Jump to content
Dogomania

ilon_n

Members
  • Posts

    3321
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by ilon_n

  1. luka1, a gdzie umieściliście ONkowatą sunię? Przyglądam się tym fotkom czarnego i nie mam przekonania. Niestety nigdy nie widziałam fotki poszukiwanego psa w całości .. ale qrcze te białe znaczenia na łapkach są u tego wyraźnie inne .. tak czy siak najlepiej spytać właścicieli .. czy macie jakieś zaplecze finansowe na psiaki w razie, gdyby znalazło się jakieś płatne i nie za drogie miejsce??
  2. [quote name='Olena84']A nóż pisze sie tak;), a ni tak: nuz;). Ta wizyte warto zrobic, ja nawet bym przyjechala troche wczesniej do dziewczyny, moze faktycznie zastanie sie cala rodzine i sie okaze.[/QUOTE] Olena84.. to ja też skoryguję ;) „nóż” to sztuciec, „nuż” natomiast, to partykuła występująca zwykle z „a” czyli „a nuż”, to określenie ekspresywne, znaczące mniej więcej tyle, co „może”, „kto wie” z lekkim powątpiewaniem. Jeszcze nie doczytałam co dzieje się z Rudą .. śledzę na wstecznym ostatnie wpisy .. niepokojący tytuł wątku przywołał mnie tu znów, by zajrzeć ..
  3. werenn, cieszę się, że Bond się nie poddaje. Myślę, że to dobry sygnał, psiaki wyrównają swoje pozycje i w końcu dotrą się, bo sądzę, że Marcel wysyła raczej puste pogróżki tak na wyrost i wcale nie będzie ich realizował :) Czy jest szansa na foteczki do nowych ogłoszeń?? koniecznie ze świeżym i lśniącym uśmiechem ;)
  4. Tolu, dzięki za zaproszenie .. zapisuję wątek .. wybaczcie, ale zapoznam się z nim jak tylko ogarnę sytuację ..
  5. w międzyczasie zaglądnęłam też do szczeniaków. Tragedia. I jak tym wszystkim psiakom pomóc? Tyle tych maluchów wyłazi zewsząd .. Zdeklarowałam wpłatę na Lilę, więc maluszków już nie dam rady wesprzeć .. Przelew na Lilę już poszedł. Za wiele nie mogę, wysupłałam 30pln .. ehh ..
  6. piękna dziewczyna .. dzięki za zaproszenie. na stałe nie pomogę, ale jednorazówkę wpłacę.
  7. przelałam na konto Shani 120pln na poczet transportu .. to łącznie z wpłatą do ręki daje 290pln doliczając powyższe 20pln pozostaje nam minus 30pln Jak się czuje Marcelek po zabiegu? i jak postępy w zaprzyjaźnianiu się z Bondem??
  8. ja także, zaglądam do psiaka z zapytaniem o stan na dziś?
  9. Paula, spoko, ja to rozumiem i Twoją ostatnią sytuację. Nie mam tylu zwierząt w domu a i tak jak tylko jakiegoś nowego przyprowadzę na chwilunię, to moja psica pokazuje co o tym myśli .. istny sajgon i nowy ma od niej bilet powrotny. Więc nie musisz nic tłumaczyć .. tym bardziej, że wyszło choróbsko, być może poważne i chroniczne .. ja sie tylko obawiam, że nie znajdziemy w 3 dni nic lepszego .. i trzeba będzie wierzyć, że ludzie nie opuszczą wątku tylko dlatego, że psiak trafił z lecznicy na tymczas .. a właściwie "tymczasowy tymczas" .. wiem, że tak się dzieje, ale wiele zależy od naszej determinacji i wierzę, że psiak tam nie utknie, gdyby jednak zaszła konieczność umieszczenia go u rybki :) Tymczasem szukamy, intensywnie szukamy i pytamy .. w 3 dni .. ehh
  10. Paula, dzięki za wyrazy sympatii ;) z wzajemnością .. i rozumiem ten argument :) Ale myśląc w ten sposób sama nie obawiałaś się, że zostaniesz z psiakiem na dłużej ?? ;) Jednak w 3 dni może nic się nie znaleźć. i co wtedy?? od wczoraj szukam, myślę, piszę i nic jak na razie .. liczę na to, że inni może będa mieli więcej szczęścia w szukaniu i zdążą przed trzecim dniem wyszukać coś dla psiny ..
  11. zaglądam do chudziny .. Hubert bardzo do Niego pasuje :) co pieskowi najbardziej potrzebne, prócz oczywistego zdrowia, domu i człowieka na stałe??
  12. Moim zdaniem propozycja 1986rybki brzmi bardzo sensownie i nie odstrasza zimnem. Byłabym 'za' dopóki nie wykluje się coś odpowiedniejszego.
  13. dzięki werenn za relację :) dzielny Marcel, będzie Mu teraz i lżej i zdrowiej bez tych kłopotliwych "wapniaków". Myślę, że wobec deficytu jaki wciąż mamy w kwestii transportu (ciągle -50pln) byłoby dobrze zmniejszyć ten brak pozostałą z zabiegu kwotą, ale zanim .. czy wet zalecał Marcelowi jakieś preparaty wzmacniające po zabiegu lub sugerował cokolwiek więcej do wykonania u Marcela? przy okazji bardzo-bardzo dziękuję muzie_51 za trzecią już wpłatę i znaczne sfinansowanie przejazdu Marcelego!! Fakt, jamniory to uparciuchy i do tego mają w zwyczaju wybierać sobie jednego-jedynego człowieka, któremu będą bezwzględnie posłuszne, jak też będą go strzec z całych sił .. reszta ludzkości będzie mniej lub bardziej przez nie ignorowana .. werenn jeśli Ty jesteś tą jedyną pańcią do słuchania, którą Marcel sobie obrał w nowym miejscu, to wszystko w Twoich rękach .. masz w nich wszystkie asy, by Marcel zaczął grać według Twoich zasad ;)
  14. wydaje mi się, że jednak do Daśki jedzie ..
  15. zaglądam z rana do Marcelka i trzymam kciuki za pomyślny zabieg .. pewnie popołudniu dowiemy się jak było ..
  16. również zaglądam z rana i wypatruję wieści ..
  17. czy już są jakieś wieści od mariamc odnośnie miejsca i ewentualnie terminu dostępności?? Z innego wątku wynika, że miejsce które miało być wolne za 2 tygodnie nie zostanie zajęte przez ONeczkę, bo ta jedzie jednak do Daśki zamiast do mariamc. Dobrze byłoby przytrzymać/przechwycić to miejsce, bo kolejka może się okazać długa jak to przegapimy .. tymczasem pozostaje wierzyć w moc sprawczą sąsiadki, że uda się kobiecinie wyprowadzić psiaka bez perturbacji .. niech się chłopak dzielnie trzyma, to już ostatnie chwile w tym piekle ..
  18. Zacznę od tego, że jamniki to urodzeni terroryści .. nie można im zbyt wiele pozwalać, bo to są iście inteligentne bestie i wykorzystuja sytuację .. udając jednocześnie niebożątko. Marcel nie może wpędzić w kompleksy Bonda, ani zepchnąć go na pozycję wasala .. w końcu Bond jest tam u siebie. Psy muszą ustalić sobie pewną hierarchię i może być tak, że Bond ustąpi Marcelowi jako starszemu, ale nie może czuć się zagrożony, bo to źle wpłynie na jego psychikę. Może Marcel nie został właściwie wprowadzony do domu i zapoznany z Bondem, dlatego przyjął od razu cały teren za swoje terytorium .. rozumiem, że nocną porą mogło to być raczej kłopotliwe .. w każdym razie zachowanie Marcela wobec Bonda należy stanowczo stemperować. Osobno je karmić, żeby nie miały wglądu do swoich misek, każdemu dawać porcję czułości, żeby czuły się kochane i nieodtrącane, ale nie jednocześnie, bo wywoła to dodatkową rywalizację. Marcel miał strupki na uszach, bo niestety jamniki taplają swoje uszy w miskach podczas jedzenia i picia. Jak z kumplami dopadał do karmy, to koledzy z boksu uszy mu nieco podgryzali próbując wyjadać sobie wzajemnie.
  19. [quote name='blueberrykiss']Być może to tak wpłata?[/QUOTE] nie sądzę, bo ta wpłata juz była na koncie Tuli podczas, gdy mc_mother prosiła dopiero o konto do przelewu na PW :)
  20. Przecież nikt tu nie robi awantur , tylko grzecznie piszemy, m.in. że są pewne instrumenty, które mogą pomóc wydostać psa bez względu na to czy pan sie zjawi czy nie i bez względu na to kiedy i w jakim humorze .. ja również nie widzę kto miałby tu być tą nawiedzoną idiotką .. rescal, miałaś mnie na myśli?! a czytając Twój opis sytuacji w pierwszym poście naprawdę trudno o milsze wizje powitania pana z psem ..
  21. W takiej sytuacji służby pro-zwierzęce mają podstawy do interwencji .. pies zamknięty od bóg wie jakiego czasu .. pozbawiony jakiejkolwiek opieki .. a jedyna opieka jakiej może się spodziewać po swoim panu-przestępcy to ostre baty = zagrożenie zdrowia i życia psa .. Straż miejska w naszym woj. interweniowała w o wiele mniej rażących okolicznościach .. pies był przywiązany do klamki drzwi od środka mieszkania przez około 2 doby. Nie było kontaktu z właścicielką, więc wyważyli drzwi i odebrali zwierzę. Martwię się, że psiak znów oberwie przez debilizm swojego "pana", bo ileż można wytrzymać bez wyjścia!!!
  22. oooo, fajnie znów popatrzeć na Marcelka :) tym bardziej w kanapowej oprawie ;) edit no i trzymamy kciuki za jutrzejszy pomyślny zabieg Marcelka .. niech ma znów lśniący uśmiech ;) no ale przede wszystkim zdrowie !! Oby serducho było dość silne i wygrało z narkozą!!
  23. to jaka decyzja zapadła? dom u sąsiadki czy jednak DT u Pauli?? skłaniałabym się do tego pierwszego, bynajmniej nie dlatego, że u Pauli jest gorzej, bo na pewno nie jest i super, że w ogóle Paula zaproponowała swój DT .. ale oczywiście bez względu na decyzję, każde inne miejsce jest lepsze od tego obecnego i czekam jak na szpilkach na wieści, że psiak jest już wyrwany z rąk tego bydlaka.
  24. dzięki za bardziej szczegółowe informacje o Szariku i jego stanie. Uważam, że nie powinny być dozowane w zależności od atmosfery na wątku. [quote name='Klaudus__']Dobrze Cioteczki - mniej jadowicie się zrobiło,więc zapodam świeże jak bułeczki info. ... Czy ten postrzał to sprawa z ostatniego weekendu? czy coś wcześniejszego? Psiaki koniecznie trzeba zlokalizować i zadbać o to by skończyło się ich koczowanie w lesie. Przydałaby się jakaś współpraca z lokalną fundacją/stowarzyszeniem .. pomogliby w odłowie jeśli jest psów więcej .. czy ta gmina podlega pod jakieś okoliczne schronisko ??
  25. [quote name='muza_51']Ponownie pytam jaka kwota jest Wam potrzebna do rozliczenia transportu Marcelka.Pozdrawiam.[/QUOTE] witaj muza_51. niestety nie mam wglądu do wątku, gdy jestem w pracy .. jednak wcześniej podliczyłam i umieściłam wszystko na wątku:: [quote name='ilon_n']Dzięki Shania za transport Marcelino. Będę prosić dalej o datki, by uzbierać brakującą kwotę. Sporo tego wyszło, ale faktycznie odległość duża. Sama mogę jedynie dorzucić maleńkie 10pln. Tak więc brakuje nam [B]100pln[/B]!![/QUOTE] to rachunek po aktualizacji kosztów przez Shanię po powrocie i tym wpisie:: [quote name='Shania']ilez objazdów i rozjazdów szok....paliwo wyniosło mnie 340 zł, miało być 220 plus 60 od waren czyli 280 a wyniosło więcej...jakby ktoś wspomógł..za te pienioązki co dostałam wyszłą mi tylko jedna strona to bardzo daleko jednak razem wyszło coś koło 1000 km...a te pieniążki musze oddać ..są syna klasowe...także prosiłabym..otrzymałam 170 zł..mARCELEK ZOSTAŁ I WSKAKIWAŁ NOWEMU pANU NA ŁÓZECZKO, A JECHAŁ CUDOWNIE..TO W KWESTII marcelka a ta druga sprawa...nei mam słów po prostu i mam żal do siebie....[/QUOTE] werenn, nie przekarmiaj Marcelino, jamniki to urodzone żebraczki .. po prostu mistrzostwo w tej konkurencji .. ustal Mu dawkę dzienną i bez 'zmiłuj się' inaczej w mig się roztyje i serducho nie wytrzyma skoro już ma jakiś problem .. On teraz wygląda w sam raz i taką figurę powinien zachować :) Będziemy ogromnie wdzięczni za pomoc w uregulowaniu kosztów transportu :loveu: Shania, proszę Cię o numer konta na PW.
×
×
  • Create New...