Ona jest zdrowa na pewno , tylko z puchą jej się coś porobiło ;( zobaczymy co jutro wet powie , może też poleci nam jakiegos behawioryste ....
Hehehehehe ona nigdy nie odpuściła żarcia a w domu bywała rzadko tak więc o rozpieszczeniu nie ma mowy :P
szkoda ze nie rozumiemy jezyka psów :/
Qurwa dzisiaj w pracy szef dał nam tak " w dupe" ( bez skojarzeń) że o 15stej nie wiedziałam ani jak się nazywam ani ja do domu trafić więc zastrajkowałam i wyszłam z pracy normalnie , nie zostawałam dłużej , a Sebek w domu coś mi tam nadaje i nadaje a w pewnym momencie do mnie mowi " Ty mnie w ogóle słuchasz ? ja Ci tutaj opowiadam o psach a Ty masz wyjebane , chcesz tego psa czy nie ? ja się upierał nie będę " buahahahaha a ja byłam tak wypompowana że widziałam że coś tam gębą rusza ale słowa jakoś do mnie nie dolatywały :P