołgaj się" :roll: