hej hej laseczki ;)
Nie urodziłam w nocy i ból kręgosłupa póki co nie powrócił , tylko mnie bolą nie wiem pośladki czy miednica tak jak bym zakwasy miała , pewnie od tych wczorajszych skurczy ;)
o tym porodzie w autobusie też słyszałam i że niby kobieta rodziła 5 min , coś mi się wierzyć nie chce :shake:
teraz siedze sobie , popijam wode i czekam na położną , spytam jej sie o ten ból kręgosłupa i wtedy zdecyduje czy iść po południu do mamy :D bo do mamy mnie Sebastian podrzuci ale z powrotem musze isc z buta więc wole sie upewnic czy ewentualnie moge sama łazić :P