nam wtedy położna powiedziała że pokaże nam co robić żeby było ok ale jakoś nie pokazała a pozniej same zamieszania miałam itd i zapomniałam o tym , ale dziwi mnie fakt że za każdym razem jak jesteśmy na szczepieniach lub badaniach to sprawdzają mu dydusia i nic mi o żadnej stulejce lekarka nie powiedziała , jak byliśmy w szpitalu to też mu oglądały i żadna nic nie powiedziała , aż jestem ciekawa co jutro powie nasza pani pediatra jak ją spytam , szłyszałam własnie o naciąganiu i mam nadzieje że jak okaże sie ze jednak ją a to naciąganie wystarczy .... szkoda ze u was wyszło inaczej :( ale moze jeszcze jednak da się coś zaradzić bez operacji .....